Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jacek Świat: Moje państwo mnie zdradziło

10.04.2014

Putin mógł być zainteresowany śmiercią Lecha Kaczyńskiego nie ze względu na jego potęgę, ale z czystej zemsty za gruzińskie upokorzenie - mówi wdowiec po posłance PiS.

Czwarta rocznica katastrofy smoleńskiej uświadamia, jak wiele jeszcze jest niewyjaśnionych kwestii w sprawie przyczyn tragedii. Obchody rocznicy katastrofy to także czas, kiedy można było zaobserwować wzmożoną aktywność prokuratury. Jak zauważa w rozmowie z portalem wdolnymslasku.pl, wdowiec po posłance PiS - Aleksandrze Natalii-Świat, rodziny mają jednak wrażenie, że prokuratura boi się współpracy z nimi.  

"Prowadzący śledztwo jak ognia boją się patrzenia im na ręce. Nie zgodzili się na udział niezależnego patologa przy powtórnych sekcjach. Nie zgodzili się na udział mec. Pszczółkowskiego przy badaniu próbek w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji. Nie dostaliśmy tzw. zrzutów, czyli zapisów odczytów detektorów wykrywających materiały wybuchowe. Nie możemy kopiować większości akt, nawet na zwykłe robienie notatek trzeba mieć specjalną zgodę. Seryjnie oddalane były i są wnioski dowodowe składane przez naszych pełnomocników. Przykładów jest znacznie więcej" - tłumaczy Jacek Świat. 

Zdaniem posła PiS najgodniejszym hołdem, który można złożyć ofiarom, które zginęły 10/04, jest wyjaśnienie przyczyn i poznanie prawdy dotyczącej tragedii. "Powinniśmy mieć do dyspozycji wrak i czarne skrzynki. Powinniśmy wykorzystać zdjęcia i zapisy satelitarne, które zapewne mają wywiady różnych krajów. Trzeba dowody dokładnie przebadać, np. składając wrak. W tych badaniach powinni wziąć udział najlepsi eksperci, jacy są na świecie, fachowi i bezstronni. Jest to tym ważniejsze, że z Rosji nie otrzymamy wielu dowodów, choćby opisu wyposażenia lotniska i zapisów rozmów z wieży kontrolnej. Wiele dowodów bezpowrotnie przepadło, myślę przede wszystkim o dokumentacji miejsca katastrofy" - tłumaczy Świat.

Zdaniem wdowca, od zwolenników wersji o zamachu wymaga się twardych dowodów, osoby przychylające się analizom komisji Millera, mają prawo wiedzieć swoje bez żadnych podstaw. "Mamy wierzyć bez żadnych dowodów, że ważący 50 ton samolot z potężną siłą uderzył w miękką ziemię rozpadając się na tysiące kawałków i nie zostawił śladu uderzenia. To świadczy o rzeczywistych intencjach tzw. dziennikarzy czy różnych fachowców od Laska". Świat dodaje, że tak jak niecałe cztery lata napisał, że "zawiodło go jego państwo", tak teraz mógłby nawet stwierdzić ostrzej: że zdradziło go jego państwo.

Wdowiec dodaje, że agresja Rosji na Ukrainę pokazała, że za naszą wschodnią granicą z łatwością szafuje się życiem niewinnym ludzi. "Putin mógł być zainteresowany śmiercią Lecha Kaczyńskiego nie ze względu na jego potęgę, ale z czystej zemsty za gruzińskie upokorzenie. To mogła być taka mafijna omerta. Dziś więc jasno jak nigdy dotąd widać, że oddanie całej sprawy Rosjanom było ze strony Donalda Tuska przejawem skrajnej głupoty. I jest to najdelikatniejsze określenie, jakiego można tu użyć."

Jak podkreśla mąż posłanki PiS wyjaśnienie przyczyn tragedii wciąż jest możliwe, jednak coraz trudniejsze - z powodu na niszczenie dowodów, czy śmierć niektórych świadków. Jednak do tego potrzebna jest "wola polityczna. To politycy rządzący naszym krajem muszą stworzyć odpowiednią atmosferę. Zapalić zielone światło. Zwrócić się do sojuszników w USA i NATO, a także w innych krajach o dostarczenie posiadanych przez nich informacji."

Wdowiec zauważa także, że konferencje prokuratury, a także zaplanowane spotkanie z dziennikarzami Macieja Laska nieprzypadkowo odbywają się w okolicach 10 kwietnia. Zdaniem Jacka Świata to jest de facto kampania do europarlamentu.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

mc,wdolnymslasku.pl

[fot. PAP/Zborowski]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook