Jedynie prawda jest ciekawa


Ile zapłacimy za "wielki sukces" premiera?

18.03.2012

Podana przez tygodnik "Uważam Rze" informacja, iż Donald Tusk jest jedynym kandydatem Europejskiej Partii Ludowej na następnego szefa Komisji Europejskiej warta jest zapamiętania.

Przede wszystkim dlatego, że jest prawdziwa. Co prawda sami zainteresowani zaprzeczają, ale wyraźnie miękko, i używając czasu teraźniejszego. Radosław Sikorski - broniąc premiera - użył nawet stwierdzenia, iż spekulowanie o możliwym awansie premiera Tuska jest "niepatriotyczne", czym pośrednio potwierdził ambicje polskiego szefa rządu.

Ta informacja jest cenna także dlatego, że wiele wyjaśnia. Dlaczego premier Tusk z takim zapałem, po latach głoszenia ideologii "tu i teraz", wziął się za reformowanie systemu emerytalnego, i to reformowanie radykalne? Ano dlatego, że - po pierwsze - Unia dobrze dziś patrzy na tego typu działania, a po drugie - premier potrzebuje opinii dzielnego reformatora, bez której trudno zdobyć będzie w czasie kryzysu Unii tak ważne stanowisko. Dlaczego premier finansuje radykalną lewicę z budżetowych pieniędzy? Ponieważ Unia pochwala takie działania. Dlaczego premier godzi się na pakt fiskalny, choć brutalnie i spektakularnie odmówiono mu prawa do uczestnictwa (poza wyjątkami) w szczytach eurogrupy? Bo wie, że nie może, nawet w sytuacji klęski, wystąpić przeciwko tym, którzy w UE karty rozdają. Dlaczego wreszcie szef polskiego MSZ wzywa Niemcy do przewodzenia na starym kontynencie? Bo ten egzotyczny ruch wzmacnia szanse polskiego premiera.

Dla premiera Tuska upublicznienie informacji, że myśli już - a może i od bardzo dawna - o nowym stanowisku, jest skrajnie niebezpiecznie. Teraz wszystkie jego ruchy będą analizowane z tego właśnie punktu widzenia. Niemal każdą jego decyzję będzie można przedstawić jako próbę przypodobania się unijnym mocodawcom. Ale to nie wszystko. Wizja Tuska odchodzącego z krajowej polityki może również zdestabilizować jego zaplecze. Dotychczasowi sojusznicy zaczną się rozglądać za nowym liderem, a wewnątrzpartyjna opozycja, dziś chowająca się po kątach, śmielej spojrzy w przyszłość. I podniesie głowę.

Jeżeli Tusk dostanie stanowisko szefa Komisji Europejskiej, będzie to oczywiście przedstawiane jako wyraz uznania dla pozycji Polski i dla niego osobiście. To oczywiście ułuda. Tak wysokie stanowisko dla Polaka nie zmieni bowiem zasadniczego układu sił w Unii, w której karty rozdają coraz bardziej Niemcy i jeszcze trochę Francuzi. Wybór Tuska będzie oznaczał raczej, że jest on postrzegany jako lojalny partner tandemu Merkozy, a nie polityk naprawdę samodzielny, który wniesie coś istotnego do polityki. Idąc jeszcze dalej - będzie to sukces Polski słono opłacony. Zresztą, gołym okiem widać, że rząd płaci za samą szansę awansu od dawna, choćby umizgując się do Berlina w sposób absolutnie niekonieczny, wręcz upokarzający.

Zabiegi Tuska o unijne stanowisko w szerszym planie są doskonałą ilustracją jeszcze ważniejszego zjawiska: kooptacji, wciągania elit narodowych w orbitę unijnej biurokracji. To w uznaniu swoich zasług przez Unię i jej decydentów politycy z naszej części kontynentu, choć zapewne nie tylko, widzą drogę do prawdziwego sukcesu. Skutki polityki dla przyszłości własnego kraju stają się sprawą drugorzędną. Prawdziwe życie to Unia i jej olbrzymi zasób świetnie opłacanych, prestiżowych stanowisk. Kraj ojczysty - co najwyżej trampolina.

Zjawisko to, niestety, coraz częstsze.

Jacek Karnowski

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook