Jedynie prawda jest ciekawa


Korwin: Stracę najlepszych kolegów do rozwalania UE

25.06.2016

"Gdybym był Brytyjczykiem skakałbym do góry z radości. Gdybym był Polakiem żyjącym w Wielkiej Brytanii też bym skakał. Natomiast gdybym był Polakiem chcącym wyjechać oczywiście do Wielkiej Brytanii to bym się nie cieszył" - mówił Janusz Korwin-Mikke odnosząc się do referendum w Wielkiej Brytanii, w którym obywatele zadecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej.

Po Brexicie polityk mówił co go smuci szczególnie.

"Z punktu widzenia europosła jest to problem, bo jak wyjdą ludzie z UKIP to stracę najlepszych kolegów do rozwalania Unii Europejskich. Wolałbym, żeby oni zostali i dalej rozwalali Unię, która zresztą i tak zbankrutuję. Unia po wyjściu Wielkiej Brytanii znacząco się wzmocni. Oś Berlin - Paryż będzie odgrywała teraz jeszcze większą rolę. Do tej pory Brytania wraz z państwami Grupy Wyszehradzkiej i jeszcze jednym państwem mogła zablokować poczynania Berlina. Teraz ci wariaci i szaleńcy będą się panoszyli tutaj bez jakiejkolwiek kary" - mówił w "Superstacji" Korwin.

Lider partii KORWiN wskazał również odpowiedzialnych za obecną sytuację UE.

"Pan Schulz i Pani Merkel są ludźmi odpowiedzialnymi za opuszczenie Unii przez Wielkiej Brytanii. Oni nie tylko są odpowiedzialni za falę uchodźców, to jeszcze pół biedy. Oni od trzech miesięcy nic innego nie robią, tylko trąbią, że trzeba dać wizy Turkom. Ta informacja spowodowała, że Wielka Brytania musiała wyjść" - podkreślał Korwin.

W opinii europosła Polacy byli oszukiwani ws. Unii Europejskiej.

"Polaków bezczelnie oszukiwano, że jesteśmy w Unii jeszcze przed jej powstaniem, które miało miejsce w momencie podpisania trybunału lizbońskiego. Wcześniej była Wspólnota Europejska, nie było Unii Europejskiej. Ludzi okłamywano mówiąc im, że mogą jeździć po Europie, w której nie ma granic dzięki Unii, a tak jest przecież dzięki Schengen. Ludzie byli potwornie oszukiwani. To jest spisek. Ci ludzie, którzy przekształcali EWG na Związek Socjalistycznych Republik Europejskich chwilowo nazywany Unią Europejską, przez 30 lat ciężko pracowali, aby opanować od środka ten organizm i to się im udało, ale dziś im się to sypie" - zauważył Korwin.

kk/Superstacja

[fot. Fratria]


Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook