Jedynie prawda jest ciekawa

Jurek: To atak na tożsamość Rzeczpospolitej

24.04.2014

Atak Palikota ma więc charakter absolutnie kuriozalny, jest to atak na duchową i historyczną tożsamość Rzeczypospolitej. Niestety, stało się to możliwe, bo obecna władza uznała Ruch Palikota za ugrupowanie normalne, stanowiące zwyczajny składnik życia publicznego – mówi w rozmowie Marek Jurek, lider Prawicy Rzeczpospolitej z portalem Stefczyk.info.

Co takiego zmieniło się w Polsce, że polski Sejm nie był w stanie przyjąć przez aklamację uchwały upamiętniającej kanonizację Jana Pawła II? Jeszcze 15 lat temu podczas wizyty Ojca Św. w Sejmie oklaskiwali go wszyscy od prawa do lewa. Dziś publicznie toczą się dość żenujące dyskusje, czy polski sejm może uhonorować papieża...

Marek Jurek, lider Prawicy Rzeczpospolitej: Sejm RP przez ćwierć wieku  przyjął tuzin uchwał ku czci Jana Pawła II, albo poszczególnych wydarzeń pontyfikatu. W hallu sejmowym wiszą dwie tablice ku czci Ojca Świętego – jedna przypominająca jego wizytę w Sejmie, druga cytująca wprost papieską allokucję. Rola Jana Pawła II w odzyskaniu niepodległości przez Polskę jest wprost wspomniana we wstępie do konkordatu, który – jako umową międzynarodowa – ma w porządku prawnym rangę nawet wyższą do ustaw. Atak Palikota ma więc charakter absolutnie kuriozalny, jest to atak na duchową i historyczną tożsamość Rzeczypospolitej. Niestety, stało się to możliwe, bo obecna władza uznała Ruch Palikota za ugrupowanie normalne, stanowiące zwyczajny składnik życia publicznego. Negację podstawowych wartości uznano za równie, a może bardziej uprawnione stanowisko – niż afirmacja tych wartości. Tymczasem partia Palikota to ugrupowanie skrajne, negujące podstawowe wartości i normy życia społecznego. Ruch ten powinien być w życiu publicznym bojkotowany tak jak partie komunistyczne w demokratycznych państwach w okresie zimnej wojny. Z faktu, że mają reprezentację parlamentarną – skoro odpowiada to części społeczeństwa – nie wynika, że należy honorować ich antyspołeczne poglądy czy inicjatywy. Tymczasem pozycję Palikota świadomie władza budowała. Najpierw, gdy był ważnym politykiem Platformy Obywatelskiej, gdy (jak sam opowiada) jego najbardziej ordynarne wybryki spotkały się z aplauzem w kierownictwie tej partii. Potem – gdy już się usamodzielnił, a prezydent Komorowski zaprosił go do Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydentowi nie przeszkadzało, że Palikot twierdzi, że Polska nie potrzebuje suwerenności, Konstytucji, granic i symboli narodowych. Według gen. Kozieja to są po prostu „poglądy”, które nie przeszkadzają uczestniczyć w przygotowaniu decyzji dotyczących narodowego bezpieczeństwa.

Czyli Pana zdaniem ta legitymizacja pozwoliła mu dziś formułować publicznie antypapieskie, tezy?

Honorowanie działalności Palikota i tolerancja dla jego coraz bardziej ekstremalnych wypowiedzi była zielonym światłem dla ich eskalacji. Premier Tusk osobiście zaangażował się w zmuszanie posłów PO do głosowania za wprowadzeniem do Prezydium Sejmu Wandy Nowickiej, reprezentującej skrajne środowiska aborcjonistyczne. Jeżeli więc Ich Ruch traktuje się jako ugrupowanie normalne – ich poglądy również zaczyna się traktować jako normalne. A to prowadzi do burzenia podstaw naszej wspólnoty politycznej. Bo co nas wtedy będzie łączyć?

Może więc tego typu uchwały nie powinny być dziś w ogóle przeprowadzane przez Sejm? Żeby uniknąć tego typu żenujących dyskusji? Może niepotrzebnie PSL taką uchwałę w ogóle zgłaszało? Bo przecież ona Janowi Pawłowi II już więcej chwały nie przysporzy, a nam debata nad nią ostatecznie nie wystawia najlepszego świadectwa...

Takie uchwały są bardzo potrzebne, bo budują poczucie wspólnoty politycznej Polaków ponad sporami partyjnymi. Jeśli nie mogą zapadać jednomyślnie – powinny być szybko głosowane. Autentyczna 80 % większość jest często bardziej przekonująca od formalnej jednomyślności. A kto chce stawać poza obszarem elementarnej zgody narodowej – niech się sam z niej wyłącza. Wystawia jedynie świadectwo własnego ekstremizmu.

 

Rozmawiała Anna Sarzyńska

[Fot. PAP]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook