Jedynie prawda jest ciekawa

Kołodziejski: Polacy są za reformą edukacji

28.03.2017

„Z sondażu CBOS poświęconego reformie edukacji wynika, że większość Polaków, zwłaszcza tych, którzy mają dzieci w wieku szkolnym, popiera wprowadzaną przez rząd reformę edukacji. Okazuje się, że Polacy nie tylko popierają tę reformę, ale uważają, że przyniesie ona również poprawę jakości nauczania” - mówi w wideokomentarzu Konrad Kołodziejski, publicysta tygodnika „wSieci”.

Podkreśla, że wszystkie argumenty, jakie pojawiają się w dyskusji nad reformą edukacji po stronie opozycyjnej, przy okazji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum edukacyjnym, zostają przez ten sondaż obalone.

„Jeszcze raz podkreślę. Okazuje się, że Polacy są za reformą edukacji, chcą przywrócenia ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniej szkoły średniej. Nie chcą gimnazjów. Wśród rodziców, którzy posiadają dzieci w wieku gimnazjalnym, większość również opowiada się za likwidacją gimnazjów. Trudno o lepszą rekomendację dla reformy edukacji, niż głos rodziców, których dzieci są w tej chwili w gimnazjum. Oni również są za ich likwidacją. Okazuje się, że reforma jest rzeczywiste oczekiwana” - stwierdził publicysta.

Publicysta zastanawia się jednak, gdzie w tym wszystkim leży problem, bo niewątpliwie jakiś jest.

„Problem jest w tym, że bardzo wiele osób, również tych, którzy popierają zmiany proponowane przez rząd, boi się chaosu. Boi się tego, że w trakcie wprowadzania reformy w życie dojdzie do zamieszania i chaosu, na czym stracą ich dzieci. To bardzo poważny problem, z którym powinien się w tej chwili zmierzyć rząd.

Zwrócił również uwagę na pewne problemy rządu z komunikacją. Przyznał, że owszem, rząd zrobił to, czego większość Polaków chce, ale polityka rządu nie powinna się kończyć na wprowadzeniu tej reformy.

„W dalszym ciągu powinna być prowadzona polityka informacyjna. Rząd powinien cały czas komunikować się ze społeczeństwem, pokazywać różne posunięcia, które zapobiegną temu, czego boją się rodzice”

Publicysta zauważa, ze to niedopatrzenie rządu wykorzystuje opozycja, która próbuje wokół reformy edukacji zbierać punkty w walce z rządem. Przypomniał także, że za czasów PO gimnazja były powszechnie krytykowane. Zaczęto je chwalić dopiero, kiedy rząd PiS zaczął wprowadzać swoją reformę.

[fot. youtube,com]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook