Jedynie prawda jest ciekawa

Kontrola to trend ogólnoświatowy

15.11.2011

Google opublikował ostatnio raport dotyczący interwencji rządów w celu wpłynięcia na zawartość internetu i poznania danych użytkowników. - Jesteśmy coraz bardziej kontrolowani – mówi portalowi Stefczyk.info dr. Sergiusz Trzeciak, politolog i konsultant polityczny

Raport Przejrzystości przygotowany przez Google po raz pierwszy wymienia również Polskę. Według danych raportu w 2011 r. polskie władze 266 razy zażądały wydania danych internautów. Sprawa dotyczy 319 użytkowników. W sprawie usunięcia materiałów z internetu Warszawa wnioskowała trzy razy. Dla porównania, najwięcej zgłoszeń o usunięcie treści wystosowały Niemcy – łącznie 125 zgłoszeń o usunięcie ponad 2,4 tys. elementów (w tym 583 filmy na YouTube i ponad 1,5 tys. wyników wyszukiwania). Stany Zjednoczone zgłaszały się do Google 92 razy w sprawie usunięcia łącznie 757 materiałów i wpisów.

Jesteśmy coraz bardziej kontrolowani, nie mówię tego tylko w kontekście Polski. Jest to trend ogólnoświatowy – mówi dr Sergiusz Trzeciak. – Państwa demokratyczne tłumaczą to koniecznością walki m.in. z terroryzmem i przestępczością. Rządy wskazują, że leży to w naszym osobistym interesie, ponieważ terroryzm i przestępczość korzystają z coraz bardziej zaawansowanych narzędzi – uzupełnia.

Zdaniem naszego rozmówcy ciekawe byłoby poznanie szczegółów raportu. – Google nie podał takich informacji, ale interesujące byłoby, gdybyśmy wiedzieli, w jakich konkretnie sprawach polskie władze zwracały się do koncernu. Wtedy można byłoby coś więcej powiedzieć na temat charakteru zainteresowania tymi danymi ze strony naszych władz – zauważa nasz rozmówca.

Jak jednak podkreśla, „sama ilość zapytań polskich władz do Google, szczególnie na tle rządów innych państw, nie zatrważa”: – Jest to po prostu trend ogólnoświatowy – kwituje.

Not. RoJ

[fot. sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook