Jedynie prawda jest ciekawa

Korwin-Mikke: Stadion Narodowy to przekręt gigant

04.02.2015

„Żeby ukraść 100 mln, trzeba zrobić coś za 500 mln. Ostatecznie to frajerzy (czyli my...) płacą”.

Budowa Stadionu Narodowego to przekręt gigant – pisze Janusz Korwin-Mikke w „Super Expressie”. „Za coś wartego może 500 mln zapłaciliśmy 1900 mln. Z czego pewno 10 proc. to łapówki, 30 proc. ukradzione - reszta tych 1400 mln po prostu zmarnowana. Bo żeby ukraść 100 mln, trzeba zrobić coś niepotrzebnego za 500 mln” - tłumaczy europoseł.

„Gdy prywaciarz dostaje zlecenie - wybuduj stadion za 500 mln - oszczędza każdy grosz. W efekcie buduje ten stadion za 480 mln - a 20 mln chowa do kieszeni. To znaczy: wydaje na zakup różnych towarów i usług, od czego przemysł się rozwija. Gdy prywaciarz dostaje zlecenie "Wybuduj stadion - dostaniesz za to 10 proc. wartości" - to od razu mu wychodzi, że ten stadion (ten sam!) "musi" kosztować 1900. I teraz nikt nie ma pretensji, że za dużo zarobił. Prywaciarz do kieszeni schował może nawet mniej - ale strata, jaką ponieśliśmy, jest GIGANTYCZNA” - tłumaczy polityk.

Dodaje, że „na tym się nie skończyło”. „Po torcie można jeszcze wylizać okruchy. Po zakończeniu budowy Stadionu ONI powołali "NCS Rozliczenia" - czyli państwową spółkę podlegającą Ministerstwu Sportu, która miała "rozliczyć budowę Stadionu Narodowego". No i rozlicza do tej pory. Już piąty rok. "NCS Rozliczenia" zatrudnia pięć osób, a średnie wynagrodzenie to ok. 10 tys. zł - co zapewne oznacza, że sprzątaczka dostaje 3000, a prezes 17 000. W ubiegłym roku działalność "NCS Rozliczenia" pochłonęła 6,3 mln zł, w tym roku spółka będzie kosztowała podatników 5,5 mln zł. Ale przecież działalność państwowej spółki musi być kontrolowana - bo inaczej będą kradli. Do pilnowania spółki powołano więc czteroosobową radę nadzorczą. Jak znam życie, z pensjami po 20 000 zł miesięcznie. Prywaciarz by rozliczył budowę sam. Może zatrudniłby jednego księgowego na dwa miesiące. Ale przecież w państwowych firmach nie chodzi o to, by było tanio - tylko o to, by było jak najdrożej!” - opisuje autor tekstu.

Korwin-Mikke wskazuje, że „ostatecznie to frajerzy (czyli my...) płacą”.

Więcej o absurdach związanych ze Stadionem Narodowym w „SE”

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook