Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jan Pietrzak we „wSieci”: Pożegnanie Ojczyzny

19.09.2014

Wypowiedź Donalda Tuska przed odlotem do Europy z lotniska w Rębiechowie. Czytać z podkładem muzycznym poloneza a-moll Michała Kleofasa Ogińskiego.

To szczególne miejsce, z którego przychodzi mi odlecieć do Europy: port lotniczy im. Lecha Wałęsy. On już dawno odleciał… do Europejskiej Rady Mędrców. Teraz ja dla dobra Ojczyzny opuszczam was, Rodacy, by z polską nienormalnością walczyć z Brukseli.

Zostawiam wam premierę Kopaczkę. Przekopcie z nią razem tę byłą zieloną wyspę na głębokość jednego metra, najlepiej ramię w ramię ze smoleńskimi patomorfologami. Może dokopiecie się do amberu i goldu, o których słuch zaginął w podziemiach prokuratury, albo do czarnych skrzynek, po których ślad przepadł na Łubiance.

Mnie już tu nie ma i nawet nie chcę słyszeć o żadnych podsłuchach. Radka udało się wykolegować, do końca myślał, że to on przeniesie się dalej od Moskwy. Z angielskim nie ma problemów jak ja, ale z myśleniem ma kłopot. Wishfull thinking, my boy. Bartek – cóż, wróci do źródeł rodzinnych, studiować „Quo vadis” i „Latarnika”… Bronek niepocieszony, że mu wcisnąłem Kopacza. Zmiana premiera to nie jest hop-siup! I co się okazało? Że jest hop-siup! Żegnajcie Radki, Bronki, Bartki, Schetyny… Wystrychnięte dudki. Nie wydudkacie mnie na strychu, o nie! Będę z tylnego, dalekiego fotela doglądał Kopaczki i platfusów, bądźcie pewni. Zostawiam tu swoje uszy i oczy…

2,5 mln dynamicznych i aktywnych młodych Polaków, w trakcie mojej kadencji uciekło z Polski. Idę w ich ślady. Też jestem młody i dynamiczny… Nawet za bardzo nie wyłysiałem przez siedem lat premierowania… W odróżnieniu od Bronka, który po dwóch latach prezydentury wyłysiał… pod nosem.

Jadę „wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia […]. Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię…”. Tak kiedyś mówiłem, tak myślałem. Dziś silny wolą Angeli Merkel odlatuję, by zrzucić w Brukseli to polskie brzemię! Ja, Prezydent Europy, ja, Imperator Kontynentu! Przyjemnie to brzmi…

Podsłuchał i spisał
Jan Pietrzak

Felieton pochodzi z najnowszego numeru tygodnika wSieci. Polecamy e-wydanie.

 

fot. M. Czutko
Słowa kluczowe:

wSieci

,

Bruksela

,

Donald Tusk

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook