Jedynie prawda jest ciekawa


„Jest problem z wolnością słowa”

06.03.2013

- Mamy do czynienia z głębokim kryzysem dotykającym całe środowisko mediów - mówi o decyzji sądu ws. tygodnika "wSieci" przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Mediów.

Stefczyk.info: - Na ile rzeczywisty jest problem ograniczania wolności słowa w Polsce?

Adam Kwiatkowski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa: - Mamy problem z wolnością słowa i w ogóle z demokracją. Przecież w normalnym parlamencie nie powinien być potrzebny zespół ds. obrony wolności słowa. Samo jego istnienie świadczy o pewnych patologiach. Mnie jest bardzo przykro, że musieliśmy go powołać, ale życie uczy nas, że jest niezbędny. To, co spotkało zespół dziennikarzy tworzący „wSieci” jest tego najlepszym dowodem.

 

Gdzie pan widzi większe zagrożenie – na styku polityki i biznesu medialnego czy w sądach, które jednym orzeczeniem próbują zamknąć niezależne pismo?

Mamy do czynienia z wieloma patologiami, które odbijają się na mediach. Dziennikarze, którzy są niepokorni, którzy realizują swoje powołanie, którzy pytają dwie strony konfliktu, jakie jest ich zdanie, którzy patrzą rządowi i władzy na ręce wypełniają swoją rolę. Zadaniem dziennikarza jest pisanie o wszelkich nieprawidłowościach. Dziennikarstwo nie bez kozery nazywane jest czwartą władzą. Nie może być tak, że przedstawiciele mediów „recenzują” rządzących tylko z wielkim entuzjazmem. Władza nie ma prawa ingerować w funkcjonowanie takich redakcji, jak stare „Uważam Rze”. Przecież to był zespół, który zbudował bardzo silny, opiniotwórczy tygodnik i nie mógł dalej pracować. Prawdopodobnie dlatego, że był władzy nie na rękę. Skąd problemy Telewizji Trwam z uzyskaniem miejsca na multipleksie? To jest dokładnie ten sam przykład. Dlaczego pewni dziennikarze nie są w ogóle zapraszani do mediów publicznych? Bo one są publiczne już tylko z samej nazwy. Mamy do czynienia z głębokim kryzysem dotykającym całe środowisko mediów.

 

Jak pan odbiera decyzję sądu ws. tygodnika „wSieci”, zakazującą na wniosek Grzegorza Hajdarowicza zakazywania używania tego tytułu, bo ma on niby być konkurencyjny wobec jego podstrony „W sieci opinii” na portalu rp.pl? Sędzia nie zapytał nawet pozwanej strony o zdanie. Kazał natychmiast zaprzestać wydawania pisma.

Decyzja sądu dziwi. W pierwszym momencie nie chciało mi się w nią wierzyć, ale życie dość brutalnie uczy nas, że w Polsce nie ma rzeczy niemożliwych. Że takie sytuacje na pierwszy rzut oka niemożliwe do zaistnienia mają niestety miejsce. Widać tu bardzo istotną rolę do odegrania dla naszego zespołu – trzeba jasno mówić, że bronimy wolności słowa, sprzeciwiamy się jej ograniczaniu, a dziennikarze mogą liczyć na nasze wsparcie.

 

Od mówienia – nawet głośnego – problem się nie rozwiąże. Jakie jeszcze istnieją instrumenty?

Będziemy starali się zainteresować i przekazać te problemy na arenie międzynarodowej. Będziemy pytać o związki państwa z niektórymi redakcjami – tymi, które z jakichś powodów (możemy tylko się domyślać, jakich), otrzymują wielomilionowe lub wielotysięczne kontrakty z instytucji państwowych w ramach reklam. Dzięki temu nie muszą się martwić o swoją sprzedaż, bo pokrywają koszty funkcjonowania właśnie z tych reklam. Będziemy dążyć do zwołania komisji sprawiedliwości, bo naszym zdaniem została przekroczona pewna bariera, która przekraczana być nie powinna. Oczywiście będziemy twardo mówić, jakie jest nasze zdanie i zdecydowanie wspierać tych, którzy mają problemy wynikające z dążenia do prawdy, ze stawiania niewygodnych pytań, pisania o sprawach, których w innych tytułach nie znajdziemy. Myślę, że takie wsparcie płynące z parlamentu też ma swoje znaczenie. Tyle możemy w tej chwili zaoferować.

 

Not. ruk

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook