Jedynie prawda jest ciekawa

Jurek: Putin udowodnił, że może używać siły

14.05.2014

„Nasza polityka powinna działać tak aby pozycje Rosji osłabić. Trzeba wykluczyć Rosję z Rady Europy, jako znak izolacji dyplomatycznej”- mówi w rozmowie z Radiem Wnet Marek Jurek przewodniczący Prawicy Rzeczpospolitej, były marszałek sejmu, działacz i dziennikarz katolicki.

Były marszałek Sejmu, który kandyduje do europarlamentu z list PiS-u, w okręgu warszawskim podkreśla, że Rosja ciągle uważa, że bardzo łatwo i tanio zajęła Krym dlatego ma prawo do destabilizowania sytuacji na Ukrainie.

„Pamiętajmy, że o ile, te zajścia które mają miejsce w Ługańsku i Doniecku, są na granicy rosyjskiej o tyle, to co zdarzyło się w Odessie to przecież jest nad granicą Naddniestrza, gdzie stacjonują rosyjskie wojska – mówi komentuje sytuację na Ukrainie Marek Jurek.

Polityk podkreśla, że zachodnia Europa powinna zrobić wszystko by powstała wielka koalicja sprzeciwiająca się działaniu Rosji. Jurek podkreśla, że prezydent Rosji udowodnił, że jako jedyny przywódca może używać siły:

„Putinowi udało się udowodnić, że Rosja jest jedynym państwem, mogącym używać siły, bez żadnej konkretnej reakcji, w Europie środkowowschodniej. To jest, nie tylko niebezpieczne dla naszego sąsiada, ale również dla Gruzji i dla Litwy, Łotwy” - mówi były marszałek.

Jurek podkreśla, że po przejęciu Krymu, Putin wzmocnił swoją pozycję:

„Nasza polityka powinna działać tak aby pozycje Rosji osłabić. Trzeba wykluczyć Rosję z Rady Europy, jako znak izolacji dyplomatycznej. Drugi element to jest wzmocnienie realnych gwarancji militarnych dla krajów bałtyckich. No i trzeci to jest przyjęcie Gruzji do NATO” - komentuje.

W rozmowie padły rozważania o przyszłości Europy oraz Unii Europejskiej:

„W polityce europejskiej jest jeszcze wiele braków polityki solidarnościowej. Ciągle istnieje problem, nierównych dopłat dla polskich rolników. Polska nie prowadzi z żadnym z państw trzecich polityki, która była by szkodliwa dla innych państw wspólnoty. Pieniądze z UE, są to środku które my przekazujemy w ramach składki członkowskiej” - podkreśla Marek Jurek.

Polityk podkreśla, że w Europie należy działać wspólnie, a nie mnożyć kompetencje i biurokratyczne pomysły. Oberwało się tutaj polskiemu premierowi:

„Gdyby premier Tusk serio traktował solidarność europejską, której możemy wymagać od naszych partnerów, to stawiałby konkretne propozycję. Czy budowę linii przesyłowy, które zwiększa niezależność energetyczną Europy środkowej. Czy chociażby postawiłby kwestę instalacji gazociągu północnego, który mogą zablokować port w Świnoujściu. Projekt unii energetycznej, jest taka efektowna zasłona dymna przed wyborami, ale nie realny mechanizm, który służyłby naszemu regionowi” - zauważył polityk.

Radio Wnet, lz

[fot: facebook]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook