Jedynie prawda jest ciekawa


Jachowicz: Doroczne kłamstwa generała

12.12.2011

Zanim w latach 80. został jednoosobowym dyktatorem, reprezentującym interesy komunistycznej Rosji, miał już całkiem niezłe osiągnięcia, które powinny jego mię zhańbić dożywotnio – pisze dla portalu Stefczyk.info Jerzy Jachowicz.

Przez pierwszą dekadę nowej Polski gen. Wojciech Jaruzelski wprowadzenie stanu wojennego usprawiedliwiał, a tak naprawdę uzasadniał, groźbą inwazji sowieckich wojsk do naszego kraju i wysoce prawdopodobną rzezią, jaką urządziliby nasi przyjaciele ze Wschodu. Kiedy jednak pod koniec lat 90 teza o „sąsiedniej pomocy” militarnej upadła – odpowiednie, wiarygodne dokumenty przestawili historycy rosyjscy wspierani przez własną generalicję - Jaruzelski wyciągnął „z rękawa” drugą wersję. Wedle niej wprowadzenie stanu wojennego okazało się zbawienne dla Polski. Napięcia, konflikty i radykalizm wielu działaczy „Solidarności” doprowadziłyby do bratniej wojny i strasznego rozlewu krwi. Inaczej mówiąc, stan wojenny był z konieczności wyborem „mniejszego zła”.

Do tego kłamstwa Jaruzelski dodaje następne. Powtarza, z każdym rokiem coraz silniej i pewniej, że większość Polaków popierała koncepcję stanu wojennego kolportowaną nieoficjalnie w społeczeństwie jako rodzaj sondy. Nie wiele brakuje, aby Jaruzelski rozgłaszał, iż ogromna większość naszego społeczeństwa marzyła o wprowadzeniu stanu wojennego, lecz krępowała się tego głośno domagać.

Kłamstwa szubrawca to jego sprawa. Wspomagają go ciągle wpływowe media. Znajduje w nich wielu sojuszników i obrońców.

Oto w jednym z komentarzy czytam, że wolną Polskę zawdzięczamy „także generałowi Jaruzelskiemu, który przez dekadę był dyktatorem, ale w końcu zgodził się na Okrągły Stół i dotrzymał złożonych przy nim obietnic”.

Autor tego komentarza gubi przeszłość generała. Zanim w latach 80. został jednoosobowym dyktatorem, reprezentującym interesy komunistycznej Rosji, miał już całkiem niezłe osiągnięcia, które powinny jego mię zhańbić dożywotnio. Najazd Wojska Polskiego w 1968 roku na Czechosłowację pod jego dowództwem, w celu stłamszenia Praskiej Wiosny. Antyżydowskie czystki w polskiej armii przeprowadzone właśnie przez Jaruzelskiego. Wreszcie masakrę robotników na Wybrzeżu w 1970 roku. 

Nie jest też zasługą Jaruzelskiego, że respektował umowę okrągłostołową. Nie miał wyjścia. Zarówno armia jak i jednostki zmilitaryzowane MSW, począwszy od wiosny 1989 roku, nie wykonałyby już poleceń, których ostrze byłoby wymierzone przeciwko wyzwolonemu z pęt komunizmu społeczeństwu.

Słowa nie przesłonią faktów.        

Gdy co roku zbliża się 13 grudnia, można odnieść wrażenie, że cofamy się o kilkadziesiąt lat.

Prawica organizuje protest pod oknami gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Generał przeprasza za stan wojenny, podkreślając zarazem, że był on koniecznością i mniejszym złem. Prymas senior Józef Glemp narzeka w radiu publicznym, że przez 30 lat nie znalazły się w Polsce dość silne autorytety moralne, by rozliczyć stan wojenny. Młodzi historycy IPN napadają na Jaruzelskiego, że 30 lat temu mógł postąpić inaczej niż postąpił. Historia staje w miejscu, a raczej przenosi się w czasie o 30 lat.

W tym roku w czasie obchodów rocznicy pojawią się elementy współczesne. PiS organizuje Marsz Niepodległości przeciwko dalszej federalizacji Unii Europejskiej. To czystej wody zawłaszczenie historii do własnych celów politycznych. Nie pierwsze zresztą. Pamiętamy Jarosława Kaczyńskiego przed bramą Stoczni Gdańskiej, wskazującego kto tu jest prawdziwym Polakiem, a kto współczesnym ZOMO. Pewnie jutro znów dowiem się, że jako zwolennik wzmocnionej Unii Europejskiej jestem po stronie milicji...

Gubi się w tym zgiełku i oskarżeniach fakt, że Polska już ponad 20 lat jest wolna. Moim zdaniem, także. Taka jest pełna prawda o tej postaci. Dziś naprawdę nie ma sensu straszyć nią dzieci.

Szkoda, że państwo polskie nie potrafiło tego jasno stwierdzić, choćby ogłaszając amnestię dla ludzi zaangażowanych w stan wojenny, którzy potem przyłożyli się do budowy demokracji. Gdyby taką amnestię przyjęto, nie mielibyśmy powrotu do historii w okolicach każdego 13 grudnia.

Jerzy Jachowicz

[fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook