Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jaworski: Skarb Państwa celowo nie dba o swój majątek

30.11.2013

Krążą informacje, że jedna ze spółek jest mocno rozpieszczana przez ARP, kosztem Stoczni Gdańsk.

Stefczyk.info: Resort Skarbu poinformował, że ukraiński właściciel Stoczni Gdańskiej nie wywiązał się z umowy i nie dostarczył w umówionym wcześniej terminie biznesplanu. Ukraińcy przekonują, że zrobią to w przyszłym tygodniu, co znów odłoży w czasie możliwość działania. To dziwna sytuacja, bo wygląda na to, że nikomu na stoczni i pieniądzach wyłożonych na jej działalność nie zależy.

Andrzej Jaworski, poseł PiS, były prezes Stoczni Gdańskiej: Bardzo ostrożnie podchodzę do wszystkich komunikatów stosowanych przez Ministerstwo Skarbu, ponieważ resort stale przedstawia informacje, które następnie okazują się nieprawdziwe. To, że odbyły się rozmowy, padły jakieś deklaracje dotyczące biznesplanu dla Stoczni, nie świadczy jeszcze o niczym.

Czyli ktoś manipuluje tą sprawą?

Jednak i druga strona działa w sposób budzący wielkie wątpliwości, prowadząc niezrozumiałe działania. Strona ukraińska podpisując umowę prywatyzacyjną zobowiązała się, że będzie budować w Stoczni statki kompletnie wyposażone, w przeciwnym wypadku zostanie nałożona na nich kara, która spowodowałaby ponowne przejęcie przez Skarb Państwa całości spółki. Teraz gdy okazuje się, że pierwotne założenie nie są realizowane, Agencja Rozwoju Przemysłu nie podejmuje nawet tego tematu – ona nawet nie jest zainteresowania uruchomieniem umowy prywatyzacyjnej...

Ukraińcy wpłacili na działalność Stoczni Gdańskiej blisko 0,5 mld zł. Nie są zainteresowani już tymi pieniędzmi?

Wydaje się, że pana Sergieja Tarute, prezesa spółki Gdańsk Shipyard Group powinno interesować co dzieje się w jego firmie i powinien chcieć aby jego pieniądze pracowały i przynosiły zyski, a nie zostały przejedzone, lub przejęte przez syndyka. To kuriozalna sytuacja z którą w mojej dotychczasowej karierze zawodowej jeszcze się nie spotkałem.

Ale Skarb Państwa również nie zwraca uwagi na swoje 25 proc. udziałów.

Powiem więcej, ARP za pomocą zabiegów PR-owskich robi wszystko aby wybielać całą sytuacji, tak aby w momencie całkowitego upadku Stoczni Gdańskiej mieć czyste ręce. To działanie polityczne na szkodę spółki.

Ukraiński właściciel ma pretensje do polskiej strony, że prowadzi działania konkurencyjne, wykorzystując ukraiński „kwon how”. Czy posiada pan informacje na ten temat?

Krążą pewne informacje, że jedna ze spółek jest mocno rozpieszczana przez Agencję Rozwoju Przemysłu, kosztem Stoczni Gdańsk – spółki w której Skarb Państwa ma 25 proc. akcji...

To spółka działająca w sektorze stoczniowym?

Dokładnie tak. Nieoficjalnie mówi się o spółce CRIST z Gdańska. To bardzo dziwna sytuacja, a podobnych zagadek w tym przypadku mamy całą masę.

A kto zapoczątkował te wszystkie problemy?

Wszystko zaczęło się w momencie gdy minister Aleksander Grad wysłał do Komisji Europejskiej informację nt. niedozwolonej pomocy publicznej. Wszędzie widniała kwota kilkunastu milionów złotych. Tymczasem do KE wysłano informację, że udzielono pożyczki w wysokości kilkuset milionów.

Jakie były odpowiedzi ministra skarbu na interpelacje posłów PiS w tej sprawie?

Nie uzyskaliśmy żadnych konkretnych informacji. Za każdym razem np. w Sejmie w imieniu resortu występował jeden z wiceministrów, który całkowicie nie był zorientowany w temacie.

Czy można powiedzieć, że rząd lub ministerstwo celowo chcą doprowadzić do upadku Stoczni Gdańskiej?

Na pewno Skarb Państwa celowo nie dba o swój majątek.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Jaworski

,

Stocznia Gdańsk

,

upadek

,

ARP

CS144FotMINI

Czas Stefczyka 144/2017

PDF (7,88 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook