Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kłopotek: "Honorowym wyjściem dla premiera jest dymisja"

18.06.2014

Bardzo wiele o trwałości koalicji rządzącej zależy od postawy PSL. Koalicjant Platformy Obywatelskiej na razie chowa karty w rękawie i rozmawia ze wszystkimi. My zaś rozmawiamy z Eugeniuszem Kłopotkiem, który w weekend wezwał Donalda Tuska do podania się do dymisji.

STEFCZYK.INFO: Podtrzymuje pan swoją ostrą reakcję na aferę podsłuchową, że rząd powinien podać się do dymisji?

Eugeniusz Kłopotek: Tak. Tak jak wówczas powiedziałem, że jeżeli ta sprawa będzie uwiarygodniona, a jak dotąd wszystko wskazuje, to co ujrzało światło dzienne jest wiarygodne. I wówczas też zastrzegłem, że jeśli to będzie miało efekt kuli śnieżnej, iż pojawią się nowe kompromitujące nagrania. Dziś to podtrzymuję: jedynym honorowym wyjściem premiera będzie dymisja rządu i przyśpieszone wybory. Bez żadnych kombinacji z rządami technicznymi.


Sądzi pan, że premier skorzysta z tej rady, czy raczej pójdzie w zupełnie innym kierunku?

Na razie wygląda na to, że premier idzie w zaparte. Dziwię się, że nie odwołał ministra Sienkiewicza, oczywiście nie tyle za jego słownictwo, które było karygodne, ale za to jego paplanie. Za podważanie programów rządowych itd. Sam pan premier przyznał, gdy dziennikarze go o to pytali, że minister Sienkiewicz nie powinien wypowiadać się o sprawach, na których się nie zna, więc to powinno dyskwalifikować Sienkiewicza. Moim zdaniem to najsłabszy argument, że utrzymanie go na stanowisku jest konieczne, aby wyjaśnić sprawę kto i dlaczego podsłuchiwał.

Nie chciałbym, aby do tego doszło, gdy będą kolejne historie odkrywane, że będzie pod ścianą. Nie będzie miał innego wyjścia, bo PSL nie może do końca żyrować takie układu. Kierownictwo mojej partii zachowuje się bardzo racjonalnie, nie ulega emocjom, tak jak ulegają im opozycja. Ale przyjdzie taka chwila, że przyjdzie sobie jednoznacznie powiedzieć: słuchajcie, dalej tak nie da rady funkcjonować i trzeba się oddać pod osąd wyborców.


Załóżmy taką hipotetyczną sytuację: pańskie ugrupowanie podejmuje decyzję – bronimy koalicji. I wprowadzi dyscyplinę podczas głosowania. Jak pan zagłosuje?

Tego dzisiaj nie powiem. Zobaczymy jaki będzie dalszy ciąg zdarzeń. Do tej pory przestrzegałem żelaznej zasady, że mimo krytycznych uwag pod adresem naszego koalicjanta, nie pomagam opozycji w odwoływaniu naszych ministrów.


Tylko, że sam pan powiedział, że obecna sytuacja jest nadzwyczajna...

Tak i wszystko na to wskazuje, że to nie koniec. Trzeba zobaczyć, co się będzie dalej działo.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Donald Tusk

,

PSL. PO

,

afera

,

dymisja

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook