Jedynie prawda jest ciekawa

Jędrysek: Sprawa Jamału 2 gmatwa się

10.04.2013

Donald Tusk zapowiedział opracowanie specjalnego raportu mającego wyjaśnić opinii publicznej jak doszło do podpisania memorandum między spółką Europol Gaz kontrolowanej przez rząd, a rosyjskim Gazpromem. Premier twierdził zaraz po ujawnieniu tej informacji przez rosyjską telewizję, że nic o tym nie wiedział. O niewiedzy premiera i całej sprawie rozmawiamy z Mariuszem Orionem Jędryskiem, byłym byłym wiceministrem ochrony środowiska i Głównym Geologiem Kraju.

STEFCZYK.INFO: Czy z pańskiej perspektywy wyjaśnienie tajemniczego podpisania memorandum w sprawie budowy Jamał 2 idzie ku lepszemu? Czy wiemy więcej?

Mariusz Orion Jędrysek: Nie, idzie ku zagmatwaniu. Trudno tu wyrokować z tak małej ilości jednostronnych danych. Mamy informacje jedynie z mediów przyrządowych, albo rosyjskich, a te mówią co chcą, a zwykle kłamią. Więc wyciąganie wniosków jest trudne.

W mojej opinii wychodzi co najmniej jedno – coś zgrzytnęło, coś nie zostało dogadane, ktoś kogoś chce pogrążyć. Uważam, że najbardziej realny scenariusz jest taki, że Donald Tusk o wszystkim wiedział, natomiast zagrał tutaj Władimir Putin, który kolejny raz pokazał, że jest w relacji z Tuskiem niewiarygodnym partnerem, tak jak to zdaje się wynikać z doktryny politycznej Rosji. Zawsze tam istniało takie podejście, że dotrzymuje się słowa jedynie wówczas, gdy jest to wygodne dla Rosji. Tak zawsze było, odkąd istnieje Rosja. Winston Churchill powiedział kiedyś, że umowa podpisywana z Rosjanami jest mniej warta niż papier, na którym została spisana. Tak więc pewnie po cichu się dogadywali, no a potem Putin pokazał gdzie jest miejsce Tuska, pokazał mu, że nie dyskutuje się po partnersku z uległym, nie dotrzymuje się słowa i staje się on podległym.

Jeśliby ta umowa została sfinalizowana po myśli Rosjan, to bardzo by to zaszkodziło relacjom Polski z Ukrainą.

Ależ oczywiście, zresztą nie tylko z tym państwem. Ukraina podpisała właśnie umowę z Węgrami, aby dostać stamtąd gaz. Tak więc mają ten bufor węgierski i w tej chwili być może na to właśnie była ta reakcja Rosjan. Ale to jedynie domniemania, bo jak już wskazałem – mamy bardzo mało danych. Natomiast po reakcjach w Polsce widać, że rządzący zostali totalnie zaskoczeni wystąpieniem Putina.

Czyli kolejny raz okazało się, że obecna polityka zagraniczna polega na propagandowych pokrzykiwaniach na temat tego, ile obecnie znaczymy?

Ta polityka zagraniczna po prostu nie istnieje. Jeśli psa chce się bardzo mocno tresować, to podsuwa się głodnemu psu michę mięsa i nie pozwala mu się jego jeść. Jeszcze raz powtórzę – nie dotrzymuje się słowa słabym i uległym. Taką technikę stosuje wobec Polski Rosja, a Donald Tusk temu się poddaje. Być może to wynika z jego konstrukcji psychicznej, a może tu wchodzą w grę nawet jakieś materiały smoleńskie, cokolwiek innego. Podobnie zresztą Tusk zachowuje się w stosunku do Niemiec, ale oni czasem dotrzymują słowa i umów. Nasz rząd jest słaby i nie tylko przez to nie działa w należycie interesie Polski.

Na polecenie premiera powstaje raport w sprawie podpisanego memorandum. To realna rzecz, czy typowa dla tej ekipy i tego premiera próba zamydlenia oczu opinii publicznej?

No pewnie, że to mydlenie oczu. Kto im dzisiaj wierzy? Pewnie nawet Tusk mówiący do lustra jest dla siebie niewiarygodny. Ci ludzie już tyle nakłamali... Nie ma szans jakakolwiek rozmowę z nimi. Nie ma podstaw racjonalnych do takiej rozmowy, bo nie wiadomo, czy mówią prawdę. Zresztą, oni nawet nie chcą rozmawiać - gesty na pokaz za którymi brak konkretów w myśl jakiejkolwiek współpracy. Proszę zwrócić uwagę jak on mówi w Sejmie. To jest seria ogólników, wyćwiczonych frazesów, często epitetów, oskarżeń, wstawianie słów których nikt nie wypowiedział i potem ich wyśmiewanie. Nie usłyszymy żadnych informacji, żadnej liczby, jasnych związków przyczynowo-skutkowych. Premier Jarosław Kaczyński podczas ostatniego wystąpienia rzucił wiele przykładów, wiele liczb wszystko  z pamięci A czym odpowiedział Tusk? O niczym. Usłyszeliśmy niezobowiązujące frazesy grające na emocjach .

A czy zamiatanie pod dywan tego dziwnego zachowania się w sprawie memorandum wicepremiera Janusza Piechocińskiego, z którego wynika, że wiedział o planach podpisania memorandum, można odebrać jako ratowanie koalicji?

Być może sam Tusk powiedział mu, że „nie mówimy na ten temat”. Miał do tego prawo. Ale oczywiście cała ta sprawa osłabia Piechocińskiego. Można zadać pytanie, czy postawienia Piechocińskiego w trudnej sytuacji było celem także poprzedniej władzy w PSL. W tej partii jest na pewno wiele osób oddanych poprzedniej ekipie – Waldemara Pawlaka, która to ekipa była w lepszych stosunkach z Tuskiem i nie tylko.

Jeszcze warto wspomnieć o sprawie powołania przez PO-PSL Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Ma to być spółka akcyjna, czyli taką, którą kiedyś ktoś będzie mógł kupić i zdobyć kontrolę nad polskimi złożami. To bardzo niebezpieczna rzecz. Sam pomysł został częściowo skopiowany projektu ustawy rządu PiS, gdy planował powołanie Polskiej Służby Geologicznej, która miała mieć pieczę nad geologią, koncesjami, przetargami itd. Ale to miał być organ państwa, który sprzedany być nie mógł. Rząd Tuska chce zaś powołać spółkę NOKE, ale mogącą być łatwo sprzedana poprzez akcje, bo gwarancje ustawowe można znieść w dwa dni.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Jacek Turczyk]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook