Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jakubik: O Wołyniu powinno się otwarcie dyskutować

27.10.2014

Najczęstszym zarzutem wobec "Wołynia" jest opinia, że to nieodpowiedni moment na poruszanie tego tematu - (…) takiego momentu nigdy nie było i nie będzie – mówi aktor grający w filmie Smarzowskiego.

„Myślę, że wszyscy mają świadomość, że powstaje ważna produkcja, na którą czekamy. (…) Wszyscy czekają i tyle” - mówi o powstającym właśnie filmie o rzezi wołyńskiej, grający tam aktor Arkadiusz Jakubik. 

„To niebywałe, że wszystko wraca do mnie w dziwny, niezrozumiały sposób. Mamy utwór zatytułowany "Wrzesień". Niedawno skończyłem jesienną część zdjęć do "Wołynia". Przez cały ten czas miałem przed oczami słowa naszej piosenki. A tekst leci tak: "Jedni najeźdźcy przeszli zbyt pospiesznie / mignęły ich chorągwie / zadudniły ich czołgi na po mostach / drudzy najeźdźcy zabawili dłużej / zabrali całe piętro / wychodząc, nasrali / w każdy nasz talerz i każdą doniczkę".” - cytuje słowa piosenki, którą wykonuje jako wokalista zespołu Dr Misio.

„Ukraińcy już teraz mówią, że w momencie ich konfliktu z Rosją polski film o Wołyniu jest ostatnią rzeczą, jakiej potrzebują. Z drugiej strony, znajoma, która pochodzi ze wschodnich rejonów Polski, opowiadała mi, że jeszcze do lat 90. określenie "ty banderowcu" było tam najgorszą obelgą” - opowiada aktor. 

Przyznaje, że jego rodzina wychodzi się z Kresów Wschodnich, ma więc do tych wydarzeń emocjonalny stosunek. „Fakty dotyczące rzezi wołyńskiej były dla mnie oczywiste” - dodaje. 

„Najczęstszym zarzutem wobec "Wołynia" jest opinia, że to nieodpowiedni moment na poruszanie tego tematu. Powtórzę za reżyserem, jako aktor schowam się za nim, że takiego momentu nigdy nie było i nie będzie. Właśnie w dobie pojednania polsko-ukraińskiego próba zamiatania pod dywan tego tematu byłaby największym błędem” - ocenia.

Jego zdaniem o wydarzeniach na Wołyniu powinno się otwarcie dyskutować - „tak samo jak dyskutuje się o powstaniu warszawskim czy Katyniu. Musimy dopuszczać do głosu wszystkie strony.”

Jakubik stwierdza, że dożyjemy takiego momentu, że z filmem o Wołyniu, będzie jak z „Katyniem” Andrzeja Wajdy, który został wyświetlony w rosyjskiej telewizji. Z Wołyniem będzie analogicznie – mówi.  


mc,polskatimes.pl
[fot. materiały prasowe]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook