Jedynie prawda jest ciekawa


Historycy o katyńskich dokumentach

11.09.2012

Historycy i autorzy książek o Katyniu w USA uważają, że wśród dokumentów na ten temat opublikowanych przez amerykańskie archiwa nie ma wielu rewelacji. Niektóre z nich potwierdzają jednak - ich zdaniem - ukrywanie sowieckiej winy za tę zbrodnię przez rządy USA i Wielkiej Brytanii.

"Nie sądzę, by te dokumenty specjalnie zmieniły nasze ogólne rozumienie polityki amerykańskiej w sprawie Katynia. Potwierdzają one zasadniczo to, co wiemy, że wielu przedstawicieli rządów USA i Wielkiej Brytanii wcześnie wiedziało, że to ZSRR jest za ten mord odpowiedzialny" - powiedział znany historyk dziejów najnowszych z Uniwersytetu Harvarda, profesor Mark Kramer.

"Dokumenty pokazują wewnętrzne dyskusje i spory w rządzie amerykańskim czy powinno się ujawnić prawdę w czasie wojny. Jest tego więcej niż się spodziewałem. Byli ludzie - nie wyżsi funkcjonariusze, tylko urzędnicy Departamentu Stanu i naszej ambasady w Moskwie - którzy chcieli powiedzieć to, co wszyscy wiedzieli. Roosevelt nie był jednak do tego skłonny. Ale nie jest to nic nowego" - dodał.

Kramer zwrócił jednak uwagę, że z dokumentów wynika, że rządy USA aż do rozpadu ZSRR w 1991 r. wzbraniały się przed oficjalnym uznaniem sowieckiej odpowiedzialności za Katyń.

"W 1992 r. jeden z działaczy Polonii amerykańskiej napisał do administracji prezydenta George'a W.H.Busha w sprawie Katynia. Urzędnik Departamentu Stanu odpowiedział mu, że aż do przyznania w kwietniu 1990 r. przez rząd ZSRR, że to Stalin odpowiada za Katyń, władze amerykańskie +nie miały wystarczających informacji+ na ten temat. Jak można było tak mówić, skoro prawda była znana już ponad 40 lat wcześniej?" - zapytał retorycznie profesor.

Zdaniem Krystyny Piórkowskiej, działaczki stowarzyszenia rodzin katyńskich i autorki książki o Katyniu, dokumenty potwierdzają jej tezę, że kilku amerykańskich i brytyjskich jeńców wojennych zabranych przez Niemców do Katynia, po odkryciu tam masowych grobów polskich oficerów wiosną 1943 r., napisało reporty do swoich władz stwierdzające, że sprawcami zbrodni są Sowieci.

Jednym z nich był słynny raport pułkownika Johna Van Vlieta, który zniknął po wojnie - ale nie był to jedyny raport napisany przez naocznego świadka niemieckiej wizji lokalnej w Katyniu.

"Z opublikowanych dokumentów wynika wyraźnie, że rządy USA i Anglii wiedziały już w lecie 1943 r. o prawdzie katyńskiej i to od swoich własnych obywateli. Te informacje docierały do nich przez cały czas, był nawał tych raportów" - powiedziała Krystyna Piórkowska.

Uważa ona, że do należy teraz nalegać na ujawnienie materiałów z archiwów generała Johna Collinsa, w czasie wojny dowódcy 7 armii USA w Europie i przełożonego pułkownika Van Vlieta.

"Generał Collins byl pierwszym najwyższej rangi oficerem, który odebrał raport Van Vlieta zaraz po jego wyjściu z obozu w 1945 r. Mimo to Collins nigdy nie wystąpił przed komitetem Maddena (szefem komisji śledczej Kongresu w sprawie Katynia. Dlaczego? Ano właśnie..." - powiedziała Piórkowska.

Według Piórkowskiej, raporty amerykańskich jeńców mogły zostać zatajone, ponieważ wysyłali je z obozów niemieckich w zaszyfrowanej formie. Kiedy Kongres prowadził dochodzenie w sprawie Katynia w latach 1951-1952, toczyła się wtedy wojna w Korei i Amerykanie nie chcieli publicznie ujawniać, że ich jeńcy wojenni wysyłają zaszyfrowane komunikaty.

"Dowódcy chcieli zabezpieczyć przeżycie własnych jeńców, którzy byli w rękach północnych Koreańczyków. Wydaje mi się to prawdopodobne, gdyż ostatnio miałam okazję rozmawiać z byłym lotnikiem sił powietrznych USA i kiedy wspomniałam mu o tej korespondencji z obozów, w ogóle nie chciał na ten temat rozmawiać" - powiedziała.

Bardziej surową ocenę postawy władz amerykańskich wystawił Allen Paul, amerykański dziennikarz i pisarz, autor bestselleru o Katyniu, wydanego w Polsce w 2007 r.

"Nowo odtajnione dokumenty pozostawiają niewiele wątpliwości, że rząd amerykański był poinformowany przez niezawodne źródło na długo przed końcem II wojny światowej, że Rosjanie zamordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Źródłem tym był płk Van Vliet" - powiedział Paul na konferencji z okazji publikacji dokumentów w poniedziałek na Kapitolu.

Według Paula, raport Van Vlieta dotarł "do samej góry, czyli z Departamentu Wojny do samego prezydenta F.D.Roosevelta".

W "zniknięciu" tego dokumentu - jego zdaniem - kluczową rolę odegrał ówczesny szef wywiadu wojskowego, generał Clayton Bissell, na co wskazuje jeden z odtajnionych w poniedziałek dokumentów z archiwów amerykańskich.

"Bissell mówił, że przesłał oryginał raportu Van Vlieta do Departamentu Stanu, ale nigdy go tam nie znaleziono i dochodzenie prowadzone przez dowództwo wojsk lądowych orzekło, że nic nie wskazuje na to, by to zrobił" - powiedział Paul.

Generał tłumaczył, że "wyciszył" raport, aby nie sprawiać kłopotu Rosjanom w okresie, gdy USA zależało na przyłączeniu się ZSRR do wojny z Japonią, od momentu kapitulacji Niemiec w maju 1945 r. do sierpnia 1945 r.

Podobny los - przypomniał Allen Paul - spotkał raport na temat Katynia brytyjskiego ambasadora przy rządzie polskim na uchodźstwie, Owena O'Malleya, który premier Winston Churchill wysłał do Roosevelta 13 sierpnia 1943 r.

Ukrywanie prawdy trwało także po wojnie, chociaż ZSRR stał się najważniejszym przeciwnikiem USA w czasie zimnej wojny. W połowie 1953 r. ówczesny sekretarz stanu John Foster Dulles nie zgodził się z postulatem Kongresu, aby sprawę Katynia i winy ZSRR skierować do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

"Dulles twierdził, że Rosjanie pomogą zakończyć wojnę koreańską, co okazało się fantazją" - powiedział Paul.

"Rząd USA musi oczyścić atmosferę w sprawie tego, co nasze władze wykonawcze zrobiły, aby ukryć zbrodnię. Nasz rząd powinien nasilić poszukiwania dalszych dokumentów związanych z Katyniem i wezwać Rosjan - którzy wciąż nie ujawniają informacji, które muszą być opublikowane - aby zrobili to samo" - mówi amerykański pisarz.

"A najważniejsze, że czas najwyższy, żebyśmy ogłosili przeprosiny albo oświadczenie skierowane do Polaków wyrażające głęboki żal. Ukrywanie prawdy o Katyniu opóźniło o lata zrozumienie przez Amerykanów prawdziwej natury stalinizmu" - powiedział Allen Paul.

ansa/pap

[fot.PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook