Jedynie prawda jest ciekawa

I nie przebaczaj. Zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych...

02.11.2017
wspominam021102017
I nie przebaczaj. Zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych...

Mam 38 lat. Jestem, lubię tak o sobie myśleć, człowiekiem psychicznie dojrzałym. Z powodów, których nie trzeba opisywać, musiałem dojrzeć wcześniej niż większość moich rówieśników. Z całą mocą i odpowiedzialnością za słowo mówię dziś: nienawidzę Niemców i Sowietów. Traktuję ich w kategoriach wroga i będę ich tak traktował niezależnie od tego, ile czasu upłynie od zakończenia działań wojennych. Nie zmienią tego żadne reparacje. Nie zmieni tego nic.

Wierzę w Boga. Jako chrześcijanin wiem, że najważniejszym przykazaniem mojej świętej wiary jest przykazanie, które nakazuje miłować bliźnich. Zwłaszcza tych, którzy nas prześladują. Wiem. I mimo to nie umiem im przebaczyć. Zwłaszcza dziś, w tak ważnym dla nas, chrześcijan, dniu.

Nie umiem.

Dziś, kiedy Polska Agencja Prasowa poinformowała, że sąd we włoskim miasteczku nakazał Niemcom wypłatę odszkodowań 128 ofiarom hitlerowskiej masakry z listopada 1943 roku.

Dziś, kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości domaga się rekompensaty za krzywdy, których doznaliśmy od Niemców.

Dziś, kiedy głupcy zbywają debatę o reparacjach uwagami o przyjaźni polsko-niemieckiej i europejskiej jedności.

Nie chcę jedności. I gardzę reparacjami. Takiej zbrodni nie da się w żaden sposób zmierzyć i wycenić. Chcę o niej pamiętać. Będę o niej pamiętał zawsze. Reparacja pomoże im, sprawcom, mordercom i zbrodniarzom. Gotowi pomyśleć, że zmyli z siebie piętno zła. Nie da nic nam, dzieciom i wnukom ofiar.

Pamięć o tej zbrodni jest częścią mojego DNA. Mojej polskości. Mojej tożsamości. Jestem Polakiem o tyle, o ile pamiętam zbrodnie Sowietów i Niemców popełnione na moich przodkach. I nigdy im nie wybaczę.

Wspominam dziś, w dniu pamięci o tych, którzy odeszli, Wasze imiona.

Wspominam Ciebie, Andrzeju Trzebiński.

Który byłeś długimi miesiącami poszukiwany przez Niemców jako redaktor SiN-u. Kiedy aresztowano Cię pod przybranym nazwiskiem, nikt Cię nie zidentyfikował. Rozstrzelano Cię, Andrzeju, z ustami zalanymi gipsem. Jako jednego z zakładników egzekucji ulicznej na rogu ulic Wareckiej i Nowego Światu, dnia 12 listopada 1943 roku. Miałeś 21 lat.

Wspominam Ciebie, Wacławie Bojarski.

Kiedy 25 maja 1943 roku, razem z Tadeuszem Gajcym i Zdzisławem Stroińskim składaliście wieniec pod pomnikiem Kopernika. Za wieniec z biało-czerwoną szarfą zapłaciłeś cenę najwyższą, gdy dosięgnęła Cię kula niemieckiego policjanta. Miałeś 21 lat.

Wspominam Ciebie, Tadeuszu Gajcy

Który pióro Twoje zastąpiłeś na karabin. I odszedłeś, kiedy 16 sierpnia 1944 roku w Powstaniu Niemcy wysadzili kamienicę, w której się ukrywaliście razem ze Zdzisławem Stroińskim. Miałeś 22 lata.

Wspominam Ciebie, Janku Romocki

Który wielokrotnie ranny oddałeś swoje życie ukochanej Ojczyźnie. I ten nieszczęsny 18 dzień sierpnia 1944 roku, gdy bomba lotnicza wysadziła szpital na Miodowej 23. Miałeś 19 lat.

Wspominam Ciebie, Krzysztofie Kamilu Baczyński

Wspominam Ciebie, Zdzisławie Stroiński

Wspominam Ciebie, Janku Bytnarze

Wspominam Ciebie, Tadeuszu Zawadzki

Wspominam Ciebie, Inko

Wspominam Ciebie, rotmistrzu Pilecki

Wspominam Ciebie, Ogniu

Wspominam Ciebie, Jastrzębiu

Wspominam Ciebie, Roju

Wspominam Ciebie, Żelazny

Wspominam tysiące innych. Tych, których imion nie pamiętam. I tych, których imion nie poznałem.

Za Waszą pamięć nigdy im nie przebaczę.

  

Artur Ceyrowski

 

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook