Jedynie prawda jest ciekawa

Korwin-Mikke zachwycony okupowanym Krymem

10.12.2015

„Prądu nie było, koleje odcięte - ale duch bojowy na Krymie nie zginął”.

Janusz Korwin-Mikke zaskakuje po raz kolejny. Prezentujący często polityczną sympatię dla Władimira Putina polityk poleciał na okupowany przez Rosję Krym. Z jego relacji wynika, że jest zadowolony z tego, co tam zobaczył.

„Lecę, jako się napisało, przez Moskwę na Krym. Z Symferopola mnie zapewniali, że na mój przyjazd będzie już prąd – i rzeczywiście: wczoraj podłączyli linię przez Cieśninę Kerczeńską. No, to Ukraińcy też uruchomili swoją linię. A na ulicach demonstracje: „Odłączcie nas od Ukrainy! Nie chcemy od nich prądu!!”. Trudno się dziwić. Podłączą – a ktoregoś pięknego dnia, np. w Wigilię, Prawy Sektor znów podłoży bombę w rozdzielni...” - pisze Kowin na swoim profilu na Facebooku.

I bagatelizuje sytuację na Krymie. „Przypominam, że po przejęciu Krymu, po roku okrutnych walk w Donbasie i mordach w Odessie, liczba Ukraińców nie lubiących Rosjan wzrosła... z 19% do 25%! Granica z Rosją jest (poza odcinkiem Donbasu) otwarta, przechodzi kto chce, a najlepiej sprzedającymi się w Moskwie słodyczami są czekoladki produkowane w zakładach JE Piotra Poroszenki. Dla porównania: gdy doszło do napięcia między Belgia, Francją, Luksemburgiem i Niemcami, a USA, to Amerykanie prawie przestali pić francuskie wina, a nazwa potrawy „francuskie frytki”została zmieniona na „Freedom Frites”. D***kracja to zaiste ustrój totalitarny” - pisze europoseł.

Już po przylocie na Krym Korwin-Mikke relacjonuje. I wygląda na to, że podoba mu się to, co zobaczył. „Przyjęcie w Symferopolu bardzo przyjazne. Jutro rozmawiam z wszystkimi władzami, z przedstawicielami Tatarów itd. Natomiast przeciwko mojej wizycie zaprotestowali krymscy komuniści, którzy nawet chcieli zrobić demonstrację przeciwko mojemu przyjazdowi. Komentarze na ulicy życzliwe: "Czemu Pan nie przyjechał wcześniej? Ukraińcy by wcześniej prąd podłączyli!" Prądu nie było, koleje odcięte - ale duch bojowy na Krymie nie zginął, nawet "GW" nie dopatrzyła się paniki” - kwituje Korwin-Mikke.

Trudno się dziwić, że ekscentryczny polityk jest oskarżany o sprzyjanie Rosji.

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook