Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Korwin Mikke: Policja w PRLu różnie działała

15.05.2014

„Jak Pan śmie? Zadaje mi Pan pytanie i od razu mówi, że tu było bestialstwo... Kończymy rozmowę” - mówi portalowi Stefczyk.info Janusz Korwin Mikke, lider Kongresu Nowej Prawicy.

Stefczyk.info: w związku z rocznicą śmierci skatowanego przez milicję Grzegorza Przemyka w internecie przypomniano Pana wypowiedź sprzed sześciu lat. Mówił Pan wtedy m.in., że Przemyk to była chudzina, która po kilku ciosach nie przeżyła „operacji” MO. Powtórzyłby Pan tę opinię dziś?

Janusz Korwin Mikke: No przecież tak było... Z całą pewnością sprawa jest zupełnie jasna. Przemyk był synem pani Sadowskiej, która była nikim w opozycji. Kompletnie nikim. Pomysł, żeby ktoś miał zabijać jej syna, żeby w człowieku, który siedzi na barana na innym studencie, milicjant miał rozpoznać syna znanej poetki, o której nikt nigdy nie słyszał... Absolutnie jest nie do przyjęcia teza, że policjant z komisariatu na Starym Mieście znał poetkę Sadowską, a szczególnie jej syna. To absurdalne podejrzenie.

Takie stawianie sprawy nie jest bagatelizowaniem zbrodni oraz sprawy odpowiedzialności za atmosferę polityczną, która przyzwalała na takie zachowania funkcjonariuszy?

Policja w PRLu różnie działała. Bardzo wiele osób w wyniku złej działalności policji poniosło straty na zdrowiu, a nawet na życiu. Jednak i teraz się to zdarza, to przecież wiadomo. Tylko teraz nikt nie podnosi żalów, że to z powodów politycznych. I to jest ta różnica. Stoję właśnie na ulicy Wilczej i vis a vis mnie wisi plakat na jakimś squacie. Na plakacie jest zdjęcie zapewne jakiejś narkomanki, która była nad jeziorkiem i się spaliła... I jest napisane: „zabitej w walce o prawa do mieszkania”.

Dlaczego pan o tym wspomina?

To jest również oskarżenie, że ta śmierć ma podtekst polityczny, że ona zginęła z powodów politycznych. Taki plakat wisi dokładnie naprzeciwko naszego lokalu.

Co sądzi Pan w takim razie o ludziach, ludziach rządzących w PRLu? Co sądzi Pan o gen. Jaruzelskim i jego odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne? Za przyzwolenie na bestialstwo aparatu represji?

Jedno jest pewne. Nie zwykłem udzielać odpowiedzi na pytania z tezą. Trzeba się nauczyć zadawać pytania, a nie sugerować tezę. Nawet za komuny takiej bezczelności nie było, żeby człowiekowi w pytaniu sugerowano, że tutaj było bestialstwo albo coś tam. To moja ocena, czy tutaj było bestialstwo, czy nie.

To akurat nie dziwi, że za komuny o bestialstwo nie pytano... Pan się nie zgadza z tym określeniem?

Jak Pan śmie? Jak Pan śmie? Zadaje mi Pan pytanie i od razu mówi, że tu było bestialstwo. Czyli że co? Że ja popieram bestialstwo? Bardzo proszę się nauczyć pewnej kultury zadawania pytań.

Pan się nie zgadza z tą opinią?

Dziękuję, kończymy rozmowę...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Ryszard Hołubowicz/Wikimedia Commons na lic. CC BY-SA 3.0]

Słowa kluczowe:

Korwin

,

korwin mikke

,

Polska

,

polityka

,

PRL

,

zbrodnie

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook