Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Holland odleciała: mamy łże-chrześcijaństwo

08.09.2015

„To, że polski katolicyzm jest wsobny, wiemy nie od dziś. Mentalność Kalego mamy we krwi”.

Agnieszka Holland brutalnie atakuje polskie chrześcijaństwo i oskarża Polaków. Wszystko na łamach „Newsweeka”. „To, że polski katolicyzm jest totalnie wsobny, wiemy nie od dziś. To łże-chrześcijaństwo rozgrzeszające narodowy egoizm wybuchający zawsze wtedy, gdy trzeba się z kimś dzielić. Mentalność Kalego mamy we krwi” - reżyser zaangażowana w promowanie lewicowych ideologii. Holland mocno zdenerwowała kwestia imigrantów.

„Sporadycznie przeglądam hejt w sieci, ale to, co wypisują polscy internauci pod informacjami o uchodźcach, napawa mnie wielkim smutkiem. Nasuwają mi się skojarzenia z II wojną światową i stosunkiem znacznej części polskiego społeczeństwa do Holokaustu” - mówi reżyser sugerując, że Polacy byli współodpowiedzialni za zagładę Żydów. Niesamowita manipulacja.

„Porusza mnie jednak nie tylko to ciągłe zakłamani rzeczywistości, lecz także straszna pogarda dla tych, którzy migrują z Afryki i Bliskiego Wschodu z powodów ekonomicznych. Uchodźców, którzy życie jest zagrożone, jesteśmy jeszcze w stanie jakoś zrozumieć (jeśli są daleko od naszych granic), ale tych, którzy chcą po prostu lepiej żyć i zapewnić dzieciom lepszy start - już absolutnie nie” - ubolewa Holland. O oczywistych zagrożeniach w tej sprawie, jak widać, nie chce mówić.

Równie wiele emocji, co sprawa imigracji, u Holland wywołuje PiS. „W wypadku PiS mówimy o rządach formacji, której celem będzie okopanie się w fikcji poprzez izolację, poprzez zakłamywanie w sposób wręcz ostentacyjny naszej historii i poprzez odwoływanie się do najbardziej negatywnych i destrukcyjnych lęków oraz uczuć drzemiących w duszy narodu. Niechęć i lęk przed uchodźcami są ich przykładem” - przekonuje Holland.

I wraca do starej tezy o polskim antysemitymie. „Po publikacji „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa wydawało się, że pewne tamy pękają i zostanie uwolniona oczyszczająca fala, ale to trwało krótko i zostało szybko zakłamane, zakrzyczane godnościowym jazgotem. Przecież dokładnie takim właśnie argumentem próbował zmiażdżyć prezydenta Komorowskiego wówczas kandydat Duda w czasie debaty telewizyjnej, Zarzucając mu, że nie broni godności Polaków oskarżanych o zbrodnie na Żydach” - martwi się Holland.

I dodaje: „Po przegranych przez prezydenta Komorowskiego wyborach, w których udzieliłam mu publicznego poparcia, napadł na mnie w windzie sąsiad. Wygadywał niestworzone rzeczy. Mnie nie przyszłoby do głowy, aby napadać na kogoś, kto głosuje inaczej niż ja. Tryumfalistyczna agresja tamtej strony jest czymś nagminnym. I czymś spoza demokratycznego obyczaju”.

A potem płynnie przechodzi do atakowania tych, którzy „głosują inaczej niż ona”. „PiS to formacja, która do funkcjonowania potrzebuje wroga. Mentalność tej grupy obywateli oparta jest na urażonej dumie. Wrogiem był Tusk, teraz Kopacz, ale jeśli Platforma przegra, to trzeba będzie znaleźć nowego przeciwnika” - przekonuje Agnieszka Holland.

Jak widać Holland jest jednym z zacietrzewionych bojowników...

ez
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Holland

,

Polska

,

polityka

,

rząd

,

Lewicowa

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook