Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Karnowski: Opodatkujmy nomenklaturę!

26.02.2014

"Fundusz Solidarności - tak! Skąd pieniądze? Od uwłaszczonej nomenklatury" - pisze Jacek Karnowski.

Leszek Miller zgłosił pomysł, trzeba przyznać - bardzo, bardzo dobry. Zaproponował bowiem, by ustawowo przyznać odszkodowania ubogim osobom, które przed laty straciły pracę wskutek reform Balcerowicza. Pieniądze miałby wypłacać Fundusz Solidarności, finansowany z wpływów prywatyzacyjnych i dochodów spółek skarbu państwa.

"Z badań przeprowadzonych na nasze zlecenie wynika, że aż 69 proc. respondentów w Polsce negatywnie ocenia tamte reformy. Przez nie zlikwidowano w Polsce około 700 fabryk, a dwa miliony osób zostały pozbawione pracy" - mówił na konferencji prasowej rzecznik SLD Dariusz Joński.

Odszkodowania miałyby trafiać tylko do osób ubogich, które straciły pracę w wyniku likwidacji zakładów funkcjonujących w okresie PRL-u, a których obecny dochód na głowę w gospodarstwie domowym nie przekracza 840 zł miesięcznie. W sumie, rocznie, nie więcej niż 2,8 mld zł.

Pomysł, podkreślam, niezwykle trafny. Rzeczywiście, należy w Polsce dążyć do wyrównywania różnic społecznych, a miliony ludzi rzeczywiście zostały niezwykle brutalnie potraktowane przez autorów Wielkiej Zmiany. Przed i po przełomie.

Pozostaje oczywiście problem pieniędzy. Nie sądzę, by potrzebne pieniądze udało się zdobyć ze źródeł wskazanych przez SLD. Wpływy prywatyzacyjne po pierwsze maleją, a po drugie, państwo nie powinno pozbywać się sreber rodowych, których zostało tak niewiele, i które stanowią naszą ostatnią szansę na zbudowanie narodowych ośrodków kapitałowych. Z tego samego powodu drenowanie państwowych spółek jest działaniem szkodliwym, tym bardziej, że rząd Tuska wydrenował je już bardzo starannie.

Sądzę więc, że trzeba szukać gdzie indziej. I wiem, gdzie. Otóż należy opodatkować nomenklaturę, która uwłaszczyła się w wyniku przełomu 1989 roku, która najbardziej skorzystała z terapii szokowej. Wiemy przecież, ile fortun wówczas powstało, i jak wiele z nich zbudowano na bazie rozkradanego majątku państwowego. Sądzę, że gdyby na tych ludzi nałożyć podatek (obowiązujący np. przez dekadę), zebralibyśmy na szlachetny cel, wskazany przez Leszka Millera, naprawdę grubą kwotę. Może starczyłoby na inne cele, np. na tzw. udomowienie zagranicznych banków, co pozwoliłoby nam odzyskać choć kawałek suwerenności gospodarczej? To byłoby podwójnie sprawiedliwe, bo przywracałoby nadzieję na lepszą przyszłość całemu narodowi.

Gdyby pieniędzy z podatku nomenklaturowego zabrakło, można szukać dalej. Może ekstra podatek na ludzi, którzy przenieśli swoją wysoką pozycję społeczną z PRL do III RP? Mowa oczywiście o tych grupach, które w komunizmie by nie awansowały, gdyby nie współpracowały z reżimem, a więc np. o Tajnych Współpracowników Służby Bezpieczeństwa, funkcyjnych partyjnych, wysokiej rangi działaczach organizacji koncesjonowanych itp.

Oczywiście, problemem będzie precyzyjne i zgodne z porządkiem prawnym zdefiniowanie grup, które należy opodatkować na rzecz Funduszu Solidarności. To jednak problem do przejścia, zwłaszcza, że określenie poszkodowanych przez reformy Balcerowicza także łatwe nie będzie. Zgadzamy się jednak z Leszkiem Millerem, że chcieć, to móc.

No i jeszcze jedna sprawa. Powołując Fundusz Solidarności, ustawodawca musi zadbać, by w pierwszej kolejności wyrównać straty tym, którzy za drogę do wolności zapłacili już w PRL, a więc byłym działaczom opozycji, pozbawianym prawa do awansu, wyrzucanym z pracy, degradowanym, prześladowanym, więzionym. To logiczne: ludzie nie młodnieją, i zanim dojdziemy do poszkodowanych w latach 90., należy wyrównać krzywdy wyrządzone w latach 80.

A więc: Fundusz Solidarności - tak! Skąd pieniądze? Od uwłaszczonej nomenklatury. Dla kogo? Dla skrzywdzonych i trwale zubożonych działaczy "Solidarności" w pierwszej kolejności.

Jacek Karnowski 

[PAP/Jakub Kamiński]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku! 

Słowa kluczowe:

SLD

,

praca

,

PRL

Warto poczytać

  1. 70cdb516e4b14756914fa91facf4656b 18.01.2017

    Jakubiak: Partie bez idei zawsze tak kończą

    „Przedstawiciele części opozycji niedługo sami się zaorają. W kłamstwach, niedopowiedzeniach, matactwach”.

  2. kostrzewa-zorbaswSieci 18.01.2017

    Kostrzewa-Zorbas we „wSieci”: Po pierwsze – odstraszanie

    „Skuteczne odstraszanie zapobiega wybuchowi zbrojnego konfliktu” – zauważa ekspert.

  3. ziewmkiwsdjwsdf 18.01.2017

    Ziemkiewicz: "Kłamać też trzeba umieć, jełopy!"

    "Nie wiem czy ktoś jeszcze potrzebuje kolejnych dowodów, że „totalna opozycja” to totalne gamonie".

  4. mid-17117234 18.01.2017

    Weiss: Warto coś zrobić, by stworzyć lepszy świat

    "Miałem szczęście przeżyć z pomocą Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Warto coś zrobić, by wspólnie z innymi goić te rany i stworzyć lepszy świat".

  5. tajanipapSIEPA 18.01.2017

    Kuźmiuk: No i wybraliśmy chadeka na przewodniczącego PE

    Wygląda na to, że Donald Tusk padnie ofiarą swoich kolegów z PO i PSL w Parlamencie Europejskim, którzy poparli na stanowisko przewodniczącego przedstawiciela swojej frakcji z nadzieją, że uda się jednak ocalić stanowisko Donalda Tuska.

  6. Zrzut-ekranu-2017-01-18-o-095110 18.01.2017

    Szef MON: Komorowski realizował cele obcych służb

    "Było to widać po stosunku do sowieckich służb specjalnych, którymi na terenie Polski miał kierować, czy też objął pieczę nad realizacją tamtych planów".

  7. f37195619187450391dc526f522e8febwsiecizajawka 17.01.2017

    Pyza i Wikło we „wSieci”: Jak Kijowski doił KOD

    „Sprawę już badają dwie prokuratury. Pachnie spektakularnym upadkiem Mateusza Kijowskiego”.

  8. AIW1808201605t57b5801dm800x997c0e72 17.01.2017

    Pietrzak: Opozycja nie ma nic do zaproponowania Polakom

    „W demokracji nie tylko jakość rządu jest istotna, jakość opozycji również”.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook