Jedynie prawda jest ciekawa

Jan Rokita: Putin okazał słabość

10.05.2015

Władimir Putin wykorzystał obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej, aby poczynić wobec Zachodu przyjacielskie gesty. Nie można oprzeć się przekonaniu, że jest to w wynik poczucia słabości, a nie siły – podkreślił Jan Rokita.

Na antenie TVN24 Biznes i Świat Jan Rokita przypomniał, że kiedy obchody tego święta stanęły w Rosji pod znakiem zapytania ze względu na bojkot krajów zachodnich spowodowany konfliktem na Ukrainie, najważniejszym celem dla Putina stało się uratowanie uroczystości.   

- I to mu się udało, bo ściągnął do Moskwy światowych liderów, przywódców państw BRICS - Chin i Indii - powiedział w programie „Horyzont” Jan Rokita.

- Najważniejszym celem tego święta było uratowanie prestiżu Rosji na zewnątrz i prestiżu samego Władimira Putina wobec Rosjan. To święto, które legitymizuje wszystkie roszczenia Putina i Rosjan, tego aby w być w światowym mocarstwem - wyjaśnił logikę putinowskiego święta Rokita, dodając jednocześnie, że przemówienie prezydenta Rosji było w tym roku wyjątkowo łagodne.

- Putin nie nawiązał w ogóle do toczącej się na Ukrainie wojny. Nie udowadniał swojej racji wobec swojej inwazji na ten kraj, co zwykle czynił w takich okolicznościach. (…) Dlatego też mam takie wrażenie, że Putin chciał te obchody wykorzystać nie po to aby zaostrzać sytuację, ale aby poczynić werbalne, ciepłe, serdeczne gesty wobec Zachodu i pokazać, że on Zachód traktuje dobrze - zauważył Jan Rokita.

- Nie można oprzeć się przekonaniu, że jest to w wynik poczucia słabości, a nie siły - dodał.

Jak podkreślił Rokita, granie tymi przyjaznymi gestami wobec Unii Europejskiej mogło być także efektem kompromisu, który musiał prezydent Rosji osiągnąć z przywódcami Chin i Indii, którym nie było na rękę uczestniczenie w antyzachodnich uroczystościach.

- Można się nawet spodziewać, że Putin kupił jakimiś koncesjami przybycie na uroczystości przywódców tych państw - stwierdził Jan Rokita.

mmil/tvn24.pl

[Fot. wPolityce.pl]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook