Jedynie prawda jest ciekawa

Kowal: pierwsze zwycięstwo w walce o łupki

12.02.2014

Nie da się jednak wykluczyć, że w przyszłości nie wróci praktyka duszenia wydobywania gazu łupkowego za pomocą różnych pretekstów. Dlatego trzeba wykorzystać funkcjonowanie nieoficjalnej koalicji pro-łupkowej oraz porozumienie między polskimi europosłami. W tej sprawie na szczęście zniknęły podziały partyjne i większość z posłów znad Wisły mówiła jednym głosem - pisze europoseł Paweł Kowal.

Już się wydawało, że mijająca kadencja PE zakończy się wielką wtopą jeśli chodzi o szanse Polski na korzystanie z gazu łupkowego. Na szczęście dzisiaj komisja środowiska i zdrowia Parlamentu Europejskiego zaakceptują porozumienie między Komisją a nieoficjalną koalicją łupkową. To pierwszy sukces w walce o nie ograniczanie wydobycia gazu niekonwencjonalnego. Teraz trzeba iść za ciosem i przy współpracy z innymi państwami starać się o zablokowanie kolejnych regulacji.

Łupkowa batalia w Brukseli trwa od zeszłego roku. W październiku Parlament Europejski przegłosował rozwiązania, które wymagałyby od firm przeprowadzenia długiej i kosztownej procedury przygotowawczej. Już w czasie poszukiwania trzeba by było określić w jaki sposób inwestycja wpłynie na środowisko. Problem w tym, że na takim etapie nie da się określić czy gaz z łupków w danym miejscu w ogóle jest i czy nadaje się do wydobycia.

Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiło się siedem państw. Oprócz Polski w tym gronie znalazła się Wielka Brytania, Czechy, Słowacja, Rumunia, Irlandia i Węgry. Skuteczny lobbing sprawił, że Komisja ostatecznie zdecydowała, że nie będzie wprowadzać tak ostrych przepisów. Teraz posłowie z komisji środowiska i zdrowia zaakceptowali te uzgodnienia.

Jak dotąd to pierwsza wygrana w wojnie o swobodę korzystania przez państwa z zasobów gazu niekonwencjonalnego. Nie da się jednak wykluczyć, że w przyszłości nie wróci praktyka duszenia wydobywania gazu łupkowego za pomocą różnych pretekstów. Dlatego trzeba wykorzystać funkcjonowanie nieoficjalnej koalicji pro-łupkowej oraz porozumienie między polskimi europosłami. W tej sprawie na szczęście zniknęły podziały partyjne i większość z posłów znad Wisły mówiła jednym głosem.

Czasu jest niewiele – w następnej kadencji PE może zabraknąć woli na wprowadzenie rozwiązań umożliwiających swobodne wydobycie łupków przez państwa członkowskie, szczególnie, że nie jest wykluczone, że wpływy lewicy będą większe, a jest ona bardziej podatna na antyłupkową propagandę. Może też zabraknąć dobrego ducha łupkowej rewolucji w Komisji – Gunthera Oettingera, komisarza ds. energii.

Wnioski dla Polski: utrzymać prołupkowe lobby na poziomie rządowym i pomyśleć nad jego wzmocnieniem w Parlamencie Europejskim.Pomocny może się okazać fakt, że dwa polskie środowiska polityczne blisko współpracują z Brytyjczykami w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Wariant minimum to… zacząć kopać jak najszybciej.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Paweł Kowal

[fot. sxc.hu]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook