Jedynie prawda jest ciekawa


Kaszubi zawsze czuli się Polakami

05.02.2012

Podczas ostatniego spotkania członków Stowarzyszenia Osób Narodowości Kaszubskiej Kaszëbskô Jednota, pojawił się postulat uznania Kaszubów za mniejszość etniczną. W zasadzie nie powinien dziwić ten fakt, bowiem stowarzyszenie od momentu powstania forsuje statutowe zapisy o rozbudzaniu i ugruntowywaniu kaszubskiej świadomości narodowej. Uznanie Kaszubów za oddzielny naród jest dla członków i sympatyków organizacji czymś naturalnym. Należy jednak w tej materii podjąć szereg działań, aby odrębność narodowa mieszkańców Pomorza została powszechnie uznana przez Polaków. Kim jednak mogliby stać się Kaszubi bez Polski, a kim Polacy bez Kaszub? Czy słowa kaszubskiego poety Hieronima Derdowskiego „nie ma Kaszëb bez Polonii, a bez Kaszëb Polśczi” uległy zdezaktualizowaniu?

Problem tożsamości narodowej był bardzo mocno dyskutowany po przedstawieniu wyników ze spisu powszechnego z 2002r., gdzie aż 5062 osoby zadeklarowały narodowość kaszubską. Zła konstrukcja pytań zawartych w spisie, odebrała ankietowanym możliwości zaznaczenia podwójnej tożsamości i uczyniła z Polski kraj dwujęzyczny. Region dwujęzyczny, z ponad 20% prezencją języka kaszubskiego jako ojczystego, obejmował aż dziewięć gmin pomorskich.

Dyskusja na temat narodowości Kaszubów może dokonać się jedynie w kontekście autoidentyfikacji narodowo-etnicznej (polskiej) oraz regionalno-etnicznej (kaszubskiej). Zdaniem prof. B. Synaka ten pierwszy rodzaj autoidentyfikacji wpływa na to, że Kaszubi mówią o sobie w większości wypadków: jesteśmy Polakami. Jest to również element wyróżniający Kaszubów z grupy innych zbiorowości, np. Mazurów czy Ślązaków, ponieważ w przypadku Kaszubów opcją językową nie stał się  język niemiecki, tylko język polski. Dyskusja o narodowości Kaszubów ma zatem zasadniczy sens w kontekście polskości: - Mimo że Kaszubi wykształcili w sobie świadomość swojskości, odrębności etnicznej, to nie jest to odrębność jako wspólnoty narodowej czy państwowej. Tożsamość kaszubska od wielu dziesięcioleci kształtuje się w ramach polskiej tożsamości i tradycji narodowej (…) – dodaje Synak. Wśród badaczy, naukowców, publicystów, dyskutantów, nie brakowało jednak i takich, którzy choć ostrożnie, ale z determinacją przyznawali Kaszubom jako grupie etnicznej pewne znamiona narodowości: - A więc nie tylko dlatego, że małe jest piękne. Także dlatego, że małe jest wielkie. Że w nim tkwią zarodki wielkości tego, co się nazywa narodem – pisał w latach dziewięćdziesiątych Z. Zielonka. W tym miejscu wspomnieć należy nieliczną grupę głównie młodej inteligencji kaszubskiej, związanej z pismem - Òdroda. Pismiono wòlnich Kaszëbów ë Pòmòrzanów. Ci młodzi działacze  rozpoczęli swój manifest od sprzeciwu wobec podwójnej tożsamości Kaszubów (etnicznej – kaszubskiej i narodowej – polskiej).

Następstwem zakwestionowania tego faktu stały się kolejne ideologiczne deklaracje. Stwierdzono, że

a) polskość została Kaszubom narzucona w procesie polonizacji;

b) podwójna tożsamość ulegnie dezaktualizacji wobec wyzwań przyszłości, koncentrujących się na jednej tożsamości;

c) odwoływanie się do podwójnej tożsamości jest jedynie formą strachu przed konsekwentnym wyborem narodowym;

d) mówienie o podwojonej tożsamości może zdecydowanie osłabić poczucie świadomości kaszubskiej, a w konsekwencji osłabić grupę;

e) mówienie o Kaszubach jako grupie etnicznej może spowodować pojawienie się stereotypu „Kaszuba chłopa” (mieszkańca wsi). Tego typu deklaracje nie tylko odbierały Kaszubom prawa określania siebie Polakami w sensie etnicznym (Kaszub-Polak zaistnieć mógł tylko w sferze obywatela państwa polskiego), ale nade wszystko burzyły dotychczasowe naukowe badania empiryczne, odzwierciedlające rzeczywisty stan kaszubskiej tożsamości, a nie puste ideologie oderwane od autentycznej świadomości etnicznej i narodowej Kaszubów.

Z ostatnich badań przeprowadzonych na terenie południowych Kaszub (zwanym Gochami) wynika, że prawie wszyscy respondenci mówili o swojej narodowo-etnicznej (czyli polskiej) tożsamości. Jest to tym bardziej ciekawa sytuacja, że biorąc pod uwagę geograficzno-historyczne położenie terenu, z którego wywodzili się respondenci, kategorie narodu, narodowości były szczególnie trudne do zdefiniowania. Gochy były terenem kontaktu różnych grup etnicznych: germańskiej, ukraińskiej. Takie pogranicze kulturowe odnotowuje najczęściej istnienie mniejszości narodowych, dualizmu językowego i fenomenu dziedziczenia kulturowego. Identyfikowanie się z kaszubszczyzną nie przeszkodziło w formowaniu się polskiej tożsamości narodowej Gochów. Również przykład Dolnego Śląska potwierdza, że tożsamość etniczną wyznacza przede wszystkim język i pochodzenie, natomiast przynależność narodowa wiąże się z pewnym systemem wartości, którego akceptacja poprzedzona jest świadomym aktem woli. Narodowość oznacza zawsze coś więcej niż więzy językowe. Jest to świadoma i wolna akceptacja systemu wartości, wspólnej historii, spuścizny kulturowej oraz świadomości tworzenia czegoś szczególnego wszystkich utożsamiających się z narodem.  Dlatego też w przypadku badanej społeczności Gochów potwierdziła się zasadność odwoływania się respondentów głównie do języka i pochodzenia jako wyznaczników tożsamości etnicznej, natomiast o tożsamości narodowej (polskiej) decydują głównie: wspólna historia narodu polskiego, ogólnonarodowa sztuka (literatura, film, teatr itp.), religia katolicka w wymiarze ogólnonarodowym, postacie uosabiające najlepsze cechy narodu (znani pisarze, naukowcy, duchowni, sportowcy itp.).

Przyglądając się społeczności Kaszub można odnieść wrażenie, że hasła głoszone przez grupkę ludzi przekonanych o powodzeniu swojej ideologii, nie współgrają z głosem ludu kaszubskiego, zdecydowanie inaczej pojmującego wartość narodu polskiego i dumę z przynależności do niego. Nikt nie ma prawa burzyć kaszubskiej mentalności nabudowanej na fundamentach polskości. Od czasu do czasu pojawiają się jednak separatystyczne ciągoty, którym jednoznacznie należy się przeciwstawiać. Sprzeciw jest w ty przypadku wyrazem szacunku dla narodu, który historycznie i kulturowo stał się kolebką kaszubskości. Cieszy fakt, że obecny prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Łukasz Grzędzicki, jednoznacznie odcina się od poglądu uznania Kaszubów za mniejszość etniczną. Jego zdaniem wysuwanie takich postulatów  mogłoby doprowadzić do konieczności wyboru pomiędzy byciem Kaszubą a Polakiem: - Nie będziemy kreować narodu kaszubskiego, bo Kaszubi są w Polsce równorzędnymi obywatelami. Większość Kaszubów, w tym także ja, ma podwójną tożsamość: czują się Kaszubami i Polakami – dodaje prezes. Jako istotny powód wyodrębnienia narodu kaszubskiego, członek rady programowej A. Jabłoński (były prezes ZK-P), wymienia m. in. ułatwienia w zdobywaniu dotacji finansowych.  Ewidentnie można odnieść tu wrażenie konfliktu skrajnie różnych wartości, których jednopoziomowa klasyfikacja stwarza sytuację nieuczciwości.

Bogactwo kultury kaszubskiej, odrębność językowa, tworzyły się w dużej mierze w kontekście polskości. Kaszubi zawsze czuli się Polakami i jak wynika z badań przeprowadzonych na południowych krańców Pomorza, większość z nich nie wyobraża sobie egzystowania w obrębie innej narodowości – nawet kaszubskiej. Na przestrzeni wieków lud ten wykształcił w sobie silną polską świadomość narodową, która „wypróbowana” czy to przez Niemców, czy samych Polaków, umacniała się i nie ulegała presji pojawiającej się separatystycznej utopii.  Pozostaje żywić nadzieję, że wypełnianie przez Kaszubów zachęty bł. Jana Pawła II do strzeżenia wartości i dziedzictwa stanowiącego o kaszubskiej tożsamości, dokonywać się będzie w relacji szacunku i przywiązania do narodu polskiego.

dr Rafał Maliszewski

Filozof, pedagog, językoznawca, kaszubolog; absolwent Wydziału Filozofii KUL i Wyższej Szkoły Filozoficznej w Monachium. Wicedyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Romualda Traugutta w Chojnicach.

 

[fot. wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook