Jedynie prawda jest ciekawa

Kompletny brak pomysłu na Polskę

17.05.2015

Kompletny brak pomysłu na Polskę, przerażenie i obawa PO-PSL przed przegraną B. Komorowskiego i jesienną klęską wyborczą całkowicie odbiera specjalistom od Wyprzedaży i Wygaszania Polski rozum.

Były MF i v-ce premier L. Balcerowicz pogrąża się w odmętach szaleństwa i straszy wzrostem zadłużenia, bankructwem i drugą Grecją (podobno w przypadku wygrania A. Dudy). Trzymając się ostatniej stylistyki L. Balcerowicza czyżby zastępca Jeffreya Sachsa, taki nasz mały Rotschild zapomniał o swoim wielkim osobistym wkładzie i zasługach w dziele wyprzedaży polskiego majątku, często za bezcen i w atmosferze skandali i długu publicznym już na poziomie ok. 900 mld zł?

Warto przypomnieć, że gdy 8 lat temu zaczynała rządzić koalicja PO-PSL, a później prezydent B. Komorowski, ten dług wynosił ok. 530 mld zł. Wielki wkład i udział, w tych astronomicznych wynikach zadłużenia i narażania Polski na bankructwo w greckim stylu ma przecież również, bliski współpracownik L.Balcerowicza - Sztukmistrz z Londynu J.V.Rostowski, który sam dorzucił do tej kupy długów ok. 400 mld zł i zbudował w znaczącej części prawdziwe Himalaje zadłużenia zagranicznego, na poziomie 370 mld dol. Majaczenie o jakimś powrocie, jakiegoś reżimu w wyniku wygranej A.Dudy nie wystraszy już nawet przedszkolaków. Innego" wybitnego specjalistę" PO, europosła A. Szejnfelda "wybrała biała gołębica by mieć potomstwo i to na jego balkonie powstaje nowe życie". Jak widać obyło się bez in-vitro i bez publicznych wydatków. Posłanka PO L.Krajewska mówi o braku mózgu u kontrkandydata prezydenta B.Komorowskiego, w sytuacji kiedy każdy już wie, że to B.Komorowski jest tym prawdziwym wulkanem intelektu i skarbnicą wiedzy, mimo, że nie wie, że podpisuje budżet, że bezrobocie w Anglii spada, a nie rośnie oraz że trudno o kredyt hipoteczny przy 2 tys zł brutto wynagrodzenia.

Mimo, że ciągle żyjemy w kraju, gdzie kwitnie korupcja, skąd młodzi uciekają na potęgę, a pacjentom wycina się czasami zdrową nerkę, zamiast chorej, w kraju kamieni kupy, gdzie nic normalnie nie funkcjonuje. Pani premier E.Kopacz oprowadza wycieczki w Noc Muzeów i składa "szacun" zwolennikom P.Kukiza, którzy marzą o jak najszybszym odsunięciu Jej formacji i B. Komorowskiego od władzy. Ekonomiczni ignoranci i lobbyści struktur lichwiarsko - bankowych zaklinają się, że nie ma pieniędzy na deklaracje A. Dudy np. podniesienia kwoty wolnej od podatku, ani tym bardziej szans na przewalutowanie tzw. kredytów frankowych po kursie z dnia zawarcia umowy. MF M. Szczurek w trakcie kampanii prezydenckiej, publicznie straszy Polaków katastrofą finansową i wciela się w obrońcę banków, głównie przecież zagranicznych w Polsce. Strach pomyśleć czym MF będzie nas straszył w kampanii parlamentarnej na jesieni? Sitwa i układ są w absolutnej panice co powoduje całkowity paraliż rozumu, bo zwykłej przyzwoitości i kontaktu z prawdziwą polską rzeczywistością Polski i Polaków ci ludzie nigdy za wiele nie mieli. Idzie nowe i zdaje się, że nie tylko do Pałacu Prezydenckiego. Już nie martwią się politycy PO-PSL, kto odbierze telefon od prezydenta W.Putina, bo sam prezydent B.Komorowski uruchomił telefon do przyjaciela gdyż nie ma już żadnych kół ratunkowych. Ludzie obecnej władzy coraz bardziej mają tą świadomość i coraz bardziej się boją, że tylko prezydent B.Komorowski jest "strażnikiem ich wolności". Nic dziwnego, że prezydencki doradca T.Nałęcz wzywa już na pomoc w programie funkcjonariuszki medialnej M.Olejnik Pana Boga, by ukarał PIS, zaś Pani Prezydentowa bez żenady twierdzi, że "emigracja za pracą to nie dramat, to szansa". W końcu jej małżonek przygotował już "dobry start dla młodych" - czyżby kolejnego miliona młodych - tanimi liniami na Wyspy Brytyjskie.

Inny "wybitny specjalista" PO od polskiej armii B.Klich, za którego urzędowania zginęło więcej generałów niż w II-ej wojnie światowej obawia się, że po przegranej prezydenta B. Komorowskiego "Polska może wypaść z europejskiej czołówki". Tak jakbyśmy nie byli nadal europejskim prymusem w hodowli pieczarek, w zbiorach jabłek i produkcji palet drewnianych w Europie i nie mieli mniejszej armii niż Grecja. Straszą Polaków znów wilcze oczy D.Tuska, niby popierającego prezydenta B. Komorowkiego, straszy GW, A. Michnik straszy TVN-24 i M.Kamiński na zmianę z W. Frasyniukiem, a już niedługo, bo we wtorek czekoladowy orzeł może wylądować w Kupie Wojewódzkiego zamiast biało-czerwonej flagi. Nawet idol "50-cioparoletnich młokosów" niczego już w tym wyścigu nie gwarantuje, żaden gołąbek pokoju w wydaniu A.Szejnfelda czy S.Niesiołowskiego nie przekona Polaków, by zapomnieli o prawdziwych dokonaniach obecnej władzy i prezydenta B. Komorowskiego przez ostatnie lata. Strach się bać czym rządowa ekipa będzie straszyć Polaków na jesieni?

Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook