Jedynie prawda jest ciekawa


Jabłoński: Rząd o mentalności księgowego

17.03.2013

"Matki Pierwszego Kwartału" - tak nazwały się kobiety, które urodzą przed 18 marca, i w związku z tym nie obejmie ich dłuższy, bo aż roczny urlop macierzyński, obiecany przez premiera Donalda Tuska. O dziwym dzieleniu matek w Polsce i ich dzieci rozmawiamy z ekonomista Ireneuszem Jabłońskim, ekspertem Centrum im. Adama Smitha.

Stefczyk.info: - Dlaczego rząd jest głuchy na apele i prośby matek, które urodziły już w 2013 r. ale przed magiczną datą 18 marca, by je również objął dłuższy urlop macierzyński? Tylko względy finansowe decydują?

Ireneusz Jabłoński: - To jest podawane jako ograniczenie formalne i pewnie tak jest. Ale to jest słabe uzasadnienie, ponieważ całość tej tzw. polityki wspierającej macierzyństwo jest ułomna. Jak wiemy, polityka kolejnych rządów idzie od ściany do ściany - jeden skraca urlop macierzyński do 3 miesięcy, drugi wydłuża w tak niedoskonały sposób. Co więcej, żaden z nich nie jest w stanie znaleźć rozwiązanie wystarczające do tego, żeby zapewnić pewien poziom minimum egzystencjonalnego dla kobiet, które decydują się urodzić dzieci i nimi zaopiekować.

Urlop macierzyński nie jest bowiem świadczeniem, którym mogłyby się cieszyć kobiety nie pracujące zawodowo, bo są bezrobotnymi, lub skończyły właśnie okres edukacji i nie podjęły jeszcze pracy zawodowej. Dlatego w tym i tak ułomnym świadczeniu została ta ułomność dodatkowo zwiększona poprzez taką trudne rzeczywiście poza optyką księgowego do uzasadnienia wprowadzenie cezury czasowej.

Wydaje się więc, że to niezadowolenie kobiet, które urodziły dzień, tydzień czy nawet miesiąc wcześniej jest uzasadnione. Ale powtórzę raz jeszcze - antidotum na sytuację demograficzną w Polsce nie jest licytowanie się czy to ma obowiązywać dwa miesiące wstecz, czy miesiąc do przodu, tylko spojrzenie na całość zagadnienia i objęcie świadczeniem umożliwiającym urodzenie i wychowanie dziecka w pierwszym - zresztą najtrudniejszym i dla matki i dla dziecka - okresie wszystkich kobiet rodzących w Polsce, a zatem również tych, które nie są czynne zawodowo.


Stefczyk.info: - W swoim drugim expose, premier Donald Tusk zapowiadał, że rok 2013 będzie rokiem inwestycji w rodzinę. Czy rząd ma jakąkolwiek politykę prorodzinną, czy tylko ją pozoruje?


- No, niestety trzeba stwierdzić, że poza zapowiedzią, która rodziła pewne nadzieje, niewiele tak naprawdę otrzymaliśmy. Można było bowiem przynajmniej w dobrej wierze odebrać to jako zwrócenie uwagi na jedną z najistotniejszych kwestii i społecznych i w konsekwencji ekonomicznych państwa i narodu - bo bez rodziny nie może funkcjonować społeczeństwo, a bez zdrowego społeczeństwa zdrowe państwo. W konsekwencji bez dzieci takie społeczeństwo nie może funkcjonować ani w wymiarze moralnym, a ni w wymiarze ekonomicznym, bo za lat 20 okaże się, że nie ma kto utrzymywać rodziców i dziadków.

A ta ułomna forma wspierania niedużej grupy kobiet i to jeszcze przy sztucznie określonej cezurze czasowej oczywiście nie może być uznana za politykę prorodzinną. Ustalenie takiej prawdziwej, systematycznej, wielowymiarowej i stabilnej polityki prorodzinnej jest jeszcze przed nami i wydaje się, że za to muszą się wziąć środowiska organizacji pozarządowych, bo w rządzie chyba nie ma do tego ani siły ani zainteresowania, a niektóre działania rządu, takie jak ostatnie spięcia wokół legalizacji "określonej formy organizacji sobie życia przez dorosłych ludzi" oczywiście nie są żadnym elementem polityki prorodzinnej a wręcz przeciwnie.


Stefczyk.info: - Dlaczego rząd nie robi nic, czy też nie potrafi nic zrobić, żeby przeciwdziałać tej dramatycznej sytuacji demograficznej w Polsce?

- Wynikać to może z kilku przyczyn, które ograniczają, albo zniechęcają rząd do podjęcia istotnych działań i w innych obszarach. Po pierwsze jest to tyrania status quo - "zawsze tak było, więc po co to istotnie zmieniać"? Każda istotna zmiana systemowa, poprzedzona zmianą mentalną wymaga zderzenia się ze sporą grupą - tą która dotychczas obsługuje ten ułomny system - przede wszystkim biurokracji i różnymi grupami kierowanymi ideologiami i zabobonami dzisiejszego wieku.

Drugi element to sytuacja, w której na skutek złego zarządzania finansami publicznymi, które są blisko złamania kolejnych progów ograniczających - konstytucyjnych i rzeczywistych, dominuje w rządzie mentalność księgowego, który już nie tylko w doraźnych działaniach, ale także tych, które powinny uchodzić za strategiczne i długofalowe ogranicza możliwość podejmowania odważnych działań poprzez bieżącą ocenę zapisów księgowych.

Oczywiście to jest nie tylko niewłaściwe, ale wręcz niebezpieczne, bo określanie strategii długofalowej państwa charakteryzuje się tym, że podejmuje się odważne decyzje, chcąc czerpać z ich owoców za lat 15, 20, czy 25, a w takim wymiarze powinna być oceniana polityka demograficzna.

Należy tylko mieć nadzieję, że ten lub następny rząd wyjdzie z tego zaklętego kręgu i wreszcie doczekamy się, jak już mówiłem - wielowymiarowej, odważnej, spójnej i przede wszystkim stabilnej polityki prorodzinnej, takiej, która by z jednej strony wzmacniała instytucję rodziny, pozwalała jej na samodzielność ekonomiczną a z drugiej wspierała te zachowania wewnątrz rodzin, które dadzą nam szansę na odwrócenie tego absolutnie samobójczego trendu demograficznego, którego jesteśmy niestety, dzisiaj świadkami.

not. zrk
[fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook