Jedynie prawda jest ciekawa


"Inka" - zwykła dziewczyna, a jednak niezwykła...

03.09.2013

"Inka" jest postacią z krwi i kości, rówieśniczką dzisiejszych młodzieńców, która po prostu "zachowała się jak trzeba". Ten wzór trzeba pokazywać - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info dr hab. Piotr Niwiński, historyk z Uniwersytetu Gdańskiego. Danuta Siedzikówna urodziła się 85 lat temu, 3 września 1928 roku.

Stefczyk.info: Dlaczego Danuta Siedzikówna "Inka" ma tak szczególne miejsce w polskiej historii?

Dr hab. Piotr Niwiński: Przede wszystkim dlatego, że jej postać jest pewnym symbolem. To jest osoba, której rodzice zginęli z rąk obydwu okupantów, ojciec w sowieckiej niewoli, matka z rąk Gestapo. Sama "Inka" zaangażowana w działalność podziemną została za tę działalność przez NKWD aresztowana i cudem uniknęła wywózki na Sybir. Potem podjęła działalność konspiracyjną partyzancką, co przypłaciła śmiercią. Była osoba, która do końca strzegła ideałów, które warto dzisiaj propagować.

Przyjmując oczywiście, że "Inka" żyła w okropnych czasach, nasuwa się pytanie, jak jej dzisiejsi rówieśnicy wytrzymują porównanie z jej postawą. I nie chodzi mi o wytrzymanie tortur, ale bardziej o niezłomność w poczuciu przywiązania do Ojczyzny, ideałów. Jak głęboko w dzisiejszych 17-to czy 18-tolatkach jest zaszczepiony patriotyzm?

Trudno dziś mówić o "zaszczepianiu patriotyzmu". Bardziej kojarzę to z okresem XX-lecia międzywojennego, to jest ten czas, kiedy państwo w pewien sposób zaszczepiało patriotyzm wśród młodzieży. A młodzież, jak to młodzież, jest specyficzna grupą społeczną. To ludzie, którzy nie cierpią hipokryzji, którzy łakną prawdy i jakiejś takiej uczciwości i myślę, że tutaj należy postrzegać młodzież, która się w jakiś sposób na tej "Ince" wzoruje.

Widzimy młodych ludzi, którzy idą w rajdzie śladami sanitariuszki "Inki" na Podlasiu, który w tym roku właśnie się skończył. Patrzymy na drużyny harcerskie, które przyjmują ja jako patrona, czy szkoły, którą chcą nosić jej imię. To pokazuje, że jest ta oddolna chęć wzorowania się na osobie szlachetnej i na takim właśnie wzorze.

Kto chodzi na takie patriotyczne rajdy, o których pan mówi, jaka tam panuje atmosfera i o czym się tam rozmawia?

Bardziej mogę opowiedzieć o Rajdzie "Łupaszki", bo jestem zaangażowany w jego organizację. Są tam i harcerze i zwykła młodzież z podstawówek, gimnazjalna i licealna. Są także osoby dorosłe, zainteresowane historią. Ważne jest to, że ktoś, kto przyjeżdża na taki rajd, z reguły już przy nim pozostaje i wraca za rok. Ci, którzy szli w pierwszych rajdach, te dzisiejsze organizują. Uważają, że to jest godne naśladowania. A o czym rozmowy? Bardzo często są to rozmowy historyczne, powiem wprost - trudne. Czasami od młodych ludzi padają pytania o różne sprawy: dlaczego strzelano do ludzi? dlaczego zabijano ludzi? Trzeba tłumaczyć, czym jest wojna , czym jest postawa człowieka, że nie wszystkie przykazania w czasie wojny są przestrzegane, walniejsza jest ochrona ludności niż zachowanie pacyfistycznego pokoju.

W Krakowie w parku Jordana jest popiersie "Inki", teraz już zostało odnowione, ale wcześniej ktoś oblał je farbą. Jak pan ocenia taki czyn?

Ja to porównuję do sikania na krzyż, czy malowanie swastyk na murach. To bezczeszczenie i rzecz kompletnie nieuchodząca. Zawsze się tacy ludzie w społeczeństwie znajdą, ale mam nadzieje, że to jakiś nieliczący się margines.

Danuta Siedzikówna "Inka" jak pozostali Żołnierze Wyklęci odzyskuje należne sobie miejsce w historii i zbiorowej pamięci, czy jest szansa na to, że jej popularność, szczególnie wśród młodzieży będzie jeszcze wzrastała?

Mam nadzieję, że tak. Bo to jest postać, do której trudno "przyczepić się". Ale też wojna to taki czas, kiedy bohaterowie są często kreowani na świętych, a to jest według mnie kierunek błędny. "Inka" jest postacią z krwi i kości, rówieśniczka dzisiejszych młodzieńców, która po prostu "zachowała się jak trzeba". Ten wzór trzeba pokazywać. Ale nie jest to osoba święta. Miała chłopaka, była osoba dowcipną, ale z drugiej strony podobno bardzo skrytą. Zwykła osoba, zwykła dziewczyna, a jednak niezwykła…

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. M. Czutko

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook