Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Isakowicz-Zaleski: Potrzebny jest silny duchowy przywódca

18.05.2014

Na pewno na nowo musi być odczytana funkcja prymasa, która w ostatnim czasie została bardzo osłabiona – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Stefczyk.info: Jak ksiądz ocenia nominację bp Wojciecha Polana na Prymasa Polski?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Moja ocena decyzji papieża Franciszka jest bardzo pozytywna. Biskup Polak jest człowiekiem młodym, a w sytuacji w której obecnie znajduje się Kościół w Polsce widać wyraźnie, że starsze pokolenie księży biskupów – z całym szacunkiem do ich wiedzy i zasług – nie znajduje recepty na rozwiązanie współczesnych problemów. Im młodsi będą biskupi, tym lepiej dla polskiego Kościoła.

Nowy prymas może pomóc uspokoić medialną nagonkę na Kościół jak w przypadku pedofilii?

Ten problem jest w rzeczywistości marginalną sprawą w Kościele, ponieważ w Polsce mamy do czynienia z małą ilością przypadków pedofilii wśród duchownych. Pragnę jednak zaznaczyć, że biskup Polak w tej materii sprawie zajął jednoznaczne stanowisko i teraz też podkreślił, że zamierza rozwiązać problem raz na zawsze.

Czy biskup Polak ma realizować w Polsce misję, papieskiego zarządzania, która polega na otwarciu na nowoczesność w połączeniu z troską o tradycję?

Myślę, że tak ważne nominacje jak prymasowska, papież Franciszek podejmuje osobiście po konsultacji i zasięgnięciu opinii na temat konkretnego kandydata. Problem, który mamy w Polsce należy rozwiązać właśnie w taki sposób – nie rezygnować z tradycji oraz sprawdzonych dogmatów, jednak w połączeniu w szukaniu nowym form ewangelizacji. Polski Kościół ma ewidentny problem z dopasowaniem się do współczesnego świata. Pragnę podkreślić tu dwie sprawy, które w są w nominacji bp Polaka bardo ważne: nowy prymas był przed długi czas delegatem ds. kolonii. Miałem okazję osobiście go poznać w Nowym Jorku, gdzie w polskim Kościele odprawiał Mszę św. z okazji wniesienie relikwii bł. księdza Jerzego Popiełuszki. W czasie gdy Polska mierzy się z problemem wielkiej emigracji – prymas powinien mieć doświadczenie w rozmowach z Polakami, którzy opuszczają nasz kraj. Druga ważna kwestia to fakt, że bp Polak był ze strony Episkopatu odpowiedzialny za kontakty z Rosyjską Cerkwią Prawosławną, co w obecnej sytuacji na Ukrainie może mieć ogromne znaczenie we wzajemnych relacjach.

Czy nowy prymas może stać się pierwszym po wielu latach wielkim przywódcą duchowym Polaków?

Na pewno na nowo musi być odczytana funkcja prymasa, która w ostatnim czasie została bardzo osłabiona. Gdyby dziś zadać pytanie: czy ma się zajmować prymas, to ja nie wiem co mam odpowiedzieć. Inaczej było za czasów kard. Wyszyńskiego, inaczej za kard. Glempa, a jeszcze inaczej za odchodzącego właśnie abp Kowalczyka, który nie miał pomysłu na tę funkcję. Może papież Franciszek chce nadać polskiemu prymasostwu nowy kształt. To jest bardzo potrzebne, aby pojawił się silny duchowy przewodnik.

Czy możemy spodziewać się nominacji kardynalskiej dla biskupa Polaka?

To byłaby bardzo dobra decyzja dla polskiego Kościoła. Ostatni dwaj prymasi nie byli kardynałami, a przywrócenie duchowej rangi prymasowskiej byłoby bardzo ważne. Ja może zwrócę uwagę, że dotychczas większość nominacji dla hierarchii polskiego Kościoła pochodziła z Krakowa. Kardynałowie Dziwisz, Nycz i Ryłko pochodzą z Krakowa. Teraz przyszedł czas na Wielkopolskę, bowiem trzy najważniejsze funkcje w polskim Kościele sprawują ludzie wywodzący się z centralnej części naszego kraju. To jest bardzo ciekawa sytuacja, która sprawia, że sam się zastanawiam nad przyszłym kształtem polskiego Kościoła. Jak zarządzać będą nim ludzie wychowani w wielkiej polskiej tradycji? Moim marzeniem jest aby cechowała ich troska o podstawowe wartości duszpasterskie i chęć wnoszenia czegoś nowego i dobrego dla Kościoła.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: PAP/Paweł Jaskółka]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook