Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Komorowski - ziomal spod żyrandola

13.05.2015

Bronisław Komorowski, który łasi się do wyborców Kukiza i gra rolę antysystemowca to scena wyjęta z kabaretu – pisze Jan Pospieszalski na łamach „Gazety Polskiej”.

- Zapewnienia lokatora Belwederu o tym, że „Hop-siup” doprowadzi do zmiany konstytucji i wprowadzi większościową ordynację wyborczą albo obniży podatki, są tak samo wiarygodnie jak Bronisław Komorowski jako graficiarz – dodaje publicysta.
- Urzędujący prezydent jak mało kto stał się symbolem sytemu III RP. Jest zwornikiem tych grup establishmentu które tworzą sieć powiązań biznesu i państwowej administracji, czerpiących z budżetu nienależne korzyści. Podczepieni, wielcy oligarchowie i mali kombinatorzy żerujący na publicznych pieniądzach to prawdziwi zwolennicy hasła „Zgoda i bezpieczeństwo”. Zgoda na pasożytnicze, korupcyjne praktyki i bezpieczeństwo, rozumiane jako bezkarność dla lewych interesów

-- pisze Jan Pospieszalski.

- Komorowski patronuje też środowiskom wywodzącym się z aparatu PRL, co widać nie tylko  w jego związkach z WSI, ale też w jego zapleczu. Ludzie Bronisława Komorowskiego to często transfery z SLD lub dawnego PZPR. Ten peerelowski sentyment wyczuwalny jest także w elektoracie, który go popiera. Północno-zachodnia Polska będąca zawsze bastionem postkomunistów zagłosowała na Komorowskiego – przypomina publicysta.

- Referendum, słuchanie głosu obywateli nagle pojawia się w ustach kogoś, kto do tej pory gardził wszelkimi społecznymi projektami ustawodawczymi, kibicując mieleniu milionów głosów. Zmiana poglądów prosta jak zgolenie wąsów – dodaje.

frost/Gazeta Polska
[Fot. PAP]

Słowa kluczowe:
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook