Jedynie prawda jest ciekawa

Kik: Kryzys rządu? To tylko zawirowanie

28.03.2017

„Zmniejszyć linię tarć, ilość działań rządu, które prowadzą do konfliktowania społeczeństwa. Skupić się na priorytetach. Priorytety, a nie szeroki front” – wyliczył w programie „RZECZoPOLITYCE” niezbędne działania dla rządzących prof. Kazimierz Kik, politolog, nauczyciel akademicki, publicysta.

„Zapewne każdy rząd, po mniej więcej roku sprawowania władzy, przechodzi kryzys. Albo wzlot albo upadek. W przypadku tego rządu myślę, że mamy do czynienia z pewnymi zawirowaniami” - powiedział Kik. 

Zdaniem politologa, rząd PiS odczuwa w tym momencie pierwsze zderzenie szerokiego programu reform z rzeczywistością. W jego ocenie albo dojdzie do skorygowania konfliktogennych źródeł tego stanu rzeczy, bądź przerodzi się to w pogłębiające konflikty „politykowanie”. 

Politolog ocenił także aktywność w sferze dyplomacji ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. 

„Wydaje mi się, że przez jego działania przebija się raczej frustracja niż koncepcja. (…) To nie jest polityka pana Waszczykowskiego. To jakaś polityka, która nie jest ani proeuropejska, trudno ją też nazwać propolską. To jakaś mieszanka, z jednej strony frustracji, a z drugiej zamieszania, dokąd zmierzamy” – mówił Kik. 

W jego ocenie minister Waszczykowski nie realizuje własnej polityki, lecz jako „polityk wynajęty”, działa w imieniu swojego ugrupowania. Jak podkreślił Kik, czynnikiem nadrzędnym o kierunku formacji rządzącej jest jej prezes, Jarosław Kaczyński. I dobrze jest, zauważa politolog, że lider PiS nie pełni funkcji premiera. 

„Kaczyński premierem? Nie sądzę. Myślę, że ta pozycja jest dobra dla Jarosława Kaczyńskiego. To nie chodzi o to, że za nic nie odpowiada. Na czele tej formacji stoi człowiek, który ma lepszy z dystansu ogląd ukierunkowania polityki na wszystkich azymutach Polski. Wkomponowanie go w politykę oznaczałoby stracenie dystansu i wkomponowanie go w problemy bez możliwości analizowania z zewnątrz” – ocenił Kik. 

„On jest odpowiedzialny jako szef formacji, która w skutek jego polityki albo będzie miała kontynuację albo przegra” – dodał. 

Politolog ocenił również „spór” pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą i szefem MON Antonim Macierewiczem. Zdaniem Kazimierza Kika, prezydent pracuje na swoją własną pozycję. 

„Wydaje mi się, ze pan prezydent chce zaznaczyć, stopniowo w w miarę trwania kadencji, swoją pozycję w polskim życiu politycznym. To nie za późno” – powiedział. 

Zdaniem Kika, Andrzej Duda, skoro wywodzi się z czołowej formacji, trudno od niego oczekiwać, żeby „wkładał kij w szprychy polityki rządowej”. 

„To może być punkt odbicia się prezydenta od takiej postrzeganej powierzchnie nazbyt dalekiej uległości” – ocenił „spór” z ministrem obrony narodowej.

ak/PAP

[fot. YouTube/Telewizja Republika]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook