Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jastrzębowski: Krzyczycie "demokracja", a myślicie "kasa"

01.12.2015

„Zmiana władzy nie jest najgorsza. Najgorsza jest perspektywa odstawienia od państwowego cyca”.

Sławomir Jastrzębowski nie zostawia suchej nitki na tych, którzy uprawiają w mediach histerię i krzyczą o zagrożeniu dla demokracji. „Histeria to jest bardzo racjonalna broń. Cyniczni, pozbawieni skrupułów ludzie potrafią umiejętnie ją rozpętać dla własnej korzyści. Czy my nie obserwujemy właśnie takiego spektaklu?” - pyta naczelny „Super Expressu”.

„Przez co najmniej pięć ostatnich lat Platforma Obywatelska i związani z nią sznureczkami urzędniczymi, biznesowymi, medialnymi sprawowała ze swoim słabym koalicjantem niepodzielną władzę. Do Platformy Obywatelskiej należał koalicyjny rząd, premier, Sejm, Senat, z tego ugrupowania wywodził się prezydent Bronisław Komorowski, a duża część sędziów Trybunału Konstytucyjnego znalazła się w nim dzięki PO” - opisuje stan państwa za czasów PO. Dodaje, że „w mediach publicznych na wysokich, eksponowanych stanowiskach znaleźli się także ludzie, na których zgodę jakoś tam wyrażała PO”. „Czy mieliśmy wtedy do czynienia z reżimem, dyktaturą, końcem demokracji etc.? Moim zdaniem nie, aczkolwiek media silnie związane z ówczesną opozycją bliskie były takich stwierdzeń lub też formułowały je wprost” - pisze Jastrzębowski.

Dodaje, że „platformowy układ miał swoich pupilów w spółkach Skarbu Państwa, mediach, urzędach, fundacjach i wielu innych instytucjach”.

Jastrzębowski analizuje również obecny stan kraju. „Kandydat PiS zostaje prezydentem, PiS wygrywa wybory parlamentarne, ma swojego premiera, swój rząd i próbuje zapewnić sobie przychylność Trybunału Konstytucyjnego. Czyli co? Czyli nic, ma być tak, jak było, tylko odwrotnie. Skąd więc teraz ta dzika atmosfera paniki, histerii wylewającej się z mediów i ust ludzi, którym skończyło się właśnie ich pięć minut (w zasadzie pięć lat)?” - dziwi się naczelny „SE”.

„Otóż całe to sterujące histerią towarzystwo krzyczy "demokracja", a myśli wyłącznie "kasa". Sama zmiana władzy nie jest dla tych ludzi najgorsza. Najgorsza jest perspektywa odstawienia ich, ich mediów, ich spółek, ich fundacji od państwowego cyca, czyli łatwych pieniędzy, które doili przez lata do woli” - zaznacza Jastrzębowski.

Dodaje, że „dla nich wszystkich to rzecz niebywała i niewyobrażalna, że będą musieli zacząć zarabiać pieniądze, które dotąd leciały z państwowego nieba”. „I stąd cały ten wrzask, także niektórych do niedawna uprzywilejowanych mediów, którym skończą się reklamy i nie tylko. To nie jest troska o demokrację, tylko wrzask za pieniędzmi. Proste? Proste. Nie dajcie się Państwo nabrać cynicznym specjalistom od wywoływania histerii” - tłumaczy.

Dosadnie i trafnie...

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook