Jedynie prawda jest ciekawa

Kowal: Relacje z Ukrainą są kluczowe dla Polski

25.08.2016

"Coś się z polską polityką wschodnią w ciągu ostatniego roku stało. Niektórzy twierdzili, że uwiędła, inni, że jeszcze się nie ukształtowała. Wszyscy byli jednak zgodni, że nie idzie starym tonem" - zauważa dr Paweł Kowal, historyk, na łamach "Super Expressu".

Historyk podkreślił, że Polska potrzebuje instytucji, które będą pilnowały prowadzenia badań historycznych czy upamiętniania ofiar, aby nie było wątpliwości, kto kogi i gdzie zabił.

"Oprócz tego potrzebujemy normalnej codziennej polityki i dużych, silnych partnerów. Ukraina spełnia takie kryteria, dlatego po raz kolejny okaże się zapewne, że relacje z Ukraińcami, chociaż trudne, są najefektywniejsze w regionie i dopiero wokół nich można budować szersze sojusze, szczególnie opierając się na Litwie" - podkreśla dr Paweł Kowal.

Zwrócił także uwagę na pojawiające się pomysły, że politykę wschodnią można zastąpić mglistą wizją Międzymorza.

"Formatem, w którym nie ma choćby Ukrainy, ale są państwa Europy Środkowej. Mam wrażenie, że bardzo udana wizyta prezydenta w Kijowie wraz z wyraźnym rozczarowaniem Ukraińców formatem normandzkim, czyli aktywnością Francji czy Niemiec, dają szansę na to, żeby znaleźć punkt odbicia w polityce wschodniej" - pisze historyk.

Dr Paweł Kowal jest także zdania, że patrzenie "neoendeckie", zwanym patrzeniem "spóźnionych Kresowian" jest istotnym komponentem polityki Prawa i Sprawiedliwości w kwestii Wołynia.

"Zawsze konkurowała ona jednak z tradycją piłsudczykowską, która polegała na tym, by myśleć w kategoriach bardzo bliskiej współpracy państw w naszej części Europy".

Jak dodaje, "pozostaje tylko pytanie, która z tych frakcji zwycięży, jaka będzie polityka rządu i jakie decyzje zapadną w kluczowych kręgach decyzyjnych obozu władzy".

wkt/"Super Express"

[fot. youtube.com]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook