Jedynie prawda jest ciekawa


Kalita: MEN się do nas nie odzywa

22.03.2012

O proteście przeciwko niszczeniu historii w programie nauczania, zainteresowaniu akcją oraz stanowisku MEN w tej sprawie portal Stefczyk.info rozmawia z Adamem Kalitą, byłym działaczem opozycji antykomunistycznej, który głoduje w Krakowie.

Stefczyk.info: Kolejny dzień protestujecie Panowie przeciwko marginalizacji historii w polskiej edukacji. Jak się dziś Panowie czujecie?

Adam Kalita: Czujemy się dobrze. Wszystko jest w porządku. Dba o nas służba zdrowia. Odwiedzają nas jej przedstawiciele i nas badają na bieżąco.

Dziś zdaje się odwiedzili Panów również politycy PiS

Tak. Dzisiaj odwiedzili nas politycy. Był marszałek Marek Kuchciński, poseł Adamczyk, posłanka Wit, poseł Terlecki. Przybyli również radni związani z Krakowem. Marszałek apelował o to, by zakończyć głodówkę. Obiecał, że on i jego partia zajmą się tą sprawą.

Jak Panowie się odnosicie do tego apelu?

Nie rozmawialiśmy na ten temat jeszcze. Jednak nie widzę na razie szansy na zakończenie protestu. Nie mamy bowiem żadnego odzewu z Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nasz protest raczej się więc rozwija. Uruchomiliśmy dziś stronę internetową: www.protest.ehistoria.org.pl. Na niej można podpisywać się pod poparciem dla naszej akcji. Apel wraz z podpisami zostanie wysłany do ministra edukacji.

O Panów proteście robi się coraz głośniej. Czy spotykacie się z zainteresowaniem?

Odwiedza nas od samego początku bardzo dużo ludzi. Cały czas ktoś u nas jest. Ja początkowo obawiałem się, że będę się tu nudził, tymczasem nie mam nawet chwili na czytanie książek. Nie ma chwili, by się tu u nas nic nie działo.

Czy ktoś z MEN się kontaktował z Panami?

Nie. Ze strony resortu nikt się nie odzywał. To oznacza, że cel naszego protestu nie został na razie zrealizowany. Nie wiem w ogóle, czy MEN jest świadomy, co się dzieje. Oni w rządzie są tak zajęci sobą, że mogą nie wiedzieć, co się dzieje w Polsce.

Na pewno wiedzą. MEN zorganizował nawet konferencję prasową, na której eksperci przekonywali, że obecnie nauczanie historii będzie lepsze niż wcześniej

Widziałem wystąpienie jakiejś pani, która tłumaczyła, że jak zmniejszono liczbę godzin ze 120 do 30 to nauczanie będzie lepsze. To niech MEN w ogóle zlikwiduje nauczanie historii, to będzie dopiero dobrze!

Dziś do protestu dołączają studenci. Czy spodziewa się Pan, że w kolejnych miastach będą organizowane strajki ws. nauczania historii?

Słyszałem o tym, że inne środowiska będą się do nas dołączać. Dziś odwiedza nas szef „Solidarności” oświatowej. Będziemy rozmawiać o rozszerzaniu akcji protestacyjnej.

Rozmawiał saż
[Fot. PAP/Jacek Bednarczyk]

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook