Jedynie prawda jest ciekawa

Haniebny wpis Adriana Zanberga. Lewicowy działacz znów atakuje NSZ

15.09.2017
ns15092017
Haniebny wpis Adriana Zanberga. Lewicowy działacz znów atakuje NSZ

Sejm przyjął właśnie haniebną uchwałę, w której stwierdza, że hitlerowscy kolaboranci "dobrze zasłużyli się ojczyźnie". Uchwałę, która wprost wymienia Brygadę Świętokrzyską NSZ, przyjęto przez aklamację. Nie sprzeciwił się jej żaden poseł "liberalnej" opozycji! Sekretarz klubu Nowoczesnej przemawiał za to dziś w Sejmie... z opaską Narodowych Sił Zbrojnych na ramieniu – napisał na swoim facebookowym profilu Adrian Zandberg. Lider lewicowej formacji Razem kolejny raz zaatakował Narodowe Siły Zbrojne.

Sejm wybiela formację, która według raportów Armii Krajowej współpracowała z gestapo. W Brygadzie Świętokrzyskiej prominentną rolę odgrywały takie postaci jak Hubert Jura "Tom" - odpowiedzialny za mordy na ukrywających się Żydach, skazany przez AK na karę śmierci za kolaborację z niemieckim okupantem. Gratulacje, Nowoczesna! Może jeszcze wybierzecie się na Marsz Niepodległości? – perorował lider lewicowej partii.

Zacznijmy od tego, że podobne sformułowania powinny automatycznie wykluczać z grona osób, z którymi warto podejmować polemikę. Mimo to należy pamiętać, że partia Razem to legalna organizacja, działająca w ramach porządku prawnego w Polsce. Tego typu tezy wygłaszane przez lidera tej formacji budzą oczywiście jak najgorsze skojarzenia, ale są to – niestety – dla tego marginalnego ruchu tezy bardzo typowe i charakterystyczne. Warto więc zaapelować do towarzyszy z Razem, którzy w strukturach swojej partii potworzyli różnorodne „Komitety Równościowe”, „Komitety Dyscyplinarne” i „sądy koleżeńskie”, aby sięgnęli po elementarną, wolną od propagandy i kłamstw wiedzę historyczną. 

Przypomnijmy zatem fakty. 

To właśnie Brygada Świętokrzyska – którą od czci i wiary odsądza dziś lider lewicowej formacji – 5 maja 1945 roku uwolniła ponad 1000 kobiet w obozie koncentracyjnym w Hołyszowie. Polki, Francuzki, Holenderki, Belgijki i Żydówki – wszystkie miały zostać eksterminowane, rozkaz komendanta obozu Gerharda Lichtenaua już zapadł. Dzięki odwadze polskich żołnierzy z formacji narodowych do masakry kobiet w Hołyszowie nie doszło. 

Czy wśród Narodowych Sił Zbrojnych, organizacji liczącej ponad 75 tysięcy ludzi, znaleźli się tacy, którzy uznawali w 1945 roku za większego wroga Sowietów niż Niemców? Tak. Czy to było błędne myślenie? Odpowiedzi na to pytanie udzieliła powojenna historia Polski, którą Zandberg i jego towarzysze powinien przyswoić choćby na poziomie szkoły podstawowej. 

Czy można zarzucać NSZ – jako formacji – antysemityzm? Zapytajmy o to historyka. Zacznie więcej Żydów zginęło z rąk swoich towarzyszy z ruchu komunistycznego, w wyniku różnych rozrachunków w oddziałach, bandach, grupach przetrwaniowych komunistycznych. Motywacje tych mordów były bardzo różne - jedna tylko grupa Gwardii Ludowej związana z Gronczewskim "Przepiórką" i Flisem "Maksymem" wyrżnęła na terenach między Janowem i Kraśnikiem stu kilkudziesięciu Żydów, a jeśli do tego dodamy "dorobek" bandy "Kiełbasy", która też w pewnym momencie została afiliowana przy Gwardii Ludowej, to ten bilans zwiększy się o kolejne setki ofiar – mówi dr Kazimierz Krajewski.

Przypomnijmy też, że powołanie Narodowych Sił Zbrojnych było wynikiem myślenia części młodej przedwojennej inteligencji. Na temat NSZ w okresie powojennym napisano masę kłamliwych artykułów i propagandowych „dzieł”. NSZ-owców mordowano, trzymano w więzieniach, torturowano, a tzw. „wiedzę” o nich propagandyści i pseudonaukowcy rozpowszechniali w sposób wręcz obrzydliwy, posługując się inwektywami. Żołnierzy podziemia narodowego  ukazywano jako „faszystów”, „antysemitów”, „kolaborantów” i „zdrajców”. Zarówno Sowieci, jak i Niemcy nienawidzili polskiego podziemia narodowego. Okupanci niemieccy podczas wojny diagnozowali, że jest to formacja szczególnie niebezpieczna – bo ideowa. Według NSZ polskie cele wyznaczały m.in. granica na Odrze i Nysie Łużyckiej oraz włączenie całych Prus wschodnich do Polski.

Koniecznie należy przypomnieć, iż Narodowe Siły Zbrojne różniły się od innych formacji zbrojnych Polskiego Podziemia. Co je odróżniało? Niezależność polityczna - bez wpływu żadnego obcego, nawet "zaprzyjaźnionego" rządu. Niezależność finansowa, wszak NSZ funkcjonował bez pieniędzy z Londynu i Moskwy. I wreszcie - niezależność ideologiczna. NSZ wyrastał z potrzeby powołania w Europie Środkowo-Wschodniej takiego organizmu politycznego, który będzie w stanie przeciwstawić się niemieckiemu imperializmowi i bolszewickiej naturze. 

Artur Ceyrowski



CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook