Jedynie prawda jest ciekawa

Gmyz o Czempińskim: Zatruty owoc transformacji

23.11.2011

CBA zatrzymało Gromosława Czempińskiego. Jak informują media, sprawa ma związek z prywatyzacją państwowych przedsiębiorstw. Były szef UOP jest zamieszany w nielegalne działania związane ze sprzedażą państwowych spółek.

Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy „Rzeczpospolitej” pytany przez portal Stefczyk.info o sprawę zatrzymania Czempińskiego zdaje się nie być zaskoczony. - Gromosław Czempiński od lat działa na styku biznesu, służb i polityki. To połączenie zawsze jest niebezpieczne i sprzyja patologiom – tłumaczy. Nasz rozmówca wskazuje, że zatrzymanie byłego szefa UOP „pokazuje, że parasol ochronny roztoczony nad nim już nie działa”. - Spodziewam się, że sprawa zakończy się postawieniem zarzutów i zostanie doprowadzona skutecznie do końca – przyznaje dziennikarz.

Czempiński od samego początku III RP jest aktywnym uczestnikiem życia publicznego. W latach 90. kierował najważniejszymi polskimi służbami specjalnymi. Już wtedy krytycy wskazywali na jego bliskie związki ze światem biznesu. Niemal od razu po odejściu z UOP założył swoją firmę doradczą. Zasiadał m.in. w radach nadzorczych państwowych firm. Kilka lat temu Czempiński zmroził część opinii publicznej, stwierdzeniem, że służby specjalne brały udział w zakładaniu Platformy Obywatelskiej.

Cezary Gmyz, pytany czy w kontekście słów Czempińskiego o początkach PO komuś mogło zależeć na zdyskredytowaniu byłego szefa UOP, przyznaje, że są takie środowiska. Jednak zaznacza, że nie wierzy, żeby za zatrzymaniem stałą tylko chęć dyskredytacji. - Takich rzeczy nie robi się na zlecenie polityczne. Trzeba mieć twarde dowody, żeby zatrzymywać osoby publiczne – wskazuje Gmyz.

W ocenie dziennikarza, nie ma niczego szczególnego w terminie zatrzymania. - Sądzę, że prokuratura podjęła taką decyzję, gdy zgromadziła potrzebne dowody. To nic nietypowego. Pewne rzeczy wychodzą na jaw po latach, gdy np. świadek uzupełni zeznania – mówi Stefczyk.info dziennikarz. Zaznacza, że w sprawach gospodarczych „nie występuje taka sytuacja, że jest trup, więc podejrzenie przestępstwa jest oczywiste”. - Zmowy, czy inne nieprawidłowości dot. prywatyzacji są skrzętnie ukrywane, ponieważ obciążają wszystkich. Zaangażowani w te przestępstwa ludzie mają interes, żeby prawdę ukryć – tłumaczy Gmyz.

Zdaniem naszego rozmówcy, udział ludzi pokroju Czempińskiego w przestępstwach gospodarczych III RP to kolejny zatruty owoc transformacji. Były szef UOP był od 1972 roku funkcjonariuszem wywiadu PRL. Wiele lat pracował za granicą, zdobywając ważne wiadomości dla obozu sowieckiego. Po transformacji stał się jednym z najważniejszych ludzi służb „demokratycznej Polski”. - Po ludziach z przeszłością podobną do Czempińskiego można się spodziewać udziału w różnych nieprawidłowościach. Jestem przekonany, że w proces transformacji ustrojowej, a zwłaszcza gospodarczej, były zaangażowane służby specjalne PRL. Ludzie tych służb byli zaangażowani w procesy transformacyjne. Wiemy, że prywatyzacja z lat 90. nie była uczciwym biznesem. Widać to coraz dokładniej – puentuje Cezary Gmyz.

saż
[fot. cba.gov.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook