Jedynie prawda jest ciekawa


Jak minister Rostowski dług pod dywan zamiata

07.12.2012

W porządku obrad Sejmu w dniu wczorajszym znalazł się rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz podatku od towarów i usług, poświęcony głównie temu aby państwowy dług publiczny nie przekroczył progu ostrożnościowego w wysokości 55% PKB, liczonego wg metodologii krajowej.

Ledwie ten projekt został przyjęty przez Radę Ministrów, bardzo szybko został skierowany do Sejmu, a tutaj nawet bez zachowania 7 dniowego terminu dostarczenia go posłom, został skierowany do I czytania na sali plenarnej.

Koalicyjna większość Platformy i PSL-u, chce aby został ostatecznie uchwalony już w następnym tygodniu, kiedy to odbędą się aż 2 posiedzenia Sejmu od poniedziałku do środy i od środy do piątku, a więc będzie można najpierw uchwalić go w Sejmie, odesłać do Senatu i nawet z jego poprawkami, uchwalić powtórnie w Sejmie, tak aby do końca roku, mógł już być obowiązującym prawem.

Ten pośpiech jest związany z jednym z rozwiązań zawartych w projekcie, mianowicie wprowadzeniu zasady, że część państwowego długu publicznego (PDP), wyrażona w walutach innych niż krajowa, będzie przeliczna na złote polskie nie po kursach NBP z ostatniego dnia roku ale z zastosowaniem średniej arytmetycznej ze średnich kursów walut obcych ogłaszanych przez NBP i obowiązujących w dni robocze roku budżetowego, za który ogłaszana jest relacja PDP do PKB.

Tłumacząc to na język bardziej zrozumiały, chodzi o to, żeby długu publicznego wyrażonego w walutach obcych, nie przeliczać na złote po kursie z 31 grudnia danego roku ale po średnim kursie z całego roku.

Ten problem stał się dla ministra finansów istotny z tego powodu, że przez ostatnie 5 lat dług publiczny wzrósł o blisko 400 mld zł, a więc blisko o 80%, przy czym wyraźnie wzrósł udział w tym długu tej części, wyrażanej w walutach innych niż krajowa. Obecnie sięga ona już blisko 1/3 całej wartości długu i w związku z tym, każda głębsza dewaluacja złotego na koniec roku wyraźnie zwiększała tę część długu po przeliczeniu jej na złote polskie.

Minister Rostowski spodziewa się wyraźnie dewaluacji złotego, spowodowanej atakami spekulacyjnymi na naszą walutę i stąd propozycja średniego kursu z całego roku budżetowego, co ma zapobiec tym spekulacyjnym atakom w końcówce każdego roku budżetowego.

Oczywiście spłata tego długu, a także obsługa odsetek od niego, będą odbywały się po kursach z dnia przeprowadzania tych operacji, natomiast jego sztuczne zmniejszenie będzie miało papierowy charakter, pozwalający na pokazanie lepszych wskaźników długu w relacji do PKB, niż będzie to miało miejsce w rzeczywistości.

Inna zmiana proponowana w tym projekcie to nie zaliczanie do długu publicznego wolnych środków finansowych, w tym także tych pożyczonych, które mają służyć do finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa w następnym roku budżetowym.

To rozwiązanie minister zdecydował się wprowadzić do obowiązującego prawa dlatego, że coraz częściej pożycza pieniądze w roku poprzednim, na obsługę długu publicznego w następnym roku budżetowym.

Otóż obecnie rentowność polskich obligacji jest wyraźnie niższa niż było to jeszcze przed paroma miesiącami ale ta sytuacja zapewne nie będzie utrzymywała się całymi miesiącami.

Minister Rostowski chce więc pożyczać z wyprzedzeniem na obsługę długu w przyszłości i tych pieniędzy, które pożyczy przed końcem roku, nie chce wliczać do długu publicznego w roku bieżącym.

Te dwie propozycje zmian w ustawie o finansach publicznych, pokazują w jakim stanie muszą być te finanse, skoro próbuje się w takim tempie uchwalać je w Sejmie.

Nie wystarczy już przejmowanie przez ministra finansów środków z Funduszu Rezerwy Demograficznej, składek z OFE, środków na aktywne formy ograniczania bezrobocia z Funduszu Pracy, zamiany dotacji z budżetu do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na kredyty budżetowe (wszystko to, to dodatkowy dług w wysokości przynajmniej 3-4% PKB), trzeba jeszcze wprowadzić dodatkowe zmiany aby nawet wg metodologii krajowej dług nie przekroczył 55% PKB.

Tak to po 5 latach rządów Platformy i PSL-u, trzeba dokonywać zabiegów rachunkowych aby słupki z długiem nie wywołały paniki wśród inwestorów pożyczających nam ciągle pieniądze.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP/Wojciech Pacewicz]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook