Jedynie prawda jest ciekawa

Jest dobrze ale nie beznadziejnie

08.12.2012

Tak można scharakteryzować konkluzję debaty na temat informacji premiera o stanie negocjacji środków na Wspólną Politykę Rolną w ramach nowej perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020.

Jak można się było spodziewać, premier Tusk informacji na posiedzeniu plenarnym Sejmu nie przedstawiał, bo miał inne poważniejsze zajęcia, choćby godzinną konferencję prasową w sejmowym holu prowadzoną w czasie kiedy obok na sali plenarnych posiedzeń debata już trwała.

To właśnie na tej konferencji prasowej premier Tusk, przekonywał dziennikarzy między innymi o konieczności medialnego szkolenia prokuratorów wojskowych, którzy bez tych szkoleń, nie dają sobie rady z natręctwem dziennikarzy i ich pytaniami na temat katastrofy smoleńskiej.

Informację więc przedstawił obecny minister rolnictwa Stanisław Kalemba, później także odpowiadał na pytania posłów, których aż 40 (ze wszystkich klubów zasiadających w Sejmie), zapisało się do dyskusji i zadało kilkadziesiąt pytań związanych z tymi negocjacjami.

Przypomnę tylko, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości żądali takiej informacji od momentu ostatniego wystąpienia premiera Tuska w Sejmie, podczas którego jakby od niechcenia rzucił kwotę 400 mld zł, o którą miał walczyć podczas ostatniego szczytu w Brukseli.

Tusk zastosował w tym wystąpieniu, kolejną PR-owską sztuczkę informując, że zamiast o 300 mld zł, które były do tej pory wymieniane (szczególnie w słynnym wyborczym spocie wyborczym w którym to panowie Buzek, Lewandowski, Sikorski i Tusk obiecali Polakom, że tylko oni gwarantują „załatwienie” takich pieniędzy), będzie walczył o kwotę 100 mld zł większą i ta kwota to środki na Wspólną Politykę Rolną.

Tyle tylko, że według tego co zaproponowała jeszcze w czerwcu tego roku Komisja Europejska dla Polski (a w jej imieniu komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski), w ramach WPR, te środki powinny być aż o ponad 76 mld zł większe.

W ramach WPR Komisja Europejska zapisała bowiem, ponad 3 mld euro rocznie na dopłaty bezpośrednie (I filar) czyli 21 mld euro na 7 lat i 2 mld euro rocznie na rozwój terenów wiejskich (II filar) czyli 14 mld euro na 7 lat. Razem to 35 mld euro.

Minister rolnictwa ten poprzedni (Marek Sawicki) jak i ten obecny (Stanisław Kalemba) obiecywali i obiecują, wyrównanie dopłat bezpośrednich w starych i nowych krajach członkowskich do średniego w UE w wysokości około 270 euro na hektar (do tej pory w Polsce przypada około 190 euro na hektar). Zrealizowanie tych deklaracji to dla Polski dodatkowo przynajmniej 1 mld euro rocznie na dopłaty bezpośrednie, a więc w ciągu 7 lat, kwota 7 mld euro.

Sumarycznie więc WPR na lata 2014-2020 to dla Polski kwota 42 mld euro, a więc w przeliczeniu na złote (po kursie 4,2 zł za euro) to kwota 176,4 mld zł.

Wymienienie przez Tuska tylko kwoty 100 mld zł na WPR, wygląda więc na to, że chce on w negocjacjach poświecić część środków na rolnictwo w nadziei, że wynegocjuje 300 mld zł środków na politykę regionalną, a to pozwoli premierowi i jego kolegom z Platformy, wyjść z tego wszystkiego z twarzą.

To wszystko przypomniałem w swej wypowiedzi ministrowi Kalembie, zwróciłem także uwagę, że w Parlamencie Europejskim jest procedowany raport europosła Capulosa Santosa dotyczący wyrównania dopłat bezpośrednich w krajach UE, do którego europoseł Janusz Wojciechowski razem z frakcją Konserwatystów i Reformatorów (do której należą europosłowie z W. Brytanii), złożył poprawkę nr 500 wprowadzającą takie wyrównanie dopłat do średniej unijnej już od 2014 roku.

Chodzi teraz o to aby przekonać do tej poprawki największą frakcję w PE, frakcję Europejskiej Partii Ludowej, do której należą europosłowie z Platformy i PSL. Gdyby poprawka została przyjęta to także KE i Rada, musiałyby podejść do tego problemu, poważniej niż robiły to od tej pory.

Na razie niestety takiego zapewnienia nie ma, co więcej cięcia w projekcie budżetu UE na lata 2014-2020, zaproponowane przez przewodniczącego Rady Hermana Van Rompuya, dotyczą w sporej mierze środków z II filara WPR i Polska do tej pory straciła już parę miliardów euro z 14 miliardowej puli przewidzianej dla Polski przez KE.

Mimo tego wszystkiego, minister Kalemba twierdził, że sytuacja w negocjacjach rolnych jest dobra, a ja w tej sytuacji dodaję od siebie „ale nie beznadziejna”.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP/R.Guz]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook