Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jacek Karnowski: to rząd trochę z przeszłości

17.11.2011

Kilka nowych nominacji w drugim rządzie Donalda Tuska zastanawia, a nawet zdumiewa. Przede wszystkim Joanna Mucha - nowy minister sportu.

Owszem, ministerstwo formalnie dość mało ważne, ale jednak można się dziwić, że konstytucyjnym ministrem zostaje posłanka, której jedyną kompetencją wydaje się być... uroda. W pewnym sensie to znak czasu, i doskonałe podsumowanie całej taktyki Donalda Tuska, sprowadzającej się do eksponowania przewag wizerunkowych. Nie jest to zresztą taktyka nowatorska - we współczesnej demokracji medialnej politycy coraz bardziej zwracają uwagę na wygląd, zarówno swój, jak i swoich współpracowników. Tylko jednak we Włoszech Berlusconiego zdarzało się jednak, że o przydzielaniu ważnych stanowisk decydował sam wygląd, a nie wygląd połączony z choćby minimalnymi kompetencjami. Bo twierdzenie premiera, że Mucha może być ministrem sportu, ponieważ uprawiała wyczynowo sport, to tylko kiepski greps dla maluczkich. Każdy minister to przede wszystkim menadżer, a dopiero później - praktyk danej dziedziny.


Warto pamiętać, że ministerstwo sportu ma przed sobą duże wyzwanie związane z przeprowadzeniem mistrzostw Europy w piłce nożnej. W warunkach kryzysu i dużych napięć społecznych - z kibicami "na szpicy" - może to nie być wyłącznie miłym zadaniem.  

Ministrem sprawiedliwości został Jarosław Gowin, polityk ze skrzydła konserwatywnego, i co ważne - polityk bez wykształcenia prawniczego. Donald Tusk mówił, że liczy na energię Gowina, która ma pozwolić na radykalne usprawnienie wymiaru sprawiedliwości. Ciekawe, jak poradzi sobie z tym wyzwaniem ktoś spoza kasty prawnicznej - co będzie na pewno obciążeniem, ale może też być atutem. I jeżeli komuś w tym rządzie będę  szczególnie kibicował, to właśnie Gowinowi. Bo wymiar sprawiedliwości - zarówno w sferze przestępczości, jak i gospodarczej - to rzeczywiście kula u nogi polskiego rozwoju.

Ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej został Sławomir Nowak, do niedawna minister w Kancelarii Prezydenta. Ta nominacja też zastanawia. W rozmowach z dziennikarzami Nowak sugerował, że szykuje się raczej do pracy w resorcie obrony. Dostał tymczasem wyjątkowo trudny resort. Pieniądze z Unii jeszcze są, ale krajowych - koniecznych do współfinansowania inwestycji - coraz bardziej brakuje. Czy Nowak będzie potrafił twardo negocjować np. z koncernami budowalnymi? Czy będzie potrafił uporządkować chaos, jaki zapanował na polskich drogach, rozkopanych w sposób wyjątkowo bezładny? Można mieć wątpliwości.

Bartosz Arłukowicz w ministerstwie zdrowia zaskoczeniem wielkim nie jest. I można zaryzykować twierdzenie, że ma wielką szansę być lepszym ministrem niż Ewa Kopacz - obecna marszałek Sejmu. Minister Kopacz była bowiem ministrem wyjątkowo słabym, i wielokrotnie powinna stracić stanowisko w minionej kadencji. Nie straciła za sprawą szczególnej, zauważalnej przez wielu ochrony ze strony premiera.

Arłukowicz w poprzedniej kadencji porzucił SLD, teraz dostał nagrodę. Odnosi sukcesy, ale nie zapominajmy, że to sukcesy, których ceną jest zaprzeczenie sobie. W końcu to były śledczy z komisji hazardowej, który nazywał swoją obecną partię "partią plastikową", i wyjątkowo surowo oceniał jej aferalny dorobek. Co równie ważne - choć Arłukowicz obracał się w kręgu spraw społecznych, dotąd nie zaprezentował żadnego czytelnego pomysłu na naprawę sytuacji w resorcie zdrowia. Z kolei jego pomysły na walkę z  wykluczeniem okazały się bardzo egzotyczne (słynne bilety do teatru dla emerytów), i - z tego co widać - nie weszły w życie choćby w stopniu symbolicznym. No i Arłukowicz nie może też liczyć na ochronę, którą cieszyła się Ewa Kopacz.

Nowy rząd sprawia więc wrażenie dość przypadkowej układanki. Co więcej, to układanka, która nie sprawia wrażenia, by była w stanie stawić czoła nadchodzącemu kryzysowi.

Owo skupienie na wizerunku i opakowaniu jest tak naprawdę już przeszłością. Przed Polską i Europą prawdziwe wyzwania. Miło raczej nie będzie, i już wkrótce wizerunek może przestać być tak ważny.

Jacek Karnowski

[Fot. PAP/A.Ciereszko, B.Zborowski, G.Jakubowski, J.Bednarczyk, J.Turczyk, M.Kulczyński, P.Supernak, P.Polak, R.Pietruszka, R.Jocher, T.Gzell, T.Żmijewski.]

 

Warto poczytać

  1. mid-17118019 20.01.2017

    Premier: „Tabory się podciągnęły”

    „Wydarzenia, które miały miejsce, nie budzą wątpliwości, że chodziło o przejęcie władzy”.

  2. rziemkiewiczchlodnymokiemtvreo 20.01.2017

    Ziemkiewicz: „Wszyscy strasznie boją się Trumpa”

    „Jest przerażenie, że prezydentem USA zostaje człowiek, na którego Putin ma haki”.

  3. kanowsdgadh 19.01.2017

    Kanownik: Jesteśmy za najbardziej radykalnymi środkami ws. VAT . WYWIAD

    Każdy miesiąc opóźnienia to są setki milionów złotych, które wypływają z budżetu państwa do oszustów.

  4. stycznio 19.01.2017

    "wSieci Historii": Jak się biliśmy w Powstaniu Styczniowym?

    Tematem miesiąca nowego wydania miesięcznika „wSieci Historii” są nieznane epizody powstańców walczących o niepodległość w 1863 roku.

  5. bielus 19.01.2017

    Bielan we "wSieci": Szaleńcza opozycja przegrała

    Wicemarszałek Senatu Adam Bielan w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi mówi o istocie konfliktu toczącego się w Sejmie i dalszych krokach rządu we wprowadzaniu dobrej zmiany.

  6. swit 19.01.2017

    Świetlik: Nie widzę, by co trzeci Polak wspierał protesty

    Wiktor Świetlik odniósł się "Super Expressie" do sondażu WP, według którego rzekomo 15 milionów Polaków chce, by opozycja kontynuowała protesty.

  7. 70cdb516e4b14756914fa91facf4656b 18.01.2017

    Jakubiak: Partie bez idei zawsze tak kończą

    „Przedstawiciele części opozycji niedługo sami się zaorają. W kłamstwach, niedopowiedzeniach, matactwach”.

  8. kostrzewa-zorbaswSieci 18.01.2017

    Kostrzewa-Zorbas we „wSieci”: Po pierwsze – odstraszanie

    „Skuteczne odstraszanie zapobiega wybuchowi zbrojnego konfliktu” – zauważa ekspert.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook