Jedynie prawda jest ciekawa


Janecki: Tusk spacyfikował buntowników w PO

23.02.2013

Donald Tusk z tymi buntownikami może zrobić wszystko. Nieprzypadkowo straszył losem Jana Rokity - mówi Stanisław Janecki, publicysta Tygodnika "wSieci"

wPolityce.pl: Czy w Platformie Obywatelskiej mamy do czynienia z faktycznym przesileniem, czy to kolejna "burza w szklance wody"?

Stanisław Janecki: Mówiąc nieco z przekąsem, ten 673 odcinek telenoweli pod tytułem "Życie wewnętrzne Platformy Obywatelskiej" zaczął mnie nudzić od czasu, kiedy okazało się, że Donald Tusk może sobie pozwolić na to, żeby nie przyjść na spotkanie z klubem w Sejmie, zaprosić klub do siebie, czyli podyktować własne warunki, zrugać Jarosława Gowina przy praktycznie żadnej obronie jego rzekomych stronników. Gdy Grzegorz Schetyna z Rafałem Grupińskim i Andrzejem Halickim mogą bezkarnie nie przyjść na takie spotkanie i potem są wezwani na dywanik, ale w gruncie rzeczy nic się nie dzieje. Czyli dostaliśmy taki oto komunikat - Donald Tusk z tymi buntownikami może zrobić wszystko. Oni się strasznie wysoko szacują, na 40, 50, nawet 80 szabel, a jak przyjdzie co do czego to najwyżej ze trzech zostanie takich, którzy chcą swój kark położyć na szali jakiegoś buntu. Do wczoraj to może i wyglądało na jakiś poważny konflikt, tak teraz wydaje mi się, że Donald Tusk ma wszystkie karty w ręku i może ze swoimi oponentami zrobić dokładnie to, co chce i to zrobi. Nieprzypadkowo straszył losem Jana Rokity. Tusk może sobie pozwolić na to, żeby nie wyrzucać z partii ani Grzegorza Schetyny i jego stronników, ani Jarosława Gowina. Wystarczy właściwie, że ich upokorzy w partii i pokaże, ze praktycznie wszystko od niego zależy.

wPolityce.pl: Czyli tak na prawdę ta gra nie toczy się o związki partnerskie, tylko o udowodnienie siły Donalda Tuska?

Stanisław Janecki: Zdecydowanie tak, bo Donald Tusk przestał się w ogóle interesować życiem partyjnym. Zamyka się w gronie bardzo wąskim, swoich doradców, z których zresztą jeden, Tomasz Arabski wyjedzie mu niebawem do Madrytu. Natomiast premier z klubem kompletnie się nie kontaktuje. Klub nie wie, co ma mówić, bo żadne dyrektywy nie napływają z kancelarii premiera i mówiąc językiem młodzieżowym: panie posłanki i panowie posłowie są całkowicie wygubieni. Donald Tusk kontynuuje to jeszcze w ten sposób, że zaproponował bezpośrednie wybory na przewodniczącego partii, po to, żeby jeszcze bardziej zmarginalizować swoich rywali. Więc w gruncie rzeczy jest tak, że Donald Tusk poczuł, że jest jakiś bunt, bo on jest realny, przecież Grzegorz Schetyna z Rafałem Grupińskim knują za plecami Donalda Tuska od ponad trzech lat. Panowie mają ręce za plecami, a w zaciśniętych pięściach ściskają sztylety i to jest oczywiste dla wszystkich, którzy choć trochę się znają na polityce. Niemniej, to wszystko jest pacyfikowane. To jest też używane do opowiadania bajek o wielkim pluralizmie w Platformie, o tym, że można o wszystkim dyskutować, podczas gdy w sytuacjach krytycznych nie można o niczym dyskutować.

wPolityce.pl: A co może oznaczać dziwne głosowanie nad odebraniem immunitetu Stefanowi Niesiołowskiemu, gdzie nagle premier, Zdojewski i Godson wstrzymują się od głosu?

Stanisław Janecki: No właśnie, oni sobie pozwalają na wstrzymanie się od głosu, natomiast wszyscy wielcy konserwatyści z Jarosławem Gowinem na czele glosują przeciw odebraniu immunitetu Niesiołowskiemu. Czyli już widać, jak mogą wyglądać głosowania w sprawach jakichś ważnych, na przykład jednej z wersji ustawy o związkach partnerskich.

wPolityce.pl: Czyli zapewne będzie tak, jak w przypadku głosowania na temat in vitro, po wstępnym buncie pełna zgoda?

Stanisław Janecki: Będzie podobnie. Ci, którzy się nie zgadzają zostaną kompletnie spacyfikowani i nic się nie zdarzy. Jest za wcześnie, z jednego powodu jest za wcześnie. Do wyborów jest jeszcze dość czasu, żeby się nie wygłupiać i nie pokazywać, po której się jest stronie. Dopóki jest jakakolwiek minimalna szansa, że się załapią na listy wyborcze z woli Donalda Tuska to nikt nie będzie ryzykować. A kiedy już będzie jasne, że się nie załapią to wtedy będą jakieś rozłamy i ruchy. Do tego mamy jeszcze masę czasu, więc przez przynajmniej półtora roku będziemy mieli takie wojenki.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

fot. M. Czutko

CAŁA ROZMOWA W WERSJI WIDEO NA wPolityce.pl

Warto poczytać

  1. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook