Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Hlebowicz: dlaczego Defilada Niezłomnych?

24.02.2015

„A gdy miną już dni walki, szturmów i krwi/Bratni legion gdy wreszcie powróci/Pójdzie wiara gromadą Alejami z paradą/I tę piosnkę szturmową zanuci”. Józef Szczepański „Ziutek”

Kiedy „Ziutek” żołnierz legendarnego batalionu „Parasol” pisał te słowa w połowie sierpnia 1944 roku w walczącej Warszawie on i jego koledzy mieli pewnie jeszcze nadzieję na pozytywne zakończenie ich walki. Jak wynika ze słów piosenki nie liczyli już nawet na pomoc polskich oddziałów z Zachodu, bo oni, ten „bratni legion”, mieli powrócić do ojczyzny, „gdy miną już dni walki, szturmów i krwi”. Powstanie upadło, Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie nie wróciły do kraju ze sztandarami, bronią, pełnym wyposażeniem. Niespełna połowa tych żołnierzy tułaczy zdecydowała się na powrót do Polski, już nie takiej samej, jaką opuszczali przed kilku laty. Choć z nazwy polska, ojczyzna była od 1945 roku sterowana przez sowieckich mocodawców. Wkrótce sąd Polski Ludowej pozbawił obywatelstwa 76 wybitnych oficerów polskiego wojska, z generałami Andersem, Maczkiem, Kopańskim, Chruścielem na czele.

W kraju tymczasem wielu ludzi nie chciało się pogodzić z sowietyzacją Polski i pozostawaniem w roli wasala obcego mocarstwa. Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych, które postanowiły przeciwstawić się „nowej władzy” szacuje się na 120-180 tysięcy osób. Do legendy przeszło wiele oddziałów dowodzonych przez tych, którzy jeszcze wczoraj walczyli z Niemcami. Na Białostocczyźnie i Pomorzu był to oddział mjr „Łupaszki”, na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu formacja mjr „Zapory”, na Podhalu grupa por. „Ognia”. Ostatni członek ruchu oporu – Józef Franczak ps. „Lalek” z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka” – zginął w obławie w Majdanie Kozic Górnych pod Piaskami (woj. lubelskie) osiemnaście lat po wojnie – 21 października 1963 roku. W walkach podziemia z komunistyczną władzą zginęło około 15 tys. ludzi, w tym około 7 tys. członków niepodległościowego podziemia.

Uczestnicy ruchu partyzanckiego określani są jako „żołnierze wyklęci”, „żołnierze drugiej konspiracji” czy też jako „żołnierze niezłomni”. W czasach PRL ogół jednostek antykomunistycznych określany był jako reakcyjne podziemie, Armia Krajowa to były „zaplute karły reakcji”. Określenie „żołnierze wyklęci” powstało w 1993 – użyto go pierwszy raz w tytule wystawy Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r., organizowanej przez Ligę Republikańską na Uniwersytecie Warszawskim..  

Defilada Pamięci Żołnierzy Niezłomnych organizowana jest przez Stowarzyszenie SUM, we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej, ma za zadanie wypełnienie tej luki o której kiedyś pisał i marzył „Ziutek” Szczepański. To ostatni bowiem moment, żeby oddać hołd nie tylko tym poległym i pomordowanym bohaterom, ale żeby powiedzieć „dziękuję” tym naprawdę już bardzo nielicznym żyjącym żołnierzom tamtych organizacji niepodległościowych.

Zaprosiliśmy do Gdańska, tego bastionu wolności kilkanaście grup rekonstrukcyjnych z całej Polski prezentujących m.in. oddziały „Łupaszki”, „Zapory”, Zgrupowania „Radosław”, żołnierzy Narodowej Organizacji Wojskowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość i wielu innych, w tym zgodnie z pieśnią „Ziutka” Szczepańskiego, oddziały Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie (2 Korpus Polski, Pierwsza Dywizja Pancerna pod dowództwem Gen. Stanisława Maczka, Pierwsza Samodzielna Brygada Spadochronowa po dowództwem Gen. Stanisława Sosabowskiego, polscy lotnicy, polscy marynarze).

Będziemy defilować od Bazyliki św. Brygidy ulicami Katarzynki, Podmłyńską, Pańską, Węglarską, Kołodziejską, Tkacką, Długą do Ratusza Głównego Miasta. Defiladę poprowadzi jadący na białym koniu, a jakże, wbrew prymitywnej propagandzie PRL, generał Władysław Anders. Następnie generał przejdzie na symboliczną trybunę gdzie wraz z kombatantami „wyklętych” formacji przyjmie Defiladę. Po przejściu przed trybuną oddziały w szyku ustawią się na Długim Targu, gdzie dowódca będzie wizytował formacje i odbierał raport oficera łącznikowego. Każda formacja będzie miała tablicę z własną nazwą, prowadzący będzie prezentował poszczególne jednostki historyczne a zarazem grupy rekonstrukcyjne. Podkreśleniem czynu zbrojnego Żołnierzy Niezłomnych będzie udział w wydarzeniu zdobycznego czołgu „Panthera”, który przez kilka dni był wykorzystywany przez batalion „Zośka” w walkach powstańczych na Woli.

W Defiladzie weźmie udział orkiestra oraz chór. Bardzo istotnym elementem Defilady Pamięci jest dla nas udział młodzieży ze szkół, w tym z tych placówek, których patronów w tym dniu czcimy w sposób szczególny.  Na odrębne podkreślenie zasługuje udział kibiców z całej Polski niosących transparenty poświęcone pamięci Żołnierzy Wyklętych. To właśnie środowisko kibiców piłkarskich dba w ostatnich latach o godne uczczenie pamięci naszych ważnych wydarzeń historycznych, zarówno w czasie meczów piłkarskich, rocznic tych wydarzeń jak i organizowanej od kilku lat przez duszpasterza tego środowiska ks. Jarosława Wąsowicza SDB, pielgrzymkach na Jasną Górę.

Pamiętaj, Ciebie także nie może zabraknąć na tej wyjątkowej Defiladzie!

Pamiętaj, po raz pierwszy w wolnej Polsce uczcimy w ten sposób pamięć Żołnierzy Niezłomnych!

Pamiętaj, cześć i chwała oddawana Bohaterom to nasz wspólny obowiązek!

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Adam Hlebowicz

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook