Jedynie prawda jest ciekawa


Janecki: To triumf UBeków

15.02.2012

Najwyraźniej dyrektywa jest taka, że dziennikarstwo powinno właściwie zniknąć, bo powinno być albo czysto komercyjne albo quasi reklamowe albo dotyczyć, kwiatków, motylków, rybek, bo inaczej nie da się poruszać tematów ważnych społecznie – tak Stanisław Janecki, były redaktor naczelny tygodnika „Wprost” komentuje dla nas wyrok sądu skazującego go wraz z Dorotą Kanią na kilka tysięcy złotych kary za zniesławienie w 2007 r. rektora Uniwersytetu Gdańskiego prof. Andrzeja Ceynowy poprzez nazwanie go agentem SB.

- Sam wyrok jest skutkiem istnienia feralnego artykułu 212, który pozwala ścigać za słowo, a który powinien stać się przedmiotem jakiegoś raportu międzynarodowych instytucji. Na szczęście nie doszło do tego – i sędzia to podkreślił – żeby karać nas więzieniem, czego chciał pan Ceynowa. To już byłoby totalnym kuriozum – mówi Janecki.

Dziennikarz zwraca uwagę, że to kolejny z serii wyroków, powodujący, że takie zawody jak dziennikarstwo czy nauki społeczne – bo dotyczy to też politologów, socjologów (jak prof. Zybertowicz) pada ofiarami tego paragrafu:

- Wszystko powinno być grzeczne, uładzone. To jakiś standard białoruski albo putinowski. W Polsce nie ma takiego dysponenta, ale jest poczucie, że powinno się taką poprawność reprezentować. I nic do rzeczy nie ma to, że dokumenty, które pojawiły się w II instancjach sprawy lustracyjnej Andrzeja Ceynowy potwierdzają to, co napisaliśmy.

Janecki przypomina, że sąd nie uznał co prawda Ceynowy za kłamcę lustracyjnego, ale nie zakwestionował prawdziwości dokumentów, na których opierał się artykuł opublikowany we „Wprost”: - Czyli można mieć rację historycznie, natomiast na podstawie prawa lustracyjnego właściwie przegra się każdą sprawę. Ci ludzie, którzy zachowywali się w dawnych czasach w sposób co najmniej niehonorowy, jeśli chcą się oczyścić, mogą śmiało iść do sądu. Natomiast dziennikarze, którzy o tym napiszą, albo politolodzy, którzy o tym powiedzą, będą karani, bo naruszyli jakieś tabu.

To jest zemsta zza grobu poprzedniego systemu i w gruncie rzeczy triumf UB-eków. To, że oni zapewniali swoich informatorów, agentów, kontakty operacyjne, że właściwie nic im nie grozi, zaczyna się sprawdzać.

Według publicysty po początkowej euforii związanej z wprowadzeniem ustawy lustracyjnej, stała się ona swoim zaprzeczeniem. I – jak mówi – można się zastanawiać, czy ma ona sens i jakie wywołuje skutki dla rozliczenia z historią oraz dla wolności słowa:

- Okazuje się, że rację mieli Czesi, Słowacy, Bułgarzy, oczywiście Niemcy, którzy przeprowadzili jakąś formę dekomunizacji, rozliczenia z systemem, lustracji. Natomiast w Polsce ta połowiczna forma okazuje się pułapką na tych, którzy chcieliby w otwarty sposób pisać prawdziwą wersję historii. Te wszystkie hybrydy, to stanie w rozkroku, zawsze prowadzi do jakichś paradoksalnych rozstrzygnięć.

Stanisław Janecki dziwi się, że właśnie ta sprawa spowodowała skazanie go:

- Dla mnie to jest tym bardziej zaskakujące, że Andrzej Ceynowa nie był jakimś wielkim bohaterem naszych artykułów w czasie mojego trzyletniego szefowania tygodnikowi „Wprost”. Ukazywało się w tym piśmie wówczas mnóstwo krytycznych tekstów opisujących mafię paliwową, związki polityków z mafią i nigdy nie miałem przegranego procesu karnego. A staranność doboru materiałów była na podobnym poziomie jak tekstu Doroty Kani. Prawie 5 lat po opublikowaniu tego tekstu i dwa lata po tym, jak przestałem być naczelnym „Wprost”, zostałem wciągnięty do grona skazanych, żeby mi przypomnieć, że nie ma w Polsce możliwości pisania o wszystkim. Wystarczy się odwołać do art. 212 i do wyroku sądu lustracyjnego, by prawdziwość dokumentów bezpieki nie miała żadnego znaczenia.

Konkluzja publicysty jest mało optymistyczna: - Wszyscy młodzi adepci dziennikarstwa, którzy łudzą się, że mamy jakościowo nowe czasy w stosunku do tego, jak działaliśmy 10-15 lat temu, muszą przełknąć gorzką pigułkę. Owszem mamy nowe czasy, ale gorsze.

Wyrok nie jest prawomocny. Oboje skazani zapowiedzieli apelację.

ruk

[Fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook