Jedynie prawda jest ciekawa

Kaczyński: Opozycja jest w błędzie

02.01.2017

„Nie ma politycznego pata z tego względu, że my dysponujemy większością w Semie” - powiedział Jarosław Kaczyński w rozmowie z Elizą Olczyk i Jerzym Jachowiczem w Polskim Radiu 24.

Podkreślił, że podczas głosowania było kworum, co jest konstytucyjnym wymogiem ważności głosowań sejmowych.

„Chodziło o stworzenie wrażenia, że mamy w Polsce kryzys konstytucyjny, że Sejm nie jest w stanie wykonywać swoich konstytucyjnych obowiązków” - mówił Kaczyński.

W jego ocenie chodziło o przekazanie takiego wrażenie nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Opozycja liczyła na duże poparcie, jednak nic z tego nie wyszło, Kaczyński podkreślił, że w momencie największych demonstracji na manifestacji pod Sejmem było 3 tysiące ludzi.

Zapytany, czy nazwanie ostatnich działań opozycji puczem nie jest zbyt mocnym stwierdzeniem, odpowiedział:

„Chodziło o zamysł autentycznego puczu, bo pucz to nie jest zamach stanu” - ocenił Kaczyński.

Mówił, że w Polsce nie da się - jak stwierdził m. in lider Nowoczesnej Ryszard Petru - „z zaskoczenia” zmienić Konstytucji.

„Można powiedzieć, że z erudycją pan Petru ma pewne kłopoty” - ocenił Kaczyński. Wskazał, że uniemożliwia to art. 10 Konstytucji RP.

W dalszej części rozmowy wrócono do tematu głosowania w Sali Kolumnowej. Lider PiS podkreślił, że przed każdym głosowaniem było sprawdzanie kworum i to kworum zawsze było, powiedział, że było zwykle 236 posłów na sali.

„Demokracja opiera się na tym, że rządzi większość uwzględniając prawa mniejszości” - mówił Kaczyński.

Przypomniał, że wszyscy posłowie byli informowani o obradach w sali kolumnowej. Podkreślił, że poziom agresji posłów opozycji jest wysoki.

„Mam taki obyczaj, ze nie komentuje wypowiedzi biskupów i będę się tego zwyczaju trzymał” - odpowiedział lider PiS pytany o słowa biskupa Pieronka, który skrytykował rządzących.

Odniósł się również do osądzenia przestępstw popełnianych w czasie poprzednich rządów, bo jak powiedział, z całą pewnością do nich dochodziło, to jest to rola wymiaru sprawiedliwości, który w Polsce miele bardzo powoli.


Prezes PiS mówił również o powodach dlaczego PiS nie chce powtórki głosowań w sprawie ustawy budżetowej i dezubekizacyjnej.

„Panie redaktorze, bo my się nie zgadzamy na to, żeby rządziła mniejszość, demokracja polega na tym, że rządzi większość” - odpowiedział Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że druga strona stara się z naruszeniem prawa narzucić swoją wolę. Przypomniał, że nawet Samoobrona nie posunęła się tak daleko. Kaczyński zapowiedział, że jeżeli opozycja będzie nadal będzie okupowała salę plenarną, to głosowania będą odbywały się w innej sali.

„To jest największa sala sejmu poza sala plenarna i to jest powód naszego wyboru” - stwierdził lider PiS.

„Będziemy szukali rozwiązania, które usprawni głosowanie” - dodał.

Powiedział, że nie będzie już głosowania za pomocą podnoszenia rąk.

„Opozycja żyje w zupełnym błędzie jeżeli sądzi, ze zdoła sparaliżować działania Sejmu” - podkreślił Kaczyński.

Przyznał, że wniosek o samooorozwiązanie Sejmu, którego zgłoszenie zapowiada Nowoczesna, nie ma szans na powodzenie.

Zapewnił, że opozycja nie jest w stanie zablokować działań Sejmu.

„Będziemy prowadzili prace Sejmu w sposób, który jest przewidziany na kolejny rok” - zapowiedział.

Zapytany o dalekosiężne cele, stwierdził, że PiS zmierza do zmiany szkodliwego systemu, który został ukształtowany w Polsce od początku transformacji.

„To jest system, który był oparty na nieuzasadnionych i szkodliwych społecznie mechanizmach podziału dóbr pieniądza, system uprzywilejował elitę, która wyrosła z negatywnej selekcji społecznej” - powiedział.

Kaczyński wskazał, że gdyby system w naszym kraju był inny, Polska mogła być w zupełnie innym miejscu po tych dwudziestu sześciu latach gdyby tych szkodliwych mechanizmów. Podkreślił, że niezbędne jest odrzucenie tego systemu mimo oporu jego obrońców.

„Zmarnowaliśmy wielu ludzi, którzy mogli dobrze służyć krajowi” - powiedział Kaczyński i dodał, że wielu Polaków zostało zmuszonych do emigracji.

Powiedział, że na razie nie wybiera się na polityczną emeryturę, ale wierzy, że jeżeli odejdzie to  PiS będzie dalej utrzymywał się w dobrej formie.

Polskie Radio24/ems

[fot. wPolityce.pl/TVP Info]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook