Jedynie prawda jest ciekawa

Kawlewska: Kat żegnany jak bohater

28.05.2014

Doczekaliśmy czasów, w których kat kreowany jest na bohatera i nagradzany przez władzę pochówkiem z honorami.

Zgodnie z wolą rodziny, dzięki przychylności prezydenta III RP, komunistyczny dyktator ma zostać w piątek pochowany na Powązkach w sąsiedztwie swoich ofiar. Premier Tusk oświadczył, że nie będzie obecny na pogrzebie, ale generała uszanować wypada. - Nie zmieniam swojej oceny dorobku gen. Jaruzelskiego i to jest ocena zdecydowanie krytyczna, ale szacunek mundurowi i szacunek zmarłemu tak czy inaczej się należy - powiedział Tusk.

Mówiąc o szacunku dla zmarłego, premier zapomniał dodać, ile lat nieudolnie udawano, że próbuje się rozliczyć generała ze zbrodniczej przeszłości. Ile było czasu, by zdjąć generałowi mundur, który bezcześcił, a przynajmniej zerwać mu pagony. Panie Tusk, a co z szacunkiem do tych, którzy zginęli z rozkazu komunistycznego kata? Oprawca, całe życie butny, nigdy nie przeprosił za swoje decyzje. Nigdy nie  poniósł żadnej sprawiedliwej kary za lufy czołgów wycelowane w walczących wolność i demokrację. Nigdy nie poniósł odpowiedzialności za bycie rosyjskim cynglem, który w erze komunistycznego niewolnictwa wymierzał "sprawiedliwość" wobec prawdziwych patriotów. Za życia zbrodniarz, dziś żegnany jest jak bohater.

Przeciwko temu, aby człowiek o tak brudnym sumieniu spoczął na Powązkach, a więc wśród ludzi, którzy za ojczyznę oddali życie, protestują Studenci dla Rzeczpospolitej. Rozpoczęli oni na Facebooku akcję pod hasłem "NIE! dla pochówku Wojciecha Jaruzelskiego na Powązkach". - Na cmentarzu tym spoczywać powinni ludzie zasłużeni dla naszej Ojczyzny. W poczet tych osób nie godzi się włączyć postaci Wojciecha Jaruzelskiego. Nasze obawy budzi również fakt, iż nie została wykluczona możliwość udziału w pogrzebie kompani honorowej Wojska Polskiego oraz przedstawicieli władz Rzeczypospolitej - piszą studenci.

Podkreślają, że pogrzeb z ceremoniałem honorowym będzie okazaniem nienależnego szacunku osobie, która jest odpowiedzialna za zwalczanie polskiego podziemia niepodległościowego. Człowiekowi, który Żołnierzy Wyklętych nazywał bandytami. A całą karierę wojskową oparł na współpracy z włodarzami moskiewskimi. Studenci przypominają, że Jaruzelski jest odpowiedzialny za śmierć kilkuset osób zastrzelonych na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Przypominają również fakt, o którym zdaje się zapomniał prezydent Komorowski, przychylając się do prośby rodziny dyktatora, że salwami żołnierskimi zostanie uczczony człowiek, na którym ciąży wprowadzenie w Polsce stanu wojennego. - Jako młodzi, aktywni obywatele Rzeczypospolitej Polskiej apelujemy o uszanowanie prawdy historycznej i adekwatną do niej postawę. Pragniemy żyć w państwie, w którym nie honoruje się zbrodniarza obrządkiem należnym bohaterom - zaznaczają Studenci dla Rzeczpospolitej.

Trudno nie podpisać się pod słowami tych młodych ludzi, którzy - mimo że nie doświadczyli komunistycznego terroru na własnej skórze - świetnie znają historię Polski. Na szczęście nie wszyscy ufają propagandzie i nie dają w ciemno wiary, że każdego "żołnierza" należy uszanować, niezależnie od tego, czy on sam szanował mundur. Generał Jaruzelski, ogłaszając stan wojenny, powiedział: "Historia oceni nasze działania". Niestety zdrajca nigdy nie został rozliczony. Jakby tego było mało, rządzący chcą go uhonorować salwami i flagą na trumnie. Kto pozwala na to, by kat nagrodzony został honorami zarezerwowanymi dla bohatera?



Katarzyna Kawlewska

[Fot. PAP/ARCHIWUM]

Słowa kluczowe:

generał

,

pogrzeb

,

powązki

,

komunizm

,

dyktator

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook