Jedynie prawda jest ciekawa


Komunikat Tuska: Polacy nic się nie stało

09.04.2013

Wczorajsze spotkanie koalicyjne na najwyższym szczeblu (premier Donald Tusk, wicepremier Janusz Piechociński, marszałek Sejmu Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, szefowie klubów parlamentarnych Rafał Krupiński i Jan Bury, wiceprzewodniczący Platformy Grzegorz Schetyna, przewodniczący Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski), wyprodukowało kolejny znany nam już bardzo dobrze komunikat - Polacy nic się nie stało.

Premier Tusk wezwał swojego koalicjanta na dywanik w poprzedni piątek, po głosowaniu nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra transportu Sławomira Nowaka, ponieważ 3 posłów PSL-u zagłosowało za tym wnioskiem (wprawdzie po głosowaniu jeden z nich powiedział, że się pomylił) i w związku z tym szef rządu zażądał „deklaracji lojalności”.

PSL taką deklarację złożył, już w piątek szef tego klubu ogłosił, że wspomniani posłowie dostaną najwyższe kary nagany, a szef partii parokrotnie w kilku programach telewizyjnych zapewniał premiera, że takie głosowania już się nie powtórzą.

Ale pomiędzy koalicjantami jest także jeszcze jedna poważna zadra. Własnym rozporządzeniem minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zlikwidował 79 sądów rejonowych i połączył je z tymi w innych powiatach.

Protestowały w tej sprawie społeczności lokalne, wreszcie powołano inicjatywę obywatelską i do Sejmu wpłynął projekt ustawy, podpisany przez blisko 200 tysięcy osób, który jeżeli zostanie uchwalony, przywróci w sądownictwie, stan sprzed wydania przez ministra Gowina wspomnianego rozporządzenia.

Po debacie, która obyła się w ostatni piątek, ten projekt popierają wszystkie sejmowe kluby oprócz Platformy. Jeżeli klub PSL-u nie zmienił w tej sprawie zdania po wczorajszym spotkaniu, to projekt ten zostanie uchwalony na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Wprawdzie w Senacie Platforma ma większość i projekt może zostać odrzucony, ale z kolei większość sejmowa może odrzucić konkluzję Senatu. Zostanie tylko podpis prezydenta Komorowskiego, a temu trudno będzie zawetować projekt obywatelski.

Na koalicyjnym spotkaniu została omówiona także sytuacja związana ze słynnym już memorandum w sprawie budowy na terenie naszego kraju Jamału 2, a dokładnie gazociągu, którym Gazprom mógłby transportować gaz na Słowację i Węgry z pominięciem Ukrainy.

Premier Piechociński w tej sprawie został nieźle wmanewrowany, bo on rozmawiał w Petersburgu z przedstawicielami Gazpromu przy okazji szczytu państw nadbałtyckich i Rosji w sprawie Morza Bałtyckiego i ponoć nic o tym przedsięwzięciu nie wiedział.

Wcześniej natomiast prezes EuRoPol Gazu podpisał w Moskwie z szefem Gazpromu memorandum o rozpoczęciu przygotowań do realizacji tej wielkiej inwestycji i Rosjanie błyskawicznie pochwalili się w mediach tym sukcesem.

W Polsce wybuchł skandal. Premier Tusk podczas konferencji prasowej w Sejmie po porannych głosowaniach, na pytanie jednej z dziennikarek z telewizji biznesowej o podpisane w czwartek porozumienie pomiędzy Gazpromem, a spółką polsko- rosyjską EuRoPol Gaz o realizacji takiego projektu inwestycyjnego, po krótkim kluczeniu, musiał odpowiedzieć „ja nic o tym nie wiem”, a następnie zirytowany jej kolejnymi pytaniami odwrócił się na pięcie i poszedł do swojej limuzyny w asyście ochroniarzy.

Wieczorem nawet zaprzyjaźnione z rządem stacje telewizyjne, pokazywały nerwowe odpowiedzi premiera i jednoczesne wręcz paniczne próby dodzwonienia się przez ministra Budzanowskiego do kogokolwiek, kto mógłby mu dostarczyć informacji, co tak naprawdę zostało podpisane w Moskwie i przez kogo.

Zdaje się,że po tym wszystkim chcąc przykryć niekompetencję swoich ministrów i swoją własną, premier Tusk zobowiąże ministra Budzanowskiego do zmian personalnych w PGNIG i spółce zależnej EuRoPol Gazie i uzna sprawę za załatwioną.

Do Polaków natomiast zostanie wysłany tradycyjny komunikat - Polacy nic się stało, choć gołym okiem widać tak daleko posunięty rozkład instytucji państwa, że aż strach pomyśleć co się jeszcze musi w naszym kraju wydarzyć, żeby rządzący zrozumieli, że sobie nie radzą.

Zbigniew Kuźmiuk

[fot.PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook