Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jastrzębowski: Brzydka twarz profesora Balcerowicza

22.09.2015

„Z narastającą irytacją obserwuje opluwanie i bezpardonowe krytykowanie Polski i Polaków”.

Sławomir Jastrzębowski nie ma litości dla prof. Leszka Balcerowicza. Naczelny „Super Expressu” krytykuje ton, w jakim były minister finansów wypowiada się na temat imigrantów.

„Nienawidzę, jak się mnie szantażuje. Nienawidzę tego. Nienawidzę, jak próbuje się mnie zmusić do czegoś, czego nie mam ochoty robić. A już szczególnie nienawidzę, jak taki szantażysta albo inny cwaniak mówi: ale wiesz, przecież ja ci coś tam dałem, przecież ode mnie coś tam dostałeś, więc teraz musisz się odwdzięczyć” - pisze Jastrzębowski.

Dodaje, że niczego nie musi. „Decyzja należy do mnie. Ponieważ jestem wolnym człowiekiem” - zaznacza. Tłumaczy, że to wstęp do oceny „występu profesora Leszka Balcerowicza w pewnej stacji radiowej”.

Jastrzębowski cytuje Balcerowicza, który mówił, że w sprawie imigrantów "wyłania się odrażający obraz Polski i Polaków, których solidarność sprowadza się do tego, że kasują setki miliardów euro. A jak przychodzi do pewnych ustępstw na rzecz solidarności europejskiej, to wychodzi twarz odrażająca".

„Mnie się Panie Profesorze bardzo nie podoba obrażanie Polaków ich rzekomo "odrażającą twarzą". Mnie się bardzo za to podoba, że naród znany ze swojej miłości do wolności sam chce podejmować decyzje niezwykle dla niego ważne” - zauważa Jastrzębowski.

Dodaje, że to od Polski zależy „czy i ilu przyjąć emigrantów muzułmańskich”. „Mnie się Panie Profesorze bardzo nie podoba wypominanie Polsce rzekomego "kasowania setek miliardów euro", bo Pan jako ekonomista powinien wiedzieć, że nie ma darmowych obiadów i że za wszystko trzeba zapłacić” - tłumaczy i dodaje, że „nie będziemy płacić oddaniem wolności”.

„Setki miliardów euro to dużo za mało Panie Profesorze, żeby kupić od Polaków wolność podejmowania decyzji o przyszłości narodu. I niech Pan nie mówi o solidarności europejskiej, kiedy Niemcy z Rosjanami nad naszymi głowami podpisują umowy na nowy rurociąg” - podkreśla Jastrzębowski.

Dodaje, że „z narastającą irytacją obserwuje wzmożone ostatnio opluwanie i bezpardonowe krytykowanie Polski i Polaków”.

„Niech się Pan, Panie Profesorze, nie wpisuje w ten nurt. Wszystkich Polaków nie kupi się za granty, za wielkie pensje z Unii Europejskiej i za pogłaskanie wywiadem w jakiejś tam niemieckiej gazetce. Nie da rady. My, Polacy, będziemy decydować o Polsce” - twardo stawia sprawę Jastrzębowski.

ez
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

Ewa Kopacz

,

rząd

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook