Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Korwin-Mikke: ponura, szara rzeczywistość w "oświacie"

17.06.2015

„Właściciele III RP dbają, by dzieci ich niewolników miały dobrze poukładane w głowach”.

Janusz Korwin-Mikke opowiada się za mechanizmami rynkowymi w polskiej oświacie. Odnosząc się do gospodarki centralnie planowanej z czasów PRL-u tłumaczy, dalczego szkoły powinny być poddane konkurencji.

Korwin-Mikke wskazuje na początek, że w PRL-u o wszystkim decydowano za Polaków. „PZPR dbała o ludzi pracy - chodzi o lata po 1956 roku, bo przedtem to raczej ich mordowała - i przyznawała im piękne talony na samochody. Oczywiście: nie na byle jakie samochody. Nad tym, jakimi samochodami mieli jeździć Polacy, zastanawiał się KC, zastanawiało się samo PolitBiuro KC PZPR, powoływano stosowne komisje, radzono się ekspertów...” – pisze europoseł. I dodaje, że „jeździliśmy cudem polskiej techniki, czyli syrenką, potem masy otrzymały popularny samochodzik Fiat 126 - produkowany już w Polsce jako fiat 126p, a potem - ho, ho: samochód z prawdziwego zdarzenia, czyli polonez”. „Aż przyjemnie się wspomina, jak o nas wtedy dbano” – pisze ironicznie. I dodaje, że „po 1989 roku sługusi imperialistów amerykańskich i niemieckich obalili w tej kwestii państwo opiekuńcze”. „Zupełnie przestano o nas dbać” – wskazuje.

Następnie opisuje obecne warunki rynku samochodowego. „Nikt się nie naradza nad tym, jakimi samochodami powinni jeździć Polacy. Nikt nie przyznaje na samochody żadnych talonów. Biedny Polak sam musi decydować, jaki samochód kupić. (...) Nikt nad tym nie panuje” – zaznacza. I dodaje, że „nikt nie narzeka”. „A już na pewno nikt nie chce, by znów wróciły czasy, gdy właściciele PRL dbali o swoich niewolników” – dodał.

Opisywane różnice Korwin-Mikke wykorzystuje do opisu polskiej oświaty. „Dzisiaj jest inaczej. Właściciele III RP dbają o to, by dzieci ich niewolników miały dobrze poukładane w głowach. Latami naradzają się, jakie powinny być programy szkolne. Dbają, by poziom tych szkół był jak najwyższy. By nauczyciele byli jak najlepsi...” – tłumaczy.

I wskazuje: „A teraz proszę sobie wyobrazić, że całe to k...ewstwo znika. Znika MEN, kuratoria - a powstają setki tysięcy maleńkich, średnich, dużych i wielkich szkół. Nikt się tym nie zajmuje. Biedni Polacy muszą sami wyszukać sobie najlepszą dla swego dziecka szkołę - i to jeszcze wziąć pod uwagę jej cenę! Bo byłyby szkoły bardzo tanie (niekoniecznie złe!) i bardzo drogie (niekoniecznie dobre!!!). Koszmar? Na pewno po roku nikt nie chciałby powrotu do dzisiejszej ponurej, szarej rzeczywistości w "oświacie"!” – uważa Korwin-Mikke.

„Średnio to wszystko byłoby znacznie, znacznie tańsze niż dzisiejsza "darmowa" szkoła. Za którą - i za MEN - przecież płacimy...” – kończy swój tekst europoseł.

Jak widać Janusz Korwin-Mikke pozostaje zwolennikiem liberalizmu totalnego. W jego ocenie rynek załatwi wszystko. Jednak w warunkach III RP można mieć obawy, czy to rzeczywiście jest lek na całe zło...

ez
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Korwin

,

korwin mikke

,

MEN

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook