Jedynie prawda jest ciekawa

Karnowski: PO nadal gra w panświnizm

03.09.2015

„Dziś do Platformy przechodzą wyłącznie looserzy, przegrani i niechciani nigdzie indziej”.

PO stosuje znaną od dawna metodę ściągania na swoje listy z różnych kręgów politycznych. O ostatnich transferach pisze Michał Karnowski.

„Z pozoru wszystko jest jak dawniej: partia władzy tuż przed wyborami bierze na listy wybitne osobistości z lewicy i z prawicy. Kiedyś ze środowiska SLD przychodził Bartosz Arłukowicz, ale się zużył i go pognano, teraz zastępuje go Grzegorz Napieralski. Dawniej z PiS transferował się Paweł Zalewski, ale już wyblakł i wyliniał, więc w jego kamasze wchodzi ostry jak brzytwa Ludwik Dorn” - pisze Karnowski na wPolityce.pl. Dodaje, że „panowie niosą w wianie ładnie brzmiące tabliczki: byłego przewodniczącego SLD i byłego wiceprezesa PiS”.

„Dziś do Platformy przechodzą wyłącznie looserzy, przegrani i niechciani nigdzie indziej. Otwarcie i dość cynicznie mówi o tym zresztą Ludwik Dorn, który wykłada iż polityka jest jego pasją, więc skoro może brać w niej udział, to będzie choćby i po drugiej stronie” - zaznacza publicysta.

Dodaje, że przejmowanie przez PO różnych polityków „to ma być dowód, że cynizm to podstawowa i jedyna sprężyna nakręcająca absolutnie wszystkich polityków”. „To gra stosowana przez ciemne siły w Polsce od dawna. Grała w ten „panświnizm”, wedle którego każdy jest świnią, władza komunistyczna, próbując sprowadzić opozycję solidarnościową do rzeki dolarów płynącej z Zachodu i z lubością emitując „świadectwa” złamanych działaczy „S”. Grał w to Urban, pokazując wszystkich jako umoczone świnie. A od 2005 roku, stosując rosyjskie metody politechnologiczne, gra także Platforma, a wraz z nimi także Dorn i Napieralski” - tłumaczy.

Cały tekst na wPolityce.pl

ez
[Fot. PAP/Leszek Szymański]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

Platforma Obywatelska

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook