Jedynie prawda jest ciekawa

Janecki we "wSieci": "Najdłuższa wojna Mieszkowskiego"

30.09.2016

"W Polsce znowu wprowadzono stan wojenny — tak mogli pomyśleć widzowie zgromadzeni 9 i 10 września 2016 r. w centrum kultury Kaserne Basel" - pisze we "wSieci" Stanisław Janecki.

"W Polsce znowu wprowadzono stan wojenny — tak mogli pomyśleć widzowie zgromadzeni 9 i 10 września 2016 r. w centrum kultury Kaserne Basel (w szwajcarskiej Bazylei) na spektaklu „Apokalipsa” Michała Borczucha (w jego reżyserii). Po spektaklu będącym częścią festiwalu teatralnego aktorzy pozostali na scenie, a Jacek Poniedziałek odczytał po angielsku dramatyczny apel. Słowa apelu powtarzano jeszcze po niemiecku i w tym języku dopiero budziły one grozę. Widzowie mogli oczekiwać, że na koniec cały zespół poprosi o azyl polityczny w Szwajcarii i zachęci do wysyłania paczek do Polski, szczególnie do internowanych i więzionych w specjalnych obozach artystów" - pisze w tygodniku "wSieci" Stanisław Janecki. 

Publicysta w artykule "Najdłuższa wojna Mieszkowskiego" pisze o wojującym od lat z koalicją PO-PSL na Dolnym Śląsku, która chce go pozbawić fotela dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Ostatnio jednak Mieszkowski za te działania oskarżył rząd Prawa i Sprawiedliwości. Janecki przypomina, że obecny poseł Nowoczesnej stracił swoje stanowisko po 10 latach rządów w teatrze. W rozpisanym na nowo konkursie nie mógł stanąć z powodu... braku wyższego wykształcenia.

"Oto nasz kraj został zaatakowany od środka. Boimy się. Tracimy naszą wolność. […] Nowy rząd wygrał ostatnie wybory, wzniecając strach, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wymyślił potwora, który nie istnieje. A każdy, kto w to wątpi, jest wrogiem" - czytał dramatyczny apel aktor Jacek Poniedziałek. 

Publicysta tygodnika "wSieci" wskazuje na kłamstwa jakie padły ze sceny teatralnej. Oskarżając PiS o "faszyzm", całkowicie zapomniano, że przez ostatnie 8 lat na Dolnym Śląsku rządziła koalicja PO-PSL. Ten fakt nie przeszkadza jednak, aby dalej oczerniać Polskę na arenie międzynarodowej. 

"Jacek Poniedziałek i pani tłumacząca na niemiecki dramatyczny apel Piotra Rudzkiego zapomnieli tylko poinformować widzów, że ów straszny reżim niszczący polską kulturę i demokrację to rządzące od dziesięciu lat Dolnym Śląskiem Platforma Obywatelska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, które od listopada 2007 r. do listopada 2015 r. rządziły też całą Polską. Z tym że w poprzedniej i obecnej kadencji dolnośląska PO się podzieliła, w wyniku czego powstał działający obecnie klub Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego. Ten niedopowiedziany w Bazylei drobiazg powoduje, że cała apokalipsa staje się „snem wariata śnionym nieprzytomnie” — jak w wierszu „Serwus, Madonna” pisał Konstanty Ildefons Gałczyński. Ten sen jest o tyle paskudny, że chodzi o dobre imię Polski, z którym groteskowi jeźdźcy apokalipsy zupełnie się nie liczą" - pisze Jancecki.

Więcej o "Najdłuższej wojnie Mieszkowskiego" można przeczytać w tygodniku "wSieci".

kk

 

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook