Jedynie prawda jest ciekawa

Kochanowska: Niczego nie możemy być pewni

25.09.2012

Prokuratura obawia się, że więcej nie uda jej się ukryć. Do tej dokumentacji przecież będzie miał kiedyś dostęp sąd czy inni śledczy - mówi portalowi Stefczyk.info Ewa Kochanowska, wdowa po śp. Januszu Kochanowskiego.

Stefczyk.info: NPW informuje, że ciało śp. Anny Walentynowicz zostało zamienione. W grobie na gdańskim cmentarzu przez ponad dwa lata nie leżało ciało działaczki "Solidarności". Przy okazji informowania o tym rzecznik NPW płk. Rzepa przyznał, że prokuratura nie zakazywała otwierania trumien po przylocie do Polski.

Ewa Kochanowska: Prokuratorzy nie zbadali miejsca katastrofy, nie byli obecni przy zbieraniu dokumentacji, szczątków ludzi i samolotu. Prokuratorzy nie byli obecni w Moskwie przy badaniu ciał. Prokuratorzy nie wydali polecenia zbadania zawartości trumien, które przyjechały do Polski bez dokumentacji medycznej. To jest wbrew prawu! Szczątki naszych bliskich zostały pochowane bezprawnie. Jeśli prokuratura nie zakazywała badania ciał i otwierania trumien to dlaczego na wnioski rodzin, składane tuż po katastrofie nie odpowiadano przez kilkanaście miesięcy. Przecież do tej pory nie odpowiedziano na nie. Ekshumacje przeprowadzane ostatnio, są przeprowadzane nie na wniosek rodzin, ale z urzędu. Prokuratura nie przychyla się do żadnych wniosków rodzin. Naraża nas tym samym nie tylko na ciężki stres i niepewność, ale zabiera nam prawo do spokoju w przyszłości.

Czym to skutkuje?

Prokuratura nie jest godna zaufania. Obecnie słyszymy stwierdzenia, że rodziny były obecne w Moskwie i mogły zidentyfikować swoich bliskich. To gigantyczne nieporozumienie. Jedynie kilkanaście ciał można było rozpoznać bez pomocy badań specjalistycznych. Ciała pozostałych osób były mocno uszkodzone. Przenoszenie odpowiedzialności na rodziny jest barbarzyństwem, niespotykanym na całym świecie. Na świecie są całe programy związane z ochranianiem rodziny ofiar katastrof, m.in. lotniczych.

Słyszymy również, że to Rosjanie dokonali pomyłki.

Warto jednak zaznaczyć, że Rosjanie wiedzieli jak się zachować, gdy doszło do katastrofy ich samolotu w Indonezji. Wtedy pojechała grupa prokuratorów i brała udział w czynnościach na miejscu katastrofy. Rosjanie zabezpieczali szczątki samolotu i miejsce tragedii, byli obecni przy badaniu ciał. Polska już nawet do standardów rosyjskich nie może się równać.

Pani po przylocie ciała męża składała wniosek o przeprowadzenie badań?

Nie. Ja wtedy nie wnosiłam o to. Byłam pewna, że mój mąż został zidentyfikowany ponad wszelką wątpliwość. Obecnie widzę, że niczego nie możemy być pewni. Myśmy chowali jak strusie głowy w piasek, dając się manipulować. Obecnie dajemy się manipulować po raz kolejny, gdy słyszymy o ekshumacjach. Mówi się o tym, że one są przeprowadzane na żądanie rodzin i dla nich. Ekshumacje to skutek krzywdy rodzin, jaką wyrządziło niedbalstwo prokuratury i jej bezprawne działania. Jedyne, do czego prokuratura się przyzna, to brak zdolności bilokacji.

Pani córka, Marta Kochanowska opisywała spotkanie z Tomaszem Arabskim, na którym padły wręcz groźby pod adresem tych rodzin, które będą chciały otwierać trumny

Wiele osób to słyszało. Te słowa padły na szerokim spotkaniu. Było na nim kilkadziesiąt zbulwersowanych osób. Na tym spotkaniu siedziałam za grupą Rosjan, która przybyła z tłumaczami. Potem, gdy przypominałam sobie to spotkanie, uznałam, że Arabski mówił swoje słowa do tych Rosjan. On mówi: włóżcie, co tam macie, czy chcecie, a my nie będziemy zaglądać do trumien. I teraz tak się dzieje.

Śledczy jednak sprawdzają...

Prokuratura obawia się, że więcej nie uda jej się ukryć. Do tej dokumentacji przecież będzie miał kiedyś dostęp sąd czy inni śledczy. Prokuratura więc ustępuje, ale tylko tyle, ile musi. Zmuszanie rodzin po ponad dwóch latach do ekshumacji jest wynikiem barbarzyństwa. Obecnie prokuratorzy siedzą zadowoleni z siebie. Oni wszyscy wypełnili obowiązki. Nikt nie wypełnił obowiązków. To rodziny boli najbardziej.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook