Jedynie prawda jest ciekawa


Jaroszewska-Nowak: Polska uzależniona od korporacji

16.07.2012

Obecnie jest pewne, że nie ma badań, które w jednoznaczny sposób pokazują, że stosowanie GMO jest bezpieczne. Takich badań nie ma. Są natomiast wątpliwości - mówi portalowi Stefczyk.info Edyta Jaroszewska-Nowak z Koalicji Polska Wolna od GMO.

Stefczyk.info: Sejm przegłosował nowelizację ustawy o paszach. Przedłuża ona możliwość wykorzystywania pasz genetycznie modyfikowanych do żywienia zwierząt do 1 stycznia 2017 roku. Jak Pani to ocenia?

Edyta Jaroszewska-Nowak: Nasze rozmowy z posłami zdaje się pewne przynoszą efekty. Przekazywane przez nas wiadomości zasiały ziarno niepewności, stąd głosy wstrzymujące się w głosowaniu. Żałujemy, że nie zdążyliśmy namówić posłów do przegłosowania poprawki, którą przygotował nasz prawnik. Ona nakłada obowiązek na twórców pasz, by produkowali również pasze bez GMO. Taka poprawka spowodowałaby, że zarówno rolnicy jak i konsumenci mogliby stosować produkty bez GMO. Wtedy byłaby taka szansa.

Dostępne dziś pasze są z GMO?

Tak. Dziś rolnicy nie mają wyboru. Wszystko jest z GMO. To jest zagrożenie nie tylko dla zdrowia, ale również gospodarki. Cała produkcja zwierzęca jest uzależniona od dostaw z Ameryki Południowej. Już tylko to musi budzić wątpliwości i obawy. Jednak nie każdy to rozumie. Posłowie zdają się rozumieć, co było słychać podczas obrad. Mam nadzieję, że senatorzy bardziej zagłębią się w temat i zgodzą się na poprawkę.

Jak uprawy GMO wpływają na zdrowie i życie ludzi?

Obecnie jest pewne, że nie ma badań, które w jednoznaczny sposób pokazują, że stosowanie GMO jest bezpieczne. Takich badań nie ma. Są natomiast wątpliwości. Badania należy prowadzić więc dalej. Jedne badania pokazują nieszkodliwość GMO, ale wiele innych mówi o zagrożniu dla zwierząt, a potem ludzi. Konieczne jest więc przyjęcie zasady przezorności i prowadzenie badań. Do czasu upewnienia się, że GMO jest bezpieczne, należy wstrzymać się z jego stosowaniem.

Działa tu silne lobby?

Produkcja żywności - od nasiennictwa, przez środki do produkcji, pasze, nawozy, środki ochrony roślin, aż po przetwórstwo żywności - skupia się obecnie w rękach niewielu korporacji. To prowadzi do monopolizacji produkcji żywności. Korporacje stają się bardzo silnymi lobbystami. W wielu krajach świata to uchodzi za zagrożenie. Powstają duże organizacje skupiające małych rolników. Oni próbują uświadomić konsumentom zagrożenie i przeciwdziałać. Klienci muszą zrozumieć, że ich zachowanie w sklepie ma wpływ na ich zdrowie oraz na całą planetę. Korporacje niszczą drobne rolnictwo i jakość żywności. Konsumenci powinni o tym wiedzieć. Jedynie wspólne działanie konsumentów i producentów może coś dać. Korporacje dysponują wielkimi środkami i możliwościami. Są w stanie wywalczyć wiele spraw. Ich siłę widać było również w czasie prac nad nowelizacją, o której rozmawiamy.

Monopol korporacji odbija się negatywnie na rolnikach?

Tak. Wystarczy nadmienić, że często nasiona używane do wysiewów nie są w stanie przetrwać w polskich warunkach. One są produkowane gdzie indziej, co powoduje, że w Polsce szybko giną. Gdy rolnik zbierze plony roślin GMO, nie może z nich korzystać, by wysiać powtórnie. Rośliny bowiem są opatentowane. Produkcja żywności jest dziś zdominowana przez zewnętrzne firmy. Rolnicy są uzależnieni od korporacji. Oni mają również trudną sytuację, gdy chcą sprzedać produkowane przez siebie komponenty białkowe. Wszystko się opiera na imporcie żywności GMO wytwarzanej przez korporacje.

Jakie działania planują Państwo w związku ze skierowaniem ustawy do Senatu?

Na razie planujemy rozmowy z senatorami. Ostatecznością są protesty w tej sprawie. Mam jednak nadzieję, że uda się przekonać senatorów do naszej poprawki. Wysyłamy przedstawicielom wszystkich klubów parlamentarnych informacje związane z zagrożeniami. Nasza poprawka rozwiązałaby sytuację w chwili obecnej. Uważamy, że pasze genetycznie modyfikowane powinny być wycofywane. Na razie jednak proponujemy rozwiązanie, które zmieni sytuację na lepsze od “dziś”.

Rozmawiał TK
[Fot. Sxc.hu]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook